Marc Casadó i Marc Bernal to dwaj zawodnicy, którzy presezon mogą zdecydowanie zaliczyć do udanych. Obaj pomocnicy występując w spotkaniach towarzyskich w trakcie amerykańskiego tournée zyskali zaufanie Hansiego Flicka, co prawdopodobnie niweluje konieczność pozyskania nowego defensywnego pomocnika.
Jak już mieliśmy okazję się przekonać, niemiecki szkoleniowiec preferuje ustawienia z dwoma pivotami, co daje szansę na grę obu młodym piłkarzom. Sam Flick ma być zachwycony jakością gry zarówno Casadó jak i Bernala. Młodszy z nich, 17-letni Bernal niedawno przedłużył kontrakt do 2026 roku (nie mógł podpisać dłuższego z racji swojej niepełnoletności) i uzgodnił ustne warunki na kolejne dwa sezony. Od dawna uchodzi za jedną z największych pereł La Masii, a jego awans do pierwszej drużyny wydaje się wyłącznie kwestią czasu. Gorąco zachęcamy do zapoznania się z felietonem Piotra Guzińskiego, który rozłożył grę Hiszpana na czynniki pierwsze.
Marc Casadó, który nie dostawał od Xaviego wielu szans na grę, w pewnym momencie rozważał opuszczenie klubu, ale ostatecznie dał się namówić dyrekcji sportowej do przedłużenia umowy, dzięki czemu jego przyszłość została zabezpieczona. W przyszłym sezonie powinien regularnie pojawiać się w pierwszym zespole, jest już w odpowiednim wieku, żeby wziąć na siebie większą odpowiedzialność.
Dzięki bardzo dobrej grze obu pomocników Barcelona może skupić się na wzmocnieniu skrzydeł. Hansi Flick jest zadowolony z opcji, jakie daje mu La Masia. Wygląda na to, że klub szukał na rynku transferowym defensywnego pomocnika, podczas gdy najlepsze rozwiązania były już w domu: Marc Bernal i Marc Casadó są gotowi do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Komentarze (54)