Sport: Barça uczy się na błędach i wprowadza nową strategię transferową

Mateusz Doniec

9 lipca 2024, 19:00

Sport

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Przez ostatnie okienka transferowe jak mantrę powtarzano zdanie: "Żeby można było kupować, trzeba najpierw sprzedawać". Wiele wskazywało na to, że nie zmieni się to tego lata, lecz wygląda na to, że klub może pójść tym razem przeciwną drogą, skupiając się najpierw na transferach do klubu.

Jak informuje Toni Juanmarti na łamach dziennika Sport, Barça zdecydowała, że będzie najpierw "wpuszczać" zawodników, a dopiero potem "wypuszczać". Innymi słowy, klub nie chce powtórzyć tego, co wydarzyło się w poprzednim sezonie, kiedy Xavi Hernández został pozostawiony ze składem, w którym brakowało zawodników pierwszego zespołu. Teraz zarówno sztab trenerski, jak i dział sportowy zgadzają się co do tego, że nie należy przedwcześnie otwierać drzwi wyjściowych.

Zeszłego lata klub miał pomysł na wzmocnienia, który nie został w pełni zrealizowany, a następnie, aby zarejestrować João Cancelo i João Félixa, był zmuszony pozwolić odejść Ericowi Garcíi i Ezowi Abde. Wcześniej Ansu Fati odszedł na wypożyczenie, podobnie jak Julián Araujo, Pablo Torre, Sergiño Dest, Clement Lenglet, Estanis Pedrola czy Álex Valle. Z kolei Franck Kessié czy Nico González zostali definitywnie sprzedani.

Ostatecznie Xavi został z bardzo krótkim składem, zwłaszcza po odejściu w ostatniej chwili Abde i Erica. A ponieważ prawo Murphyego zwykle nie zawodzi, nie trzeba było długo czekać na pojawienie się kontuzji. Liczne urazy fizyczne sprawiły, że więcej minut otrzymał Fermín López, a gracze tacy jak Lamine Yamal, Pau Cubarsí, Héctor Fort, a nawet Marc Guiu zostali włączeni do dynamiki pierwszej drużyny, podczas gdy tak naprawdę nie było to zamierzone.

Teraz Barça chce manewrować w zupełnie inny sposób. Dopóki pożądane uzupełnienia składu nie zostaną sprowadzone, niektóre odejścia nie zostaną zatwierdzone. Poza tym Flick chce zobaczyć wszystkich swoich zawodników przed podjęciem jakichkolwiek decyzji dotyczących odejść. Co gorsza, kontuzje Araujo i Pedriego oraz wyjazd Erica Garcíi, Fermína i Cubarsíego na igrzyska olimpijskie oznaczają, że Hansi będzie miał do dyspozycji jeszcze mniej zawodników w pierwszych tygodniach presezonu.

Idealnym przykładem jest przypadek Oriola Romeu. Chociaż na papierze jest on jedną nogą poza klubem, ograniczona liczba graczy w środku pola sprawia, że zawodnik rozpocznie treningi wraz z resztą kolegów z drużyny. Barça stawia sprawę jasno: głębia składu jest bardzo potrzebna, a jej brak zebrał swoje żniwo w poprzednim sezonie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze