„Iñaki Peña jest w spektakularnej formie”

Krystian Cichocki

12 grudnia 2024, 21:30

Sport

49 komentarzy

Fot. Getty Images

„Fumando espero al hombre al que yo quiero” („Paląc, czekam na mężczyznę, którego kocham” – tłum. red.) śpiewała Sarita Montiel (hiszpańska piosenkarka – przyp. red.) – takimi słowami artykuł na temat Iñakiego Peñi rozpoczął Ivan San Antonio ze Sportu.

Dziennikarz pisze, że nawet Barça przestała czekać na to, aż Iñaki Peña pokaże wątpiącym, że w cieniu Ter Stegena jest świetny bramkarzem i klub podpisał kontrakt z Wojciechem Szczęsnym. Ivan San Antonio sugeruje, że to Hansi Flick, trener pierwszej drużyny Barçy, był pierwszym, który kończył debatę słowami: „Gra Iñaki Peña”.

Szkoleniowiec powiedział to publicznie, ale zwrócił się również do bramkarza prywatnie: „Grasz i tak zyskujesz szanse, aby grać dalej”. Jak czytamy w tekście Sportu, to normalna rzecz, ponieważ dzieje się tak z każdym profesjonalistą. Jego [Iñakiego Peñi] rozwój, wbrew wszelkim przeciwnościom, doprowadził go nawet na konferencję prasową przed meczem w Dortmundzie. „To już jest jego awans” – pisze Ivan San Antonio. Parada za paradą, takie jak te niezwykłe, które zrobił w Niemczech, dały ciągłość tym, które wykonał w Sewilli przeciwko Betisowi i w wielu innych meczach. „Iñaki Peña zamienił debatę wokół siebie w dym” – twierdzi dziennikarz Sportu.

Puchar Króla dla Szczęsnego?

Urodzony w Alicante zawodnik przyznał w trakcie przygotowań, że drużyna była „zszokowana przesadzonym pomysłem Flicka”. Co więcej, jego plan wymagał od Iñakiego Peñi nie tylko świetnego refleksu, ale także stania się pierwszym obrońcą, kolejnym zawodnikiem z pola. San Antonio podkreśla, że był to prawdopodobnie aspekt, który najtrudniej było przyswoić hiszpańskiemu bramkarzowi, ale teraz opanował je wszystkie. Było to widoczne na Signal Iduna Park, gdzie zapobiegał niebezpiecznym zagraniom, wychodząc z pola karnego, aby wyczyścić piłki, które przekroczyły linię obrony. Zapewnił również oddech dla swoich kolegów z drużyny, gdy Dortmund naciskał.

Ivan San Antonion pisze, że Flick będzie musiał teraz zdecydować, kto zagra w Pucharze Króla. Pierwszy przystanek to starcie z Barbastro w sobotę 4 stycznia, i sensowne byłoby, aby wystąpił Wojciech Szczęsny, który przybył, aby wzmocnić pozycję bramkarza po poważnej kontuzji Ter Stegena. Byłoby to dobre dla dynamiki grupy i ponieważ, jak to miało miejsce w przypadku Iñakiego w poprzednich sezonach, wszyscy trenują, aby grać. Dziennikarz Sportu, podkreśla, że Hansi Flick ma ostatnie słowo, a, zdaniem San Antonio, prawda jest taka, że "Iñaki Peña jest w spektakularnej formie".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze