Sport twierdził, że Deco może odejść z Barcelony, klub dementuje

Dariusz Maruszczak

1 września 2024, 20:12

Sport, FCBarcelona.es

52 komentarze

Fot. Getty Images

Albert Masnou ze Sportu opublikował dziś długi artykuł, w którym zadziwił tezą, że Deco nie jest przekonany co do pozostania w Barcelonie. Bardzo szybko na te doniesienia zareagowała Barca, która zaprzeczyła podanym informacjom.

Masnou napisał, że Deco jest rozczarowany i zastanawia się nad swoją przyszłością. Jak tłumaczy dziennikarz Sportu, „wewnętrzna machina” Barcelony wyczerpała dyrektora sportowego, który był zawiedziony ograniczeniami finansowymi i brakiem spełnienia obietnic przez prezydenta. Doświadczenie w nowej roli okazało się dla Brazylijczyka z portugalskim paszportem na tyle skomplikowane, że według Masnou nie ma on pewności co do kontynuowania współpracy z Blaugraną. Co więcej, miał nawet przekazać zaprzyjaźnionym agentom chęć porzucenia stanowiska i odejścia z klubu, ponieważ nigdy nie mógł działać z całkowitą swobodą i na warunkach, w jakich powinien pracować dyrektor takiego klubu jak Barca.

Według Masnou Deco już przed rokiem przed spotkaniem z agentem pewnych piłkarzy miał powiedzieć „jestem najbiedniejszym dyrektorem sportowym w Europie”. Dziennikarz uważa, że po ponad roku nadal można używać względem 47-latka takiego tytułu. Dziwnie brzmią jednak tego typu slogany, gdy klub wydał kwotę rzędu 55 milionów na Daniego Olmo. W każdym razie Masnou zwraca uwagę, że prestiż Deco został nadszarpnięty, a popularne stały sę hashtagi #DecoOut. Dziennikarz w swoim artykule obszernie wymienił różne inne sprawy, które miały wpłynąć na niepewność Deco, od problemów finansowych i transferowych po wątpliwości co do różnych wpływów na podejmowanie decyzji o transakcjach.

Barça szybko opublikowała komunikat dotyczący tego artykułu:

Barcelona kategorycznie zaprzecza informacji, jaka pojawiła się 1 września w cyfrowej wersji dziennika Sport, gdzie poddaje się w wątpliwość pozostanie naszego dyrektora piłkarskiego. Pod nagłówkiem „Deco, rozczarowany, rozważa swoją przyszłość”, odpowiedź Barcelony nie może być bardziej energiczna w zakresie wysokiego poziomu satysfakcji, jaką ma z powodu pracy Deco, i odrzuca to natarcie dziennika Sport przeciw dyrektorowi piłkarskiemu tuż po zakończeniu rynku transferowego.

 

Warto jednak zapoznać się z wersją Masnou, który przedstawił wiele różnych informacji. Całą historię zaczyna on od odejścia Mateu Alemanyego, który miał zrezygnować po tym, jak zobaczył, że Joan Laporta wielokrotnie spotykał się z Deco i Alejandro Echevarrią, bez wezwania go na rozmowy. Były już dyrektor ds. futbolu czuł się urażony pogardą i zmęczony walką z trudnościami w Barcelonie. Według Masnou Deco obiecano, że wszystkie te ciągłe problemy związane z finansami i zasadą 1:4 zostaną naprawione, a pieniądze w końcu zostaną pozyskane poprzez różne manewry (Nike, Barça Studios, aktywa z przyszłego Camp Nou).

Minęły miesiące, a Barça kupiła Vitora Roque. Jak pisze Masnou, wszyscy zaakceptowali tę decyzje, a teraz nikt nie chce wziąć za nią odpowiedzialności. Widząc go w akcji na treningach, sam Xavi był zły na swoją decyzję. Z kolei Deco miał argumentować, że gdy przyszedł do klubu, porozumienie było już zawarte. Nie wiemy, czy transfer dopinał ktoś inny, ale nowy dyrektor podpisał się pod nim i chwalił zawodnika: „To młody gracz w którego bardzo wierzymy. Wiemy, że mamy jednego z najlepszych środkowych napastników na świecie, jakim jest Lewandowski, ale nadejdzie czas, w którym będziemy potrzebowali kogoś na tę pozycję. Dla Vitora możliwość przybycia do Barcelony z takim punktem odniesienia jak Lewandowski byłaby fantastyczną nauką. Vitor jest jednym z tych graczy, w których wierzymy i na których bardzo stawiamy w kontekście przyszłości. Staramy się, żeby doszło do tego [przyjścia piłkarza] jak najszybciej”.

Nie da się jednak ukryć, że Barça miała i ma trudności finansowe. Masnou broni Deco, że przegrał rywalizację o Ardę Gülera z Realem z tego powodu, że Florentino Pérez wyłożył więcej pieniędzy na stół. Według dziennikarza Deco nie miał też argumentów w rywalizacji z Tottenhamem o Bergvalla. Z kolei na podstawie sprawy Stefana Bajčeticia Masnou pisze o utracie prestiżu przez Barcelonę w negocjacjach ze względu na problemy z rejestracją piłkarzy. Jak pisze dziennikarz Sportu, zawodnicy o tym wiedzą i tracą chęć do gry w katalońskim klubie, jak Nico Williams, zdając sobie sprawę, że obietnice nie są spełniane.

Co do transferu Olmo Masnou pisze, że Deco udało się dopiąć operację ze względu na współpracę ze strony RB Lipska i piłkarza. Barça chciała uniknąć odejścia Hiszpana do Bayernu. Dalej Masnou pisze też o rozczarowaniach dyrektora związanych ze sprzedażą piłkarzy. Nie udało się przeprowadzić transferu Ronalda Araujo ze względu na kontuzję, a Frenkie de Jong odmówił odejścia, a też doznał urazu, podobnie jak Ansu Fati. Dziennikarz informuje, że sprawy Lewandowskiego nie dotyka się, aby nie zderzyć się z Pinim Zahavim, a Raphinha jest byłym klientem Deco. Według Masnou Barçy kończyły się opcje, więc wykorzystano skomplikowaną relację Gündoğana z Flickiem, aby zrobić miejsce w budżecie płacowym dla Olmo.

Masnou pisze też o wojnie wewnętrznej, ponieważ biura stały się niebezpieczną przestrzenią, przez które przechodzi wiele interesów. Deco musiał poruszać się w tym „wrogim świecie, pełnym świateł i cieni”, a także półsłowek, w którym wielu ludzi sprawiało pozory. A dyrektor sportowy jako bezpośredni człowiek, nie miał doświadczenia i wiedzy, aby to robić. Zwłaszcza gdy trzeba było zachować równowagę związaną z relacjami z agentami.

Masnou kończy swój artykuł zwróceniem uwagi, że drużyna, która powinna być głównym miernikiem pracy Deco, ma imponującą serię zwycięstw, jakiej nie widziano od dawna. Dziennikarz wskazuje też na znaczący gest w końcówce letniego okienka – dyrektor sportowy na trzy dni przed jego końcem poleciał do Porto i już nie wrocił, a obecnie przebywa na wakacjach. Ma to obrazować złe odczucia, jakie towarzyszyły mu w ostatnich miesiącach.

Na temat sytuacji Deco pisał już na naszych łamach Przemek Walczak.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (52)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze