Hansi Flick: Czuję się winny kontuzji Fermína

Dawid Lampa, Mateusz Doniec

18 września 2024, 20:39

Barça One

41 komentarzy

Fot. Getty Images

Jutro, na inaugurację Ligi Mistrzów w sezonie 2024/25 Barcelona zagra z Monaco na wyjeździe. Hansi Flick porozmawiał dziś z dziennikarzami, mówiąc, że to on ponosi winę za kontuzję Fermína Lópeza oraz że celem Barçy jest wygrana w Lidze Mistrzów. Oto pełny zapis konferencji prasowej.

Czy po tych tygodniach widzisz już w drużynie twoją pracę, czy widzisz rzeczy, które ty zaimplementowałeś?

Hansi Flick: Myślę, że graliśmy bardzo dobrze. Taki był nasz pomysł, kiedy zaczynaliśmy. Treningi z zespołem, presezon... Myślę, że dobrze sobie poradziliśmy i także widzę, jak pressujemy i że intensywność drużyny jest dobra, jest fantastyczna. Ale wiem, że... Kiedy tutaj przyjechałem, to widziałem, że zespół ma bardzo wysoką jakość. Zaczynaliśmy z młodymi piłkarzami, niektórzy mieli 15 lat, a teraz mają 16. I potem, z biegiem czasu doświadczeni zawodnicy i piłkarze, którzy grali w reprezentacjach, zaczęli przyjeżdżać. To dało nam kolejny krok i to niewiarygodne. Bardzo cieszymy się z tego, co widzimy każdego dnia. My, jako sztab trenerski, chcemy dawać graczom pomysły, przekazywać filozofię - to, jak chcemy grać, ale na koniec to piłkarze muszą to pokazać na boisku, czy na treningach. I radzą sobie bardzo dobrze, co widać w wynikach. Pięć meczów i wszystkie wygrane, a ostatnie spotkanie było bardzo, bardzo solidne. Graliśmy dobrze z piłką i bez piłki, a na ten moment to jest nasz klucz do sukcesu.

[Marta Ramón, RAC1] Jaki jest wpływ Daniego Olmo na grę Barcelony, odkąd przyszedł do klubu? Mam nadzieję, że dasz radę znaleźć dla niego zastępstwo, biorąc pod uwagę jego rolę na boisku.

To zawsze ciężkie, by zastąpić kogoś jeden do jeden i tak samo jest z Danim, bo ma jakość z piłką przy nodze, przed bramką rywala, umie strzelać gole, umie wykonywać ostatnie podanie. Daje nam także pewność siebie, kiedy jesteśmy w posiadaniu piłki. Cóż, musimy to zaakceptować, nie możemy tego zmienić i inny zawodnik wejdzie za niego na boisko. Obyśmy mogli zagrać na tym samym poziomie, na jakim zagraliśmy w ostatnich dwóch meczach.

[Carlos Monfort, Jijantes] Powołałeś dziś kuzynów Fernándezów - Toniego i Guille. Jak ich oceniasz i czy jesteś nimi zaskoczony?

Moja pierwsza odpowiedź też była o nich, bo Toni miał przecież 15 lat, ale tak - mają dużą jakość i podstawy do tego, by być dobrymi piłkarzami. Jestem naprawdę pod wrażeniem, jak La Masia rozwija piłkarzy i bardzo dobrze to widzieć. Kiedy potrzebujemy kogoś ze szkółki, czy Barçy B, czy juvenilu, to jakość nie spada. To bardzo dobrze ich mieć. Mamy Toniego i Guille, którzy dobrze radzili sobie na naszym treningu i nie mam wątpliwości, że mogę ich tu wziąć oraz że mogą zagrać.

[Jordi Blanco, ESPN] Z powrotem Ansu Fatiego i dwoma kuzynami Fernándezami aż 14 piłkarzy tutaj jest z La Masii. Czy Barça powinna podążać tą ścieżką - zamiast kontraktować wielu piłkarzy, to pozyskiwać tylko tych topowych i wierzyć w szkółkę?

Muszę powiedzieć, że kiedy zgodziłem się na pracę, to wiedziałem, że mamy taką sytuację i zaakceptowaliśmy wszystko. I myślę, że warto podążać tą ścieżką, bo La Masia to tożsamość tego klubu. Mogą być bardzo dumni z tego, co robią i z pracy, jaką wykonują. Można zobaczyć, ilu zawodników stamtąd jest teraz w naszej drużynie. Z Andrésem [Cuencą] i dwoma kuzynami mamy tu dwóch szesnastolatków i jednego siedemnastolatka więcej. To jest dobre, a mówiąc o dzisiejszym treningu, ostatnim przed meczem z Monaco, powiedziałem do nich: - Hej, mamy bardzo wysoką jakość. I to jest dla nas ważne - by postawić kolejny krok do poprawienia i ulepszenia naszej gry w każdym meczu. To nasz cel, by zawsze stawiać następny krok. Teraz musimy kontynuować pracę. Nie wiem, co wydarzy się jutro. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony, ale nigdy nic nie wiadomo. To jest futbol i tu nie zawsze wszystko jest sprawiedliwe.

[Albert Hernández, Televisión Española] Po pierwszych czterech meczach w LaLidze spotkanie z Gironą był sprawdzianem. Czy jutrzejszy mecz jako debiut w Europie można postrzegać podobnie?

Pokazaliśmy w ostatnich meczach, jak poważnie gramy i jak skupieni rozpoczynamy mecze. Starcie z Gironą było pojedynkiem na poziomie Ligi Mistrzów, co można było zobaczyć. Girona także jest bardzo dobra z piłką przy nodze, ale z naszym pressingiem bardzo cierpieli. Strzeliliśmy cztery gole. Ale jutro wiemy, że mamy przed sobą dobrego przeciwnika, który wygrał z nami w Pucharze Gampera, ale teraz to jest inna sytuacja, Liga Mistrzów, którą rozpoczynamy. To najlepsze rozgrywki na świecie i myślę, że wszyscy są gotowi i chcą grać. Oby to poszło w dobrym kierunku.

[Victor Navarro, COPE] Dziś wraca Ansu Fati, ale kontuzjowany jest Fermín López. Jaka jest przyczyna tej kontuzji?

W ostatnich dniach i tygodniach działaliśmy z piłkarzami krok po kroku. Po kontuzji jest bardzo ważne, żeby wprowadzać ich stopniowo i dawkować obciążenie. Ansu radzi sobie teraz bardzo dobrze. Dzisiejszy trening też był świetny i jest dla nas dobrą opcją. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że go mamy, bo on daje nam inne opcje i to dobrze go mieć. Rozmawialiśmy o Danim, także o Gavim, który jest już w treningu, ale nie gotowy na sto procent. Gra w dziadka, czy bierze udział w gierkach pozycyjnych, podobnie jak Frenkie. Musimy zadbać o to, jak to będzie działać. Jeśli chodzi o Fermína, to muszę powiedzieć, że to wielka szkoda, bo cóż... Grał w dwóch turniejach i mogę powiedzieć, że czuję się trochę winny, gdyż nie rozmawiałem z trenerem reprezentacji U-21, bo normalnie powiedziałbym: - Hej, zostaw go w domu, proszę. Jednak nie ma żadnych wytłumaczeń i czuję się winny temu, co się stało, bo to zawodnik, którego potrzebujemy teraz w tej sytuacji. Potrafi strzelać gole, ale jest też bardzo profesjonalny. Wczoraj, kiedy go widziałem u lekarza, to nie była to najlepsza wizyta. Teraz musimy dbać o piłkarzy, bo ostatecznie czasami to jest za dużo i czasem musimy trochę zwolnić. 

 

[Ivan San Antonio, Sport] Ile minut może jutro rozegrać Ansu Fati, który wraca do kadry meczowej? Na jakiej pozycji go widzisz? Lewe skrzydło czy środek ataku?

Co do minut, nie wiem. To może być 30 minut, 45 minut... Jest gotowy do gry. Myślę, że może zagrać 45 minut. Znam jego ulubioną pozycję, ale nie powiem jej teraz, bo mamy jutro mecz. Zobaczycie, gdzie zagra. Bardzo cieszy się grą w piłkę, strzelaniem goli na treningu i tego potrzebujemy. Potrzebujemy zawodników zdolnych do strzelania goli.

[La Vanguardia] Czy spoglądaliście na mecz o Puchar Gampera przeciwko Monaco czy to już zupełnie inny scenariusz?

Myślę, że nie można porównywać. To zupełnie inny mecz, inni zawodnicy na boisku. Jesteśmy już więcej dni, więcej tygodni w rozgrywkach. Myślę, że zawodnicy wiedzą, co mają robić. Nie mieliśmy dużo czasu, ale jesteśmy dobrze przygotowani. Jutro mamy ostatnią odprawę przed meczem i zawodnicy będą wiedzieć, co będą musieli robić.

[Adria Albets, Cadena SER] Jules Koundé powiedział, że kiedy jesteś w Barçy, to twoim celem w Lidze Mistrzów jest wygranie jej. Co ty o tym sądzisz?

Flick spytał swojego asystenta na konferencjach z uśmiechem, czy naprawdę to powiedział, a potem również z uśmiechem na twarzy zapytał o to samo dziennikarza.

Możecie mi wierzyć, ja też o tym myślę. Kluby, takie jak Barça, wielkie kluby zawsze chcą wygrywać tytuły. Liga Mistrzów to najlepsze rozgrywki. My czerpiemy z tego radość, gramy na najwyższym poziomie. Musimy być gotowi, by grać z najlepszymi zespołami. Jeśli nie jesteś skoncentrowany i nie grasz na sto procent, to nie masz szans w tych rozgrywkach. 

[Laura Brugues, TV3] Jak widziałeś Barçę w Lidze Mistrzów z zewnątrz? Czy Barça odzyskała szacunek w Europie?

Nie obchodzi mnie przeszłość, chodzi o "teraz". Drużyna radzi sobie świetnie w LaLidze. To dla nas bardzo ważne, aby mieć tę samą pewność siebie, to samo skupienie... To konieczne, gdy zaczynasz te rozgrywki. Możemy być dumni z tego, co pokazujemy kibicom. Ale to już przeszłość. Teraz czas na Monaco i inne rozgrywki. Drużyna ma jakość, by grać na tak wysokim poziomie.

[L'Equipe] Jaka jest według ciebie najważniejsza zaleta Monaco? Co sądzisz o trenerze Adim Hutterze?

Znam go bardzo dobrze, wykonuje świetną pracę. W ostatnim meczu, który przegraliśmy, widzieliśmy ich siłę, bardzo dobrą grę w obronie, w lidze stracili tylko jedną bramkę... Potrzebujemy pewności siebie, skupienia... To nie jest łatwe, ale myślę, że mamy plan.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy