Podczas wczorajszej konferencji prasowej Frenkie de Jong nie ukrywał złości na dziennikarzy za podawanie nieprawdziwych informacji co do jego sytuacji kontraktowej. Dziś pojawiły się kolejne doniesienia ws. wynagrodzenia zawodnika.
De Jong uznał za „kłamstwa”, że zarabia około 40 milionów, twierdząc, że to liczba bardzo odległa od jego realnych apanaży. Przypomnijmy, że dziennik Sport szacował, że Holender otrzymuje 37,5 miliona, a Marta Ramon z RAC1 twierdziła, że koszt zatrzymania De Jonga w kadrze w następnych dwóch sezonach będzie opiewał na około 77 milionów. W związku z tym w mediach pojawiały się spekulacje, że Barcelona może chcieć przedłużyć umowę pomocnika na gorszych warunkach, a w przypadku odmowy sprzedać piłkarza, aby zaoszczędzić na jego kontrakcie.
Dziś w nocy Javi Miguel był w programie El Chiringuito, w którym oprócz poinformowania o poszukiwaniu kreta przez Xaviego, ogłosił również, że De Jong zarabia 17 milionów euro brutto + bonusy. Nieco mniejszą kwotę podał Luis Canut z Esport3 – 16 milionów euro brutto. Do tego dochodzą jednak bonusy, które były swego czasu przedstawiane przez Marcę oraz Sport. Madrycka gazeta twierdziła, że suma 18 milionów wynagrodzenia wynikała z odroczenia płatności, na co De Jong zgodził się podczas pandemii. Nawet przy wzięciu pod uwagę tego, premii lojalnościowej oraz innych zmiennych nie wydaje się, żeby zarobki Holendra mogły sięgnąć wspomnianych 37 milionów.
Komentarze (49)