Premier League po raz kolejny jest jednym z największych graczy na rynku, a klub, który lubi ściągać zawodników z LaLigi, nadal dąży do wzmocnienia swojego składu. Aston Villa, bo o nich mowa, jest bardzo zainteresowana jedną z sensacji ostatnich miesięcy w lidze hiszpańskiej, Óscarem Minguezą, co potwierdzają media.
Zawodnik Celty Vigo ma kontrakt do 2026 roku i klub chce przedłużyć z nim umowę, ale wie, że nie jest to łatwe, ponieważ piłkarz rozważa już inne opcje. Obecnie jego klauzula wynosi 20 milionów euro i angielski klub chce podpisać z nim kontrakt już teraz w styczniu.
Aston Villa zamierza negocjować cenę transferu, choć nie wyklucza, w razie konieczności, zapłacenia klauzuli. Nie jest to pierwszy zespół, który jest zainteresowany byłym zawodnikiem Barcelony, a jego agenci rozglądali się po lidze włoskiej i angielskiej, szukając możliwych drużyn, do których mógłby się przenieść.
Idea klubu z Vigo jest jasna: nie chcą, aby zawodnik odchodził, jest on ważną częścią drużyny, a zastąpienie takiego zawodnika w styczniu nie jest łatwe. Jak podaje Relevo, Celta najprawdopodobniej odniesie się do klauzuli, choć oczywiście jeśli wpłynie oferta na podobnych warunkach, klub nie wyklucza sprzedaży, bo wie, że w czerwcu jego wartość spadnie.
Barcelona może zarobić
Jednym z ważnych szczegółów jest to, że Barcelona nadal ma prawa do zawodnika. Połowa tego, co zostanie zapłacone za zawodnika, trafi do kasy Barçy, co byłoby wielką pomocą dla katalońskiego klubu. Z tego powodu Celta nie chce teraz negocjować, ponieważ wie, że cała kwota nie trafiłaby do nich, a jeśli obniży swoje żądania, to tylko na prośbę zawodnika. Według Relevo, na chwilę obecną żadna drużyna nie skontaktowała się oficjalnie z klubem.
Fabrizio Romano podaje jednak, że angielski klub rozpoczął rozmowy w sprawie transferu Oscara Minguezy, ale na ten moment nie są to zaawansowane negocjacje. Dziennikarz podkreśla, że były zawodnik Barcelony jest jednym z głównych celów Aston Villi na zimowe okno transferowe, ponieważ zarząd i sam Unai Emery lubią zawodnika.
Komentarze (5)