Wyjazd Barcelony na Son Moix, na Majorkę, ale również środowy mecz Athleticu z Realem Madryt są rozgrywane na zapas. To spotkania w ramach 19. kolejki, ale LaLiga umieściła je w pierwszym tygodniu grudnia. Dlaczego?
Od wtorku (3 grudnia) do czwartku (5 grudnia) rozgrywane są spotkania 1/32 finału Pucharu Króla. Żadna z czterech drużyn, które grają swoją kolejkę na zapas w LaLidze, nie bierze jeszcze udziału w tym turnieju. Dopiero od etapu 1/16 finału Barcelona, Real Madryt, Mallorca i Athletic dołączą do rywalizacji. To wszystko przez udział w Superpucharze Hiszpanii.
Między 8 a 12 stycznia 2025 roku odbędzie się kolejna edycja Superpucharu, w której zagrają właśnie te ekipy, które teraz nadrabiają swoje mecze LaLigi. Przez opóźnione dołączenie do rozgrywek Pucharu Króla wytworzyła się luka, która pozwala na rozegranie tych spotkań w tym tygodniu, by żaden z zespołów nie był do tyłu, jeśli chodzi o zmagania ligowe.
Przypomnijmy, że Barcelona zagra z Athletikiem w półfinale Superpucharu Hiszpanii już 8 stycznia, a ewentualny finał przeciwko komuś z pary Real Madryt - Mallorca odbędzie się 12 stycznia. Równolegle reszta zespołów będzie odbywała swoje pojedynki w ramach 19. kolejki LaLigi.
Najpierw jednak pora na zmagania ligowe. Barcelona rozegra dziś swoje spotkanie na Majorce i spróbuje przełamać ostatnią złą passę, a Real Madryt uda się do Bilbao, by zmierzyć się jutro z Athletikiem Ernesto Valverde, który nie przegrał od 6 października i meczu z Gironą na wyjeździe.
Komentarze (9)