Rozwój Lamine Yamala jest czymś, co może posłużyć za przykład dla młodych adeptów futbolu, którzy chcieliby w przyszłości być jak gwiazda Barcelony. W wieku zaledwie 17 lat jest już mistrzem Europy, ale piłkarskie szczyty dopiero przed nim. W rozmowie z LaLiga World Lamine opowiedział o swojej ambicji i odczuciach jakie towarzyszą mu przed pierwszym Klasykiem w tym sezonie.
''W tym roku, kiedy dostaję piłkę i czuję, że kibice na trybunach zaczynają krzyczeć to bardzo mnie motywuje'' - mówi Lamine. Trybuny na Montjuïc z pewnością dają piłkarzowi coś ekstra, dodatkowy bodziec do gry. Sam piłkarz dość często podnosi ręce do góry przed rzutem rożnym bądź wyrzutem z autu, prosząc fanów o dodatkowe wsparcie.
Na Santiago Bernabéu panować będzie odmienna atmosfera z perspektywy piłkarza Barçy. Wrogie nastawienie fanów Realu Madryt nie powinno być jednak problemem dla zawodnika, który na ostatnich mistrzostwach Europy poprowadził Hiszpanię do końcowego triumfu, po drodze musząc mierzyć się między innymi z reprezentacją Niemiec. Stadion w Stuttgarcie wypełniony po brzegi kibicami gospodarzy i wielka stawka spotkania nie zrobiła na 17-latku zbyt wielkiego wrażenia i nie związała nóg.
Lamine w sobotni wieczór najprawdopodobniej będzie mierzył się z Ferlandem Mendym. Skrzydłowy Barcelony zaznacza jednak, że rywal nie ma znaczenia w kwestii sposobu jego gry, dodaje również pewien element motywacyjny: ''Staram się zwykle patrzeć na bocznego obrońcę i ruszam na niego. To uczucie, którego nie miałem nigdy wcześniej. To jakby moja mama była za mną i mówiła mi, żebym atakował rywala. Nie potrafię tego opisać, to niesamowite''.
Lamine zaznacza, że rodzina odegrała zasadniczą rolę w jego dobrym zachowaniu na boisku, pomimo trudnych spotkań, kiedy jest bezczelnie kopany przez rywali: ''Najważniejszą rzeczą jest to, jak cię wychowali rodzice. Dzięki temu, można zobaczyć jakim się jest''.
''Chciałbym zostać zapamiętany w historii Barçy jako legenda. Dzięki Barcelonie jestem tym, kim jestem. Dała mi wszystko'' - podkreśla 17-latek, którego celem jest gra dla Blaugrany przez wiele lat, choć wie jak wyglada życie zawodowego piłkarza i nie na wszystko może mieć bezpośredni wpływ: ''Moje życie ostatecznie zależy od piłki nożnej, chciałbym zostać tu do końca życia''.
Przed nim oraz całym zespołem hitowe starcie na Santiago Bernabéu. Barcelona zwyciężając na terenie odwiecznego rywala będzie mogła odskoczyć w tabeli na sześć oczek, co byłoby fenomenalną wiadomością, a sam Lamine będzie chciał pokazać swoją klasę i pomóc zespołowi najlepiej jak umie w odniesieniu triumfu.
Komentarze (20)