Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński, Karol Chowański (ocena sędziego)
Ocena trenera: Hansi Flick: 8.0
Skład wystawiony przez Niemca nieco zaskoczył. Od pierwszych minut postawił on na Torre, Sergiego Domingueza czy Gerarda Martína. Rotacje były jednak potrzebne i cieszy to, że na odpoczynek mogli liczyć Casadó i Cubarsí, a niecałą godzinę rozegrał także Pedri. Doczepić można się tylko do kolejnych 90 minut Lamine Yamala, choć mamy nadzieję, że skrzydłowy rozpocznie na ławce mecz z Getafe. Barcelona miała w tym meczu sporo problemów z podaniami za plecy obrońców, zarówno dogrywanych górą, jak i po ziemi Kłopotliwe były też wejścia z drugiej linii. Przed stratą większej liczby bramek uchroniło nas szczęście (odgwizdane spalone) czy udane interwencje ter Stegena. Imponować może natomiast ofensywny styl gry, ciągłe dążenie do zdobywania bramek, a Barcelona pod wodzą Flicka pokazuje jak niewiele czasu potrzebuje, by przedostać się w pobliże pola karnego i stworzyć zagrożenie. Cieszy też to, że Hansi potrafi budować graczy – okazuje się, że nieco zapomniany Torre może być ciekawą opcją z ławki, a wartościowymi zmiennikami mogą być tacy gracze jak Dominguez czy Gerard Martín - dla wielu kilka tygodni temu zupełnie nieznani. Pomimo tego, że zespół był mocno osłabiony, a ostatnia wyjściowa jedenastka miała trzech rezerwowych, to drużynie udało się i tak rozbić Villarreal 5:1 na wyjeździe, co musi być docenione w ocenie.
Ocena sędziego: Mateo Busquets Ferrer – 3,0
Komitet sędziowski: Baleary (Comité de Árbitros de las Islas Baleares)
Sędzia RFEF: od 2022, sędzia w Primera División: od 2023, ur. 31.10.1993 w Palmie
Busquets Ferrer zaczął mecz stanowczo. Dani Parejo ujrzał kartkę po 65 sekundach gry, była to reakcja adekwatna do zdarzenia. Przez resztę starcia w Vila-Real sędziemu zabrakło konsekwencji działania, na szkodę piłkarzy i widowiska. Krótko po upomnieniu Parejo Eric García podjął ryzyko przy zatrzymaniu Ayoze Péreza. Zupełny brak faulu w tej akcji trzeba uznać za błąd arbitra. Zrehabilitował się w 10. minucie gry, gdy odgwizdał przewinienie Gerarda Martína na Pino. W 23. minucie nie było mowy o faulu Raphinhi w obrębie pola karnego i sędzia wyraźnie wskazał to piłkarzom. Sergi Domínguez był bliski żółtej kartki (29.), lecz arbiter odszedł od ukarania młodego Katalończyka za jego pierwszy faul w meczu. Przed przerwą Eric García uniknął kary za chwycenie wpół Ayoze. Sądzę, że sędzia popełnił błąd – graczowi Barçy należał się żółty kartonik.
Po przerwie kumulacja fauli i złej krwi przerosła Mateo Busquetsa Ferrera. Po faulu na Lamine (47.) arbiter zbyt łagodnie obszedł się z Pérezem, a w kolejnej akcji zbagatelizował przewrócenie Pablo Torre. Atak Baeny na Raphinhę (52.) mógł przynieść Andaluzyjczykowi zakończenie meczu. Noga uniesiona na wysokość kolana stworzyła bardzo niebezpieczną sytuację dla Brazylijczyka. Szybkie tempo gry i ostra gra gospodarzy na tym etapie meczu sprawiały rosnące problemy sędziemu, który był spóźniony lub źle się ustawiał. Dobrze, ze dostrzegł zagranie ręką Comesañi podczas jednego z ataków gospodarzy. Po obejrzeniu akcji na ekranie VAR sędzia Busquets Ferrer wzorcowo ocenił sytuację z 64. minuty, przyznając „żółtko” obrońcy i rzut karny gościom.
Gospodarze podejrzewali Peñę o złapanie piłki w ręce po zagraniu kolegi (70.). Powtórki przekonały mnie, że arbiter z Majorki zachował się właściwie, odmawiając podopiecznym Marcelino stałego fragmentu gry. W 78. odgwizdano faul Erica García, który za samą frekwencję w moim opisie zasłużył na upomnienie. Impet przewinienia zapewnił je Pau Victorowi (83). Doczekał się jej też Ayoze Pérez (86), który mocno dał się we znaki goleniom gości. Sędzia przeoczył ostre wejście Akhomacha w G. Martína (88.), a w 89. minucie powinien usunąć z boiska Cardonę za bandyckie zaatakowanie Yamala. Na takie okazje są czerwone kartki, każdą inną decyzję trzeba uznać za błąd. W ciągu 90 minut widzieliśmy nierówną dyspozycję Busquetsa Ferrera. Choć właściwie ocenił okoliczności faulu Lamine w polu karnym i rozdał kilka zasłużonych kartek, to wymagania tego zaciętego, pełnego emocji meczu przerosły arbitra. Dwie dobre decyzje przekładał w niedzielę jedną błędną.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 2,5
Komentarze (18)