Barcelona jest już w półfinale Ligi Mistrzów, a dziś wieczorem pozna swojego kolejnego rywala w tych rozgrywkach. Mimo dość wyrównanej rywalizacji Bayernu z Interem piłkarze obu drużyn będą musieli uważać, bo tylko jedna żółta kartka dzieli wielu z nich od absencji w pierwszym starciu kolejnej rundy zmagań.
Po pierwszym spotkaniu bliżej awansu są Włosi, którzy wygrali na Allianz Arenie 2:1, choć to Bawarczycy dominowali i stworzyli sobie więcej dogodnych okazji. Ekipie Simone Inzaghiego wystarcza teraz obronienie wyniku ze starcia rozgrywanego w Niemczech. W barwach Interu zabraknie Denzela Dumfriesa czy Piotra Zielińskiego, ale większe problemy ma Bayern. Vincent Kompany nie będzie mógł skorzystać z Jamala Musiali, Alphonso Daviesa, Dayota Upamecano czy Manuela Neuera.
Pierwsi dwaj na pewno nie będą mogli zagrać w starciach z Barceloną, a i francuskiemu stoperowi będzie o to trudno. Z kolei według prognoz La Gazzetta dello Sport Dumfries i Zieliński mogą być do dyspozycji Inzaghiego już na kolejne pojedynki Interu w Serie A. W kontekście ewentualnej rywalizacji z Blaugraną warto zwrócić uwagę, że w obu zespołach jest sporo zagrożeń zawieszeniem na pierwszy mecz w przypadku otrzymania dziś żółtej kartki. W ekipie Bayernu muszą uważać León Goretzka, Leroy Sane, Konrad Laimer, Serge Gnabry i Kingsley Coman, a w zespole Interu – Henrich Mychitarian, Alessandro Bastoni, Lautaro Martínez, Nicolo Barella, Benjamin Pavard i wspomniany Dumfries.
Jesteśmy ciekawi, jakie jest Wasze zdanie co do kolejnego rywala Barcelony. Wolelibyście zagrać o finał z Bayernem czy Interem? Zachęcamy do wzięcia udziału w ankiecie i podzielenia się swoją opinią w komentarzu.
Komentarze (14)