Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 8.5
Na temat Xaviego w przypadku takiego meczu nie trzeba się rozpisywać. Szkoleniowiec wystawił sprawdzony skład, który zmotywowany wyszedł do walki. PSG miało przewagę w pierwszych 15-20 minutach, a następnie chwilę po drugiej połowie, kiedy zdołali strzelić Barcelonie dwie bramki. Kluczowe jest jednak to, że drużyna potrafił się podnieść po dwóch tak szybkich ciosach i odwrócić losy meczu, a całościowo zostawiła po sobie lepsze wrażenie, będąc drużyną przede wszystkim dojrzałą i skuteczną. Widać było u każdego zawodnika motywację, zaangażowanie i intensywność, która okazała się kluczowa. Xavi trafił również ze zmianami – Pedri zaliczyła asystę minutę po wejściu, a Christensen trafił do bramki dwie minuty po pojawieniu się na murawie. W ostatnim czasie widać duży progres w grze zespołu, a na docenienie zasługuje również znalezienie nowej roli dla Raphinhi, który w ostatnich meczach jest jednym z najlepszych graczy ekipy i pokazuje swoje najlepsze walory.
Ocena arbitra: Anthony Taylor – 5,5
Komitet sędziowski: Anglia
Sędzia pierwszoligowy: od 2010, sędzia UEFA: od 2013, ur. 20.10.1978 w Manchesterze
Przedmeczowe obawy o integralność ocen arbitra z Manchesteru okazały się uzasadnione na wczesnym etapie środowego spotkania. Upadek gracza Barçy w 1. minucie gry spotkał się z brakiem reakcji sędziego, upadek Dembélé skłonił go do gwizdka. Pewną rehabilitację Anglika wobec Katalończyków przyniosła 7. minuta – faul Vitinhi na Yamalu skończył się rzutem wolnym dla gości. Zastanawiający byl brak uznania rajdu Dembélé (10.) za spalony. Nadepnięcie Mendesa przez Raphinhę (11.) słusznie uznano za przekroczenie przepisów, podobnie jak odepchnięcie Yamala w kolejnej akcji. Zignorowanie faulu Beraldo w 13. minucie na reprezentującym Barçę rodaku stanowiło według mnie główny błąd arbitra do przerwy. Zbliżenia ukazały, ze obrońcy PSG należała się kartka.
Plus dla Taylora za wytknięcie Beraldo typowego dla LaLigi naskoku w plecy „Lewego”. Groźna interwencja Mendesa w Yamala (18.) umknęła uwadze arbitra. Na uderzenie Koundé przez Mbappe (25) sędzia zareagował z opóźnieniem, lecz prawidłowo. Spalony napastnika PSG po pół godziny gry uwolnił prowadzących mecz od rozterek o rzucie karnym. Taktyczny faul kapitana Barçy w 35. musiał przynieść mu kartkę. W 43. min słuszny wybór arbitra o braku faulu na Yamalu.
Pierwszy kwadrans po przerwie nie wymagał ingerencji arbitra. Przy upadku Kang-Ina w polu karnym Barçy (60.) brak mowy o karnym. Kolejne prawidłowe decyzje Anthony’ego Taylora to kartka dla Vitinhi oraz kompetentnie wychwycona „symulka” Barcoli (68.) pod polem karnym Barçy. Vitinha uniknął kartki w 69., ale podzielam interpretację sędziego, że w tej sytuacji nie zasłużył na eliminujące go z zawodów drugie napomnienie. Prawidłowa moim zdaniem ocena „bez faulu” po upadku tego samego zawodnika przed „szesnastką” gości (85.) została utrzymana przez analizę VAR. Poza tym końcówkę meczu naznaczyły rutynowy wolny po faulu Marquinhosa (81.), trochę nadgorliwe dla mnie ukaranie Cubarsiego (82.) oraz niewątpliwe kartki Chistensena i Beraldo. Cztery minuty do II połowy to tyle, ile według mnie powinno zostać przyznane. Postawa 45-letniego sędziego przyniosła widzom dwie rozne polowy. Decyzje Taylora po przerwie cechowało większe zdecydowanie, jednak to w pierwsza odsłona przyniosła więcej akcji spornych, co znalazło odzwierciedlenie w mojej ocenie.
Komentarze (13)