Piłkarze Barcelony grają o finał mistrzostw Europy [Ankieta]

Dariusz Maruszczak

9 lipca 2024, 12:30

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Piłkarze Barcelony zmierzą się dziś ze sobą o grę w finale mistrzostw Europy. Ze względu  na dotychczasowy przebieg turnieju niektórzy porównują starcie Hiszpanii z Francją do walki dobra ze złem, a po obu stronach barykady staną Lamine Yamal, Fermín López, Pedri (niestety bez szans na grę), Ferran Torres i Jules Koundé.

Teoretycznie po tej dobrej stronie jest La Roja, która mogła się podobać na tym EURO. Drużyna Luisa de la Fuente wykazywała się dużo większą energicznością i odwagą w atakach w porównaniu do jej dzisiejszych konkurentow. Hiszpania zdołała nawet pokonać gospodarzy turnieju, choć akurat w tym przypadku po ogromnych męczarniach w drugiej połowie i dogrywce oraz sporej dozie szczęścia. Duet skrzydłowych Lamine Yamal – Nico Williams to jeden z najlepszych aspektów mistrzostw Europy, a i tacy gracze jak Marc Cucurella, Dani Olmo czy Fabian Ruiz mocno podbili swoje notowania. Klasę potwierdza Rodri, który będzie dziś kluczowy w walce ze środkiem pola Francuzów. Mimo zastrzeżeń co do obrony Hiszpanii, warto zwrócić uwagę, że do tej pory piłkarze rywali strzelili jej tylko jednego gola w pięciu meczach.

Z kolei francuscy zawodnicy w dotychczasowych spotkaniach nie zdobyli ani jednej bramki z gry. Dwa trafienia Les Blues były samobójcze, a Kylian Mbappe swojego jedynego gola w turnieju strzelił z rzutu karnego. Jak na potencjal ofensywny Francuzów jest to wynik bardzo mierny i pokazujący minimalizm zespołu. Drużyna Didiera Deschampsa stawia na daleko posunięty pragmatyzm i dlatego nie jest zbyt pozytywnie oceniana przez kibiców. Nie można jej jednak odmówić skuteczności w defensywie, bo w pięciu starciach Mike’a Maignana pokonał tylko… Robert Lewandowski z rzutu karnego. Inna sprawa, że trudno mówić o pełnej kontroli Francuzów nad sytuacją, gdy rzutem na taśmę wyeliminowali Belgów po bramce samobójczej w samej końcówce, a Portugalczyków pokonali dopiero po rzutach karnych.

Dziś ciekawe będzie to, jak Jules Koundé będzie w stanie powstrzymywać Nico Williamsa, a także to, jak poradzi sobie Lamine Yamal. Jeśli piłkarz Barcelony trafi do siatki, zostanie najmłodszym piłkarzem w historii EURO, któremu udała się ta sztuka. Do tej pory Lamine nie był w stanie wpisać się na listę strzelców, choć kilkakrotnie był tego bardzo blisko, ale za to jest najlepszym asystentem rozgrywek. Z kolei Koundé śmialo może obok niego aspirować do najlepszej jedenastki turnieju. 

Trzeba jednak dodać, że Francja w fazie pucharowej wielkiego turnieju nie przegrała w regulaminowym czasie gry od rywalizacji z Niemcami w 2014 roku. Z kolei Hiszpanie ostatnim razem doznali takiej porażki na EURO 2016, gdy ich rywalami byli Włosi. La Roja żegnała się z ostatnimi trzema wielkimi turniejami reprezentacyjnymi właśnie po rzutach karnych. Czy i tym razem do rozstrzygnięcia potrzebna będzie seria jedenastek?

Dzisiejszy mecz poprowadzi Slavko Vincic, który pracował w ostatnim finale Ligi Mistrzów. Z perspektywy Barcelony warto zwrócić uwagę, że to właśnie on nie dostrzegł ręki Denzela Dumfriesa w meczu Katalończyków z Interem (0:1) w fazie grupowej Champions League 2022/2023. Podczas trwającego EURO prowadził starcia Szwajcarii z Węgrami (3:1) i Hiszpanów z Włochami (1:0).

Hiszpanie podejdą do rywalizacji nie tylko bez Pedriego, ale też zawieszonych za kartki Daniego Carvajala i Robina Le Normanda. Takich problemów nie mają Francuzi, ale u nich z kolei są wątpliwości co do dyspozycji Kyliana Mbappe po złamaniu nosa. Dziś z pewnością czeka nas zacięta rywalizacja, o czym świadczą słowa Adriena Rabiota i Lamine Yamala. Jeden przedwczesny finał Hiszpanie już wygrali, jak będzie tym razem?

Ankieta

Kto awansuje do finału EURO?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze