Nie wszyscy utalentowani piłkarze Barcelony zdołają przebić się do pierwszego zespołu. Często wielu z nich odchodzi już na wczesnym etapie kariery. Tak się stało z Unaiem Hernándezem, który w styczniu trafił do Al-Ittihad. Jak się okazuje, 20-latek wyznaczył kierunek kilku swoim kolegom.
Paru zawodników nie doszło do porozumienia z Blaugraną ws. przedłużenia kontraktu i postanowiło przenieść swoje talenty do innych ekip, w tym na Bliski Wschód. Kilka dni temu potwierdziło się odejście Pau Prima do katarskiego Al-Sadd. Pomocnik od miesięcy był w konflikcie z klubem z powodu braku podpisania nowej umowy. Barça była pewna, że Prim i tak zamierza odejść na zasadzie wolnego transferu, dlatego w pewnym momencie został odesłany na trybuny. Teraz rzeczywiście związał się z nową ekipą do 2029 roku.
Na Bliski Wschód trafił też Arnau Pradas. 19-latek był gwiazdą juvenilu A, który sięgnął po tryplet. Mimo to skrzydłowy zdecydował się na odejście z klubu, a w ostatnim czasie pozyskanie tego zawodnika ogłosiło Al-Wahda ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które stawia na sprowadzanie młodszych graczy. Pradas podpisał kontrakt do 30 czerwca 2029 roku. Więcej na temat tego piłkarza można przeczytać w tym artykule.
Zobaczymy, czy bogate ekipy z Bliskiego Wschodu będą teraz mocniej polować na talenty La Masii. Przekonamy się też, czy taka droga rozwoju sprawi, że wychowankowie będą w stanie napędzić swoje kariery, z dala od centralnego obiegu piłkarskiego w Europie.
Nieco inny, ale też nietypowy kierunek obrał Hugo Alba. Napastnik został zaprezentowany jako nowy piłkarz OFK Belgrad. 19-latek ma już za sobą debiut w meczu towarzyskim z Dinamo, przegranym 0:4. Liga serbska rozpoczyna się 19 lipca, a Alba będzie miał też okazję do występów w Lidze Konferencji.
Komentarze (22)