Ogromny talent João Félixa nie był łatwy do okiełznania. W swojej krótkiej karierze Portugalczyk miał już cztery sportowe doświadczenia. W Benfice wyrobił sobie markę i przykuł uwagę piłkarskiego świata, który czekał na jego osiągnięcia.
Atlético Madryt nie zastanawiało się dwa razy po stracie Griezmanna i postawiło wszystko na Félixa, za którego zapłaciło 120 milionów euro. Portugalczyk jednak nigdy tak naprawdę nie dostosował się do stylu Diego Simeone. 24-latek mówił w ostatnich wywiadach, że preferuje inny rodzaj futbolu, a nawet, że każdy zawodnik woli atakować niż skupiać się na defensywnej taktyce.
Rok temu João Félix odszedł na wypożyczenie do Chelsea, gdzie również nie udało mu się odnaleźć. Portugalczykowi nadal brakowało ciągłości i konsekwencji w swoich występach. Po pracowitym lecie, w tym deklaracji miłości do Barcelony w końcu mógł spełnić swoje marzenie o grze w koszulce Blaugrany.
Cztery miesiące po wylądowaniu w Barcelonie można odnieść wrażenie, że João Félix jest bardzo zmotywowany, aby jak najlepiej wykorzystać to doświadczenie i zdobywać punkty, aby nie było to tylko roczne doświadczenie. Jednocześnie Portugalczykowi nadal brakuje regularności i konsekwencji.
Odkąd 24-latek dołączył do Blaugrany nie widzieliśmy u niego trzech naprawdę dobrych meczów z rzędu. Co prawda pokazał się ze świetnej strony w meczach z Betisem, w pierwszym spotkaniu z Antwerpią, starciu z Atléti czy Porto. To jednak wciąż za mało.
Jeśli João Félix będzie angażował się w każdym meczu i ciężko pracował, może stać się topowym zawodnikiem na świecie. Dopóki ten moment nie nadejdzie, Portugalczyk pozostaje piłkarzem z wielkim talentem, który jednak rzadko wykorzystuje go w meczach.
Komentarze (8)