- Oczywiście, że wierzę, iż zdobędą jakiś tytuł. To nie tak, że tylko ja to widzę - to oni sami to udowodnili. Zostało to, co najtrudniejsze, czyli finisz we wszystkich rozgrywkach, i oczywiście patrząc na ich grę, jest powód do optymizmu.
- Ci, którzy zostali, to wszyscy faworyci. Skoro dotarli aż tutaj, eliminując swoich rywali, to cała czwórka jest wielkimi faworytami - w przeciwnym razie nie byliby w tej pozycji. Dotarcie do półfinału Ligi Mistrzów to trudna sprawa.
- Lamine Yamal i Cubarsí? To nie jest normalne. Zdarza się co jakiś czas, ale w Hiszpanii coraz lepiej pracuje się z dziećmi już od najmłodszych lat, co sprawia, że chłopcy są gotowi znacznie wcześniej niż normalnie. To wyjątkowe talenty. Już kiedyś, mimo mniejszego przygotowania, Raúl zadebiutował bardzo młodo, wielu innych również. Powtórzę: w Hiszpanii pracuje się bardzo dobrze, ale oczywiście mówimy o chłopakach, którzy mają wyjątkowe zdolności do gry - inaczej nie mogliby grać na tym poziomie w tym wieku.
- Rywalizacja Realu Madryt z Arsenalem? Myślę, że kluczowy był pierwszy mecz. Wczoraj Real miał bardzo trudne zadanie. Mimo swojej historii związanej z remontadami trafił na świetnego rywala. Arsenal miał sporą przewagę z pierwszego meczu, zagrał świetnie i nie pozwolił Realowi nawet spróbować odrobić strat.
Komentarze (11)