Hiszpania rozgromiła Turcję na ich terenie aż 6:0, a bramkę w tym spotkaniu zdobył Ferran Torres, dla którego był to 22. gol dla reprezentacji. Tym samym, jak wylicza Mundo Deportivo stał się jedenastym najlepszym strzelcem La Rojy w historii. Do wejścia do TOP10 napastnikowi Blaugrany brakuje jednego trafienia.
- To zawsze coś wspaniałego zagrać dla reprezentacji, zdobyć bramkę i pomóc zespołowi. Rozegraliśmy niesamowite spotkanie od 1. do 90. minuty. To jest droga, którą trzeba podążać - zaczął Ferran.
- Zawsze mówiłem, że jednym z celów w mojej karierze jest znaleźć się wśród najlepszych strzelców drużyny narodowej. Trzeba wciąż marzyć i zdobywać kolejne bramki - powiedział w Teledeporte, po tym, jak w rankingu wszechczasów wyprzedził Míchela z 21 trafieniami i zrównał się z Julio Salinasem.
- Nigdy nie można odpuścić, tym bardziej grając na wyjeździe. Wiedzieliśmy jak grać, mając dobry wynik, a mimo to chcieliśmy więcej. Nie jest to coś dobrego, kiedy jesteś faworytem i wszyscy od ciebie wymagają, ale jestem pewien, że będziemy prezentować się bardzo dobrze - zakończył napastnik Barçy.
Komentarze (2)