Czy PSG jest w zasięgu Barçy?

Grzegorz Skowronek

15 marca 2024, 12:40

UEFA

79 komentarzy

Fot. Getty Images

Poznaliśmy rywala Barcelony w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Podczas dzisiejszej ceremonii przeprowadzonej w siedzibie UEFA los skojarzył Blaugranę z PSG. Pierwszy mecz zostanie rozegrany na Parc des Princes w Paryżu.

Przed losowaniem zwracaliśmy uwagę, że PSG nie ma rywala w Ligue 1, choć straciło punkty w 9 z 25 spotkań. Drużyna z Parc des Princes punktuje tam tylko nieznacznie lepiej (2,24 na mecz) niż Barcelona w Hiszpanii (2,17). Z kolei w Lidze Mistrzów PSG było w grupie śmierci z Borussią Dortmund, Milanem i Newcastle. W pewnym momencie wydawało się, że paryżanie mogą nawet odpaść ze zmagań, ale rzutem na taśmę udało im się wślizgnąć na drugie miejsce, mając tyle samo punktów co trzeci w grupie Milan. Mimo to PSG w 1/8 finału nie miało większych problemów z Realem Sociedad, wygrywając w dwumeczu 4:1.

Z PSG wiąże Barcelonę wiele wątków. Oprócz rywalizacji tych klubów na poziomie sportowym, na przestrzeni lat pojawiały się też tematy związane z przyznależnością piłkarzy, żeby wymienić tylko Neymara czy Leo Messiego. Obecnie trenerem paryżan jest Luis Enrique, a skrzydłowym Ousmane Dembélé, który co prawda ma tylko jednego gola na koncie, ale też 12 asyst i żadnej kontuzji. Drużyna wydaje się lepiej zbilansowana niż w okresie funkcjonowania wielkich gwiazd w ataku, ale nie zawsze przekonuje. Ostatni z cracków Kylian Mbappe nie zawodzi (ma 6 trafień w Lidze Mistrzów, co jest najlepszym wynikiem w rozgrywkach, a łącznie już 35 goli w tym sezonie), a jego ekipa zajmuje drugie miejsce w Champions League w zakresie posiadania piłki (60,8% czasu gry).

Solidna defensywa i najlepszy strzelec

Paryżanie 3 razy w obecnej edycji Ligi Mistrzów zachowywali czyste konto. Stracili niewiele goli, bo tylko 9 we wszystkich ośmiu meczach. PSG zdobyło 13 bramek, za niemal połowę tego dorobku odpowiada Mbappe, a pozostali zawodnicy dołożyli po jednym golu. Co ciekawe 3 trafienia są dziełem obrońców: Hakimiego, Hernándeza i Škriniara. Rośli obrońcy mistrza Francji stanowią niemałe zagrożenie pod bramką rywala, więc właśnie na stałe fragmenty gry trzeba będzie uważać, to ogromna siła Paryżan. Kolejne bramki to zasługa Kolo Muaniego, Barcoli, Zaire-Emery'ego i Kang-in Lee. 

Żółty alert

Dobrą wiadomością dla Barçy jest fakt, że Achraf Hakimi nie zagra w pierwszym meczu z powodu zawieszenia za żółte kartki. W Barcelonie zagrożeni absencją w rewanżu przez nagromadzenie żółtych kartek są Sergi Roberto, Ronald Araujo, João Felix, Ferran Torres, Frenkie de Jong, Andreas Christensen i Lamine Yamal. Nie zagrają na Montjuïc w przypadku otrzymania kartki w Paryżu. W PSG zagrożeni są Lucas Hernández, Manuel Ugarte i Milan Škriniar.

Poprzednie mecze

Barcelona mierzyła się z PSG w 1/8 Ligi Mistrzów w sezonie 20/21. Na Camp Nou padł wynik 1:4, niestety w rewanżu we Francji nie udało się odrobić strat. Padł remis 1:1 i do kolejnej rundy przeszli Paryżanie. Aż cztery bramki w tamtym dwumeczu zdobył Kylian Mbappe, a teraz, kiedy głośno jest o transferze Francuza do Realu Madryt, tym bardziej będzie to ciekawa rywalizacja. Czeka nas nie tylko pojedynek Mbappe - Lewandowski, ale także bezpośrednie starcie Ousmane'a Dembélé i Lamine'a Yamala, który dla Barcelony wydaje się być naturalnym następcą reprezentanta Francji. 

Komfort w lidze

PSG może w pełni skupić się na Lidze Mistrzów, która jest dla nich priorytetem. W lidze mają znaczącą przewagę i tak naprawdę już mogą czuć się mistrzami kraju, a trzeci front, czyli Puchar Francji, nie ma aż takiego znaczenia, zwłaszcza dla właścicieli klubu. Mimo to i tam PSG radzi sobie dobrze, a w ćwierćfinale wyeliminowało OGC Nice. Dla Nassera Al-Khelaifiego obsesją jest jednak zdobycie Ligi Mistrzów, tym bardziej, kiedy praktycznie przesądzone jest odejście z klubu jego największej gwiazdy - Kyliana Mbappe.

Dodajmy, że PSG już ma jeden puchar w gablocie za ten sezon, ponieważ ekipa Luisa Enrique pokonała Toulousę (2:0) w spotkaniu o Superpuchar Francji. Mimo trudności w fazie grupowej Ligi Mistrzów czy remisach w ostatnich trzech kolejkach ligowych (z Rennes, Monaco i Stade Reims) trzeba podkreślić, że paryżanie nie doznali porażki już od 7 listopada, gdy mierzyli się z Milanem (1:2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (79)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze