Trwa odliczanie do podpisania przez Wojciecha Szczęsnego kontraktu z Barceloną. Pytanie, jakie trzeba sobie zadać już teraz, brzmi, kiedy Polak wróci do określonej sprawności, skoro w zasadzie był już na emeryturze.
Doniesienia co do roli Szczęsnego w zespole Hansiego Flicka są różne. Niektórzy twierdzą, że Iñaki Peña wyjściowo dalej będzie numerem 1, ale jednak można się spodziewać, że jedynie do czasu powrotu 34-latka do formy. Same komunikaty ze strony klubu o znaczeniu pierwszego z wymienionych mogą świadczyć o chęci zapewnienia 25-latkowi pewności siebie przed następnymi meczami, w których Szczęsny jeszcze nie zagra nawet, gdy już podpisze kontrakt. Chyba nikt nie spodziewa się bowiem, że Polak z marszu wejdzie do pierwszej jedenastki po przejściu na emeryturę, zwłaszcza że swój ostatni mecz rozegrał 21 czerwca.
Powrót do pracy
Jak podaje Toni Juanmarti ze Sportu, Szczęsny, gdy tylko wyobraził sobie powiedzenie „tak” Barcelonie, wznowił aktywność na poziomie profesjonalnym. Wrócił do rutyny z okresu pracy w Juventusie. Nadal przebywa w Marbelli, ale ma udać się do Blaugrany w niedzielę lub w poniedziałek, kiedy to odbędą się badania medyczne i podpisanie kontraktu. Co ciekawe, dziennikarz pisze, że będzie on obowiązywał „minimum” do końca sezonu. Tak więc niewykluczone, że do umowy zostałby dołączony opcjonalny rok kontynuowania współpracy.
Kiedy będzie gotów do gry?
Według Juanmartiego przewidywania są takie, że Szczęsny będzie gotów na rywalizację z Sevillą 20 października po przerwie reprezentacyjnej. Bez wątpienia okres występów drużyn narodowych będzie dla bramkarza czasem wytężonej pracy w Ciutat Esportiva. Bliscy Polaka zapewniają, że myśli on już o Klasyku 26 października, który jeszcze niedawno pragnął zobaczyć z wysokości trybun. Zapowiada się, że będzie w nim uczestniczył przynajmniej z ławki rezerwowych.
Na Kanale Sportowym swoje zdanie ws. powrotu Szczęsnego do rywalizacji wyraził były bramkarz Bartosz Białkowski. Według niego Wojtek będzie wolał potrenować 2-3 tygodnie przed powrotem do gry.
Dom blisko Lewandowskiego
Juanmarti twierdzi, że Szczęsny jeszcze nie wybrał, gdzie zamieszka, ale planuje osiedlić się w Castelldefels, blisko swojego przyjaciela Roberta Lewandowskiego. Mimo to wraz z rodziną ma przemieszczać się między Barceloną i Marbellą, gdzie wszyscy się teraz znajdują. Profil miasta też miał pomóc Szczęsnemu w podjęciu decyzji, bo zdaniem dziennikarza Sportu zawodnik być może nie przyjąłby propozycji np. z angielskich klubów.
Komentarze (47)