Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Marcin @Peciak, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández: 3
Dawno nie widzieliśmy takiego chaosu w meczu Barcelony. O ile do wyjściowej jedenastki, powtórzonej po bardzo dobrym spotkaniu z Atlético nie można było się przyczepić, tak do samej gry czy reakcji na poczynania rywali już owszem. Na szczególną uwagę zasługuje kompletnie nieprzygotowana formacja defensywna, która była jeszcze do niedawna naszą najmocniejszą stroną. Przeciwnicy mieli mnóstwo przestrzeni, za co w dużej mierze odpowiadał nieumiejętnie zakładany pressing i zbyt duże odległości między formacjami. Girona z łatwością tworzyła sobie co rusz groźne sytuacje, szczególnie stroną po której grali Koundé oraz Raphinha, tym razem dużo mniej skupiony na pomocy w obronie. Co mogło dodatkowo zmartwić kibiców to brak reakcji i zmian taktycznych w trakcie meczu, które powinny temu zaradzić. Można pochwalić trenera za zmianę na skrzydłach, która spowodowała sporo ożywienia, a Ferran i Lamine zaliczali kluczowe podania w pole karne odpowiednio do Gündoğana i Lewandowskiego. Potem było już gorzej, a wprowadzony później Balde chyba sam nie wiedział gdzie do końca miał grać. W fazie obronnej zajmował pozycję lewego stopera, a w ofensywnej lewego skrzydłowego. Nie zdało to egzaminu, a Barcelona straciła w tym ustawieniu trzeciego i czwartego gola. Prawdą jest, że stworzyliśmy sobie aż nadto dogodnych okazji, aby strzelić w tym meczu nawet 5 i więcej bramek, ale ponownie zawiodła skuteczność, a problem defensywny i kiepskiej gry pozycyjnej pomocników sprawił, że odbiór tego meczu jest dość negatywny. Xavi mówi o wyciąganiu wniosków, o budowie, jednak nie widać efektów jego pracy, można wręcz stwierdzić, że drużyna zalicza regres i gra gorzej niż wcześniej.
Ocena sędziego: Isidro Díaz de Mera Escuderos – 7,5
Komitet sędziowski: Kastylia-La Mancha (Comité de Árbitros de Castilla-La Mancha)
Sędzia RFEF: od 2014, sędzia w Primera División: od 2020, ur. 24.08.1989 w Daimiel
Daleki od „gry w kości” styl obu drużyn rzadko skłaniał sędziego do wywoływania fauli przed przerwą. W tym czasie tylko 3 stały się udziałem obu zespołów. W 34. minucie mogło nastąpić przekroczenie przepisów na Felixie w środku pola, Iñaki Peña uchronił Barce od konsekwencji. Ostry atak ciałem Gündoğana na rywala w 36. Raczej dałby gościom rzut wolny, gdyby rywal się przewrócił. Poza tymi marginalnymi minusami, we wszystkich pozostałych sytuacjach arbiter był uważny i nienaganny. W doliczonym czasie gry I połowy prawidłowo pozwolił gospodarzom na kontynuację akcji – Lewandowski uniknął spalonego.
Druga część gry rozpoczęła się od starcia na skraju pola karnego Girony. Uważam, że interpretacja arbitra Díaza de Mery była właściwa. Kontakt był zbyt łagodny do użycia gwizdka. Tuż przed 50. minutą sędzia nie zareagował na lekkie kopnięcie rywala przez Pedriego podczas przyjęcia piłki z powietrza. Należy przyznać, że piłkarz Barçy uniknął tu żółtej kartki, ze zbliżeń wynikało, że powinien ją otrzymać. Lewandowski został oszczędzony za draśnięcie Gazzaniggi, z podobną wyrozumiałością prowadzącego mecz spotkał się Savio po faulu na Polaku (55.). Na żadną ulgę nie mógł liczyć Blind w 64. minucie. Stuani „przywitał” się z meczem poturbowaniem Pedriego, za co Isidro Díaz de Mera Escuderos ostrzegł go słownie. Powtórki przyznały rację arbitrowi o przerwaniu akcji Barçy przez rękę Erica Garcíi (84.), a nieeleganckie przewinienie Araujo zapewniło mu słuszne upomnienie w doliczonym czasie gry. Prawidłowość boiskowych decyzji, zapewnienie płynności gry i zupełny brak kontrowersji przekładają się na wysoką ocenę sędziego, na którą tym razem nie mogą liczyć piłkarze gospodarzy.
Komentarze (21)