Sport: Cień Xaviego nad Hansim Flickiem

Przemek Walczak

1 grudnia 2024, 15:30

Sport

1 komentarz

Fot. Getty Images

FC Barcelona zaliczyła piorunujący początek sezonu, demolując kolejnych rywali. Apogeum optymizmu nastąpiło po pogromach nad Bayernem Monachium i Realem Madryt, ale Barça nie potrafiła wygrać trzech ostatnich spotkań ligowych z teoretycznie słabszymi rywalami, przez co może stracić fotel lidera. Według Sportu nad Flickiem zawisł "cień Xaviego".

Po 15 kolejkach Blaugrana ma na koncie 34 punkty. Biorąc pod uwagę hiobowe nastroje, które panowały przed sezonem, jest to całkiem niezły wynik. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, a początek sezonu pokazał, że ten zespół stać na wiele więcej. Dość powiedzieć, że taki sam wynik osiągnęła Barça Xaviego w ubiegłym sezonie, kiedy również miała na koncie 34 punkty po 15 rozegranych kolejkach. 

W sezonie 2022/23, czyli pierwszym, w którym Xavi prowadził sezon od początku do końca, jego drużyna miała na tym etapie 38 punktów, a końcowo sięgnęła po upragnione mistrzostwo. Odczucia dotyczące obu szkoleniowców są jednak zgoła inne, i mało który fan Barçy chciałby powrotu Xaviego na ławkę klubu. Z czego to wynika?

Przede wszystkim chodzi o styl gry drużyny. Katalończyk często zadowalał się minimalistycznymi wynikami i zwycięstwami 1:0. Słynne unocerismo to określenie, które nie pasuje do filozofii Barçy, która w swoim DNA ma zapisaną ofensywną grę. Hansi Flick, chociaż nie jest wyznawcą tiki-taki udowodnił, że jego Barcelona potrafi grać widowiskowo i zdobywać wiele bramek. Drugim aspektem jest gra w Europie - wydaje się, że tam Barça powróciła wreszcie na dobre tory, i jest w stanie walczyć i wygrywać z największymi.

Blaugrana roztrwoniła już swój margines błędu i musi jak najszybciej powrócić na właściwe tory, jeśli dalej chce liczyć się w walce o wszystkie trofea. Wydaje się, że rywale nauczyli się już stylu Flicka i umieją zaatakować jego słabości. Teraz Niemiec musi udowodnić, że jest wszechstronnym szkoleniowcem i potrafi się dostosować, żeby wrócić na zwycięską ścieżkę. Pragmatyzm i narzekanie na sędziów, to coś, czego kibice Barcelony nie będą akceptować, o czym przekonał się już Xavi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze