"Tajemnice Spotify Camp Nou" według ASa

Mateusz Doniec

28 grudnia 2024, 18:30

AS

3 komentarze

Fot. Getty Images

Na dzisiaj Barcelona nie wie, kiedy będzie mogła wrócić na Spotify Camp Nou. Jest to niezaprzeczalna rzeczywistość i główna tajemnica, która zajmuje i martwi dyrektorów klubu. Dziennik AS postarał się opowiedzieć nieco więcej o "sekretach Spotify Camp Nou".

Podczas świątecznego lunchu z mediami prezydent Joan Laporta nalegał, że powrót na stadion planowany jest "tak szybko, jak to możliwe", ale przyznał również, że jeśli stadion nie będzie gotowy w marcu, trudno będzie wrócić w tym sezonie. Podczas zgromadzenia mającego na celu ratyfikację przedłużenia umowy z Nike, wiceprezydent ds. instytucjonalnych, Elena Fort, wyjaśniła, że w ciągu najbliższych kilku dni odbędzie się spotkanie z firmą Limak, aby spróbować określić przybliżoną datę powrotu. Spotkania z turecką firmą budowlaną stały się regularne w ostatnich tygodniach.

Według Sergiego de Juana z dziennika AS obecnie sytuacja wygląda następująco: dawno minęły czasy, gdy klub utrzymywał, że powróci na Spotify Camp Nou na 125-lecie klubu. "Wrócimy w listopadzie 2024 roku z 70% pojemności na pewno. Z FCB Botigą, muzeum i dużą częścią miejsc VIP już gotowych. Ale jeśli tak się nie stanie, Limak poniesie konsekwencje ekonomiczne. Najostrzejsza z nich to milion euro za każdy dzień opóźnienia. Ale tak się nie stanie" - zapewniał wiele miesięcy temu Laporta.

I to jest prawda. Nie stanie się tak, ale nie dlatego, że prace zostały już zakończone, ale dlatego, że niewiadome, które miały miejsce przez cały ten czas, uwolnią turecką firmę budowlaną od kar finansowych. Pojawiły się różne przeszkody na drodze prac, od późnego uzyskania pozwoleń, braku siły roboczej, zmian w harmonogramie robotników, a nawet złej pogody.

Ale Barcelona mogła być zbyt optymistyczna, jeśli chodzi o ustalenie daty powrotu. Nie można zaprzeczyć, że tempo budowy jest wysokie i jasne jest, że postępy zostały poczynione w bardzo dobrym tempie. Ale jak powiedział dyrektor operacyjny Espai Barça, praca jest faraońska. "Aby dać ci wyobrażenie o wielkości wykonywanej pracy: co dwa miesiące budujemy Torre Agbar. A każdy dzień pracy kosztuje milion euro” - podkreślił.

Po powrocie na Spotify Camp Nou Barcelona będzie mogła pomieścić około 64 tys. osób ze końcowym 105 tys. Używane będę pierwsze dwie trybuny, ponieważ trzecia jest w budowie. Klub i Rada Miasta opracowały już plan mobilności na rundę rewanżową, który będzie zrównoważony i będzie traktował priorytetowo ruch pieszy i transport publiczny na stadion.

Gra na Montjuïc jest dla Barcelony "bardzo kosztowna", ale jest bardzo prawdopodobne, że będzie trzeba negocjować przedłużenie umowy z BSM, firmą zarządzającą obiektem. Rada miejska Barcelony powiedziała, że nie będzie stwarzać problemów klubowi, ponieważ "jest on najważniejszym klubem w mieście". Będzie jednak musiał usiąść do rozmów, ponieważ istnieją zobowiązania wobec promotorów koncertów.

Przeprowadzka na Montjuïc była obciążeniem finansowym dla Barcelony, która chce jak najszybciej wrócić do domu, aby rozpocząć eksploatację nowego stadionu. Oczekuje się, że po zakończeniu budowy Espai Barça zarobi 247 milionów euro więcej. Jest to kwota uzgodniona z finansistami, którzy pożyczyli klubowi 1,5 miliarda euro. Zgodnie z tym, co powiedzieli, nie osiągnęli maksimum w prognozie przychodów, aby być w bezpiecznej strefie, ale dla dobra Barcelony będą musieli wypełnić ją co do joty, ponieważ w przeciwnym razie Goldman Sachs, ich główny wierzyciel, mógłby chcieć interweniować.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze