Praca arbitra José Maríi Sáncheza Martíneza wyprowadziła wczoraj po raz kolejny z równowagi Xaviego Hernándeza. Sędzia odesłał trenera na trybuny jeszcze w pierwszej połowie. Jak się jednak okazuje, zasugerował mu to sędzia techniczny, a na nagraniu trudno stwierdzić, czym przewinił Xavi.
"Pokaż mu ją, pokaż mu ją... druga [żółta] i wypad" - miał według Movistar+ powiedzieć we wczorajszym meczu sędzia techniczny do José Marii Sáncheza Martíneza. Sędzia główny wysłuchał jego sugestię i pokazał trenerowi Barçy drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę. "Nie, nie, nie... nic nie powiedziałem" - ratował się Xavi, ale to nie przekonało arbitra. Szkoleniowiec Blaugrany następnie zbliżył się do sędziego technicznego, powtarzając: "Co ja ci powiedziałem? Co ja ci powiedziałem?". Ten jednak również pozostał niewzruszony.
W protokole meczowym Sánchez Martínez zapisał, że Xavi otrzymał pierwszą żółtą kartkę za „dokonywanie uwag o charakterze technicznym” względem jednej z decyzji arbitra. Taka sama adnotacja znajdowała się przy wytłumaczeniu wyrzucenia trenera na trybuny. Do tego Sánchez Martínez dopisał, że Xavi zrobił to „krzycząc, wykonując lekceważące gesty i to po ostrzeżeniu przez czwartego arbitra”. Na filmiku widać, że trener krzyknął coś do sędziego technicznego, ale nie zawarto tych słów w protokole.
Warto zaznaczyć, że po wczorajszym meczu z Atlético trener Barçy ma już na koncie 22 żółte kartki i 2 czerwone. Co ciekawe, Xavi ma już jako szkoleniowiec Blaugrany tyle samo czerwonych kartek, ile otrzymał w 767 meczach jako piłkarz Barcelony. Jeśli chodzi o żółte kartki, jako zawodnik był napominany średnio co 14 meczów, a jako trener co 6.
Komentarze (13)