Media często podają sprzeczne informacje ws. przyszłości różnych piłkarzy Barcelony. W przypadku Ansu Fatiego te rozbieżności jeszcze bardziej przybierały na sile, ale ostatnio można odnieść wrażenie, że więcej doniesień dotyczy zatrzymania wychowanka, przynajmniej w najbliższym czasie.
Mundo Deportivo informowało przed tygodniem, że Barça ma określony plan dla Ansu Fatiego, a z kolei José Álvarez z El Chiringuito twierdził, że klub przekazał piłkarzowi, że na niego nie liczy. Xavier Munoz z katalońskiego dziennika pisze dziś, że zarówno Deco, jak i Hansi Flick stawiają na wychowanka. Fati nadal chce odnieść sukces w Barcelonie i klub ma pomóc mu w osiągnięciu tego celu. Uważa się, że 21-latkowi trzeba dać szansę ze względu na jego możliwości.
Munoz podaje, że Deco ostatnio rozmawiał z Fatim przez blisko godzinę. Dyrektor sportowy przekazał piłkarzowi, że na niego liczy, a Hansi Flick chce go w zespole. Dodał też, że Fati ma wszystko, aby odnieść sukces, a kluczem będzie ciężka praca, ponieważ konkurencja jest bardzo duża. Ważny ma być powrót do odpowiedniej sprawności fizycznej po tylu kontuzjach.
Munoz podsumowuje, że Barça w tym roku nie będzie wysłuchiwać ofert za Ansu, a ojciec zawodnika Bori przekazał już Jorge Mendesowi takie samo stanowisko jego syna. Jak pisze dziennikarz, Barcelona uważa, że wypożyczenie do zespołu, który opłacałby tylko część pensji 21-latka, nie byłoby odpowiednie, zwłaszcza że klub nie miałby kontroli nad stanem fizycznym piłkarza. Początkowy pomysł jest taki, żeby spróbować odbudować Fatiego, najpierw podczas przygotowań do sezonu, a potem w trakcie tournée. Zobaczymy, jak w tym czasie rozwinie się współpraca napastnika z Hansim Flickiem.
Dziennikarze Relevo Hugo Cerezo i Alex Pintanel potwierdzają, że Barcelona chce dać szansę Fatiemu, który zaczyna od zera, ale będzie jednak musiał zapracować na swoje miejsce. Wśród powodów takiej decyzji wymienia się wiek napastnika, jego zdolność zdobywania bramek, dojrzenie w Brighton, a także ograniczenia finansowe w Blaugranie. Fati rozpoczął już pracę w Ciutat Esportiva, aby zainaugurować przygotowania w jak najlepszej formie.
Z kolei Luis Miguelsanz ze Sportu też pisze, że Barcelona przetestuje Fatiego podczas presezonu, ale jego zdaniem dla dyrekcji sportowej jest jasne, że piłkarz będzie musiał odejść, ponieważ w zespole Flicka nie będzie miał minut. W tym kontekście dziennikarz wymienia Sevillę, której nowy trener García Pimienta bardzo chciałby liczyć na byłych piłkarzy Barçy. Miguelsanz zwraca uwagę, że do andaluzyjskiego klubu ma trafić Ilaix Moriba, co „może być decydujące dla przyszłości Fatiego”.
Miguelsanz twierdzi również, że Sevilla mogłaby opłacić mniej niż połowę pensji Fatiego, co dla Barcelony nie jest przekonującym rozwiązaniem. Dziennikarz sugeruje, że może jednak nie być innego wyjścia, zwłaszcza gdyby 21-latek nie przekonał do siebie Flicka. Przybycie Nico Williamsa i pozostanie Raphinhi też mogłoby przypieczętować los Ansu. Na razie piłkarz skupia się jednak na zaprezentowaniu z dobrej strony w trakcie presezonu.
Komentarze (51)