Xavi: To nie był nasz najlepszy mecz

Dariusz Maruszczak

4 października 2023, 23:43

YT

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu meczu z Porto. Trener Barcelony najpierw w krótkim wywiadzie ocenił sytuację zdrowotną niektórych piłkarzy, a potem wziął udział w konferencji prasowej. Szkoleniowiec przyznaje, że jego drużyna cierpiała, ale ważne jest dla niego zwycięstwo, o które nigdy nie jest łatwo w takim spotkaniu wyjazdowym Ligi Mistrzów.

- Lewandowski miał mocne stłuczenie. Zobaczymy, czy dojdzie do siebie do niedzieli.

- Lamine źle się poczuł. Od pewnego czasu mówił, że źle się czuje, że boli go brzuch. Wykorzystaliśmy przerwę w grze, aby sprawdzić, czy może wrócić, ale nie mógł kontynuować gry.

- Araujo miał tylko skurcze. Zobaczymy, czy odzyskamy tych graczy na niedzielne spotkanie.

Drużyna bardzo cierpiała, miała dużo strat, nie czuła się komfortowo z piłką. Czujesz się sfrustrowany, mimo zwycięstwa, czy wygrana to jednak zawsze pozytywna wiadomość?
Wczoraj rozmawialiśmy o narzuceniu naszej osobowości. Pierwsza połowa była całkiem dobra. W przemowie przed spotkaniem podkreślałem, że bardzo ważna jest gra na połowie rywala. Nadużywaliśmy gry przez Ter Stegena, co zwykle jest dobrą opcją, ponieważ on generuje przewagi, ma jakość indywidualną, szuka boków, ale brakowało spokoju i cierpliwości. Nie byliśmy dobrzy w tym zakresie. To Europa, Porto, mecz na wyjeździe, jest bardzo trudno. Mieliśmy wiele przeciwności, w pierwszej połowie zszedł Robert, potem Lamine był niedysponowany. W drugiej połowie nie spisywaliśmy się dobrze, gdy głównym celem było wyjście na połowę rywala, bycie cierpliwym, szukanie drugiego gola. To nie był nasz najlepszy mecz, ale to było kluczowe spotkanie, a dodaliśmy trzy ważne punkty. Nie rozegraliśmy wielkiego meczu, to oczywiste, ale jestem usatysfakcjonowany wysiłkiem zespołu w starciu z takim świetnym rywalem jak Porto na wyjeździe.

[Marca Ramon, RAC1] Mówisz o braku równowagi, braku kontroli w drugiej połowie. Jak można to zrównoważyć, aby być solidniejszym?
Nie chcę, żeby to brzmiało jak wymówka, ale najlepsi zawodnicy do utrzymania piłki zostali dziś w domu kontuzjowani. Jeśli mówimy o oczywistych rzeczach, to jedna z nich. Od teraz musimy mięc więcej spokoju z piłką przy nodze, wykazywać się większą osobowością. Mówimy o tym i pracujemy nad tym, ale na końcu ma się naprzeciwko drużynę, która naciska wysokim pressingiem, a ty masz kontuzję gracza referencyjnego w zakresie przyjmowania długiej piłki, jak Lewandowski. Jest wiele negatywnych punktów, ale są też pozytywne. To jest Liga Mistrzów, jak już mówiłem, trudno jest w niej wygrywać. Mówiliśmy o duchach przeszłości, prawda? Cóż, trochę się ich pozbyliśmy, wygraliśmy na wyjeździe z historycznym rywalem na trudnym boisku. Drużyna poczyniła nadzwyczajny wysiłek i trzeba to podkreślić.

[Lluis Flaquer, Cadena SER] Co twoim zdaniem jest ważniejsze, znaczenie triumfu na wyjeździe w Lidze Mistrzów czy gra drużyny, która nie rozwinęła się tak jak oczekiwałeś?
Obie te rzeczy. Będziemy pracować nad poprawą tej cierpliwości, tego spokoju, żeby piłkarze czuli się bardziej komfortowo i żebyśmy mogli lepiej atakować. Robiliśmy to bardzo dobrze w wielu meczach, w starciu z Betisem, Sevillą, Antwerpią… Dziś było nam trochę trudniej, to logiczne, bo to bardzo trudny teren. Ważne jest dla nas jednak zwycięstwo, i to bardzo. Mamy sześć punktów, nie straciliśmy gola w dwóch pojedynkach. Graliśmy z wieloma absencjami, mieliśmy dziś wiele trudności. Drużyna dawała z siebie wszystko. W Europie nie jest łatwo wygrywać na wyjeździe.

[Manolo Oliveros, COPE] Dlaczego zmieniłeś João Felixa?
Zdjąłem João z różnych powodów. Miał się dobrze, czuł się komfortowo, ale potrzebowaliśmy więcej płynności, utrzymania się przy piłce, a on miał żółtą kartkę. Mieliśmy wielu piłkarzy z kartką, sędzia wyciągał je z łatwością, było możliwe wykluczenie z boiska, co stało się w przypadku Gaviego. Staraliśmy się tą zmianą wprowadzić czwartego pomocnika, żeby mieć więcej kontroli i spokoju. Tak się nie stało i ostatecznie cierpieliśmy.

W tej kolejce PSG, Manchester United i Arsenal przegrały swoje mecze, a wy wygraliście na trudnym terenie. Masz wrażenie, że Barça nauczyła się zwyciężać w spotkaniach europejskich pucharów, w których cierpi?
Może tak. Brakowało nam tego w ostatnich sezonach. Być może posłuży nam to, żeby pozbyć się duchów przeszłości, o których mówiliśmy.

[Jordi Blanco, ESPN] Jaka jest zmiana w porównaniu do poprzedniej edycji?
Dojrzeliśmy, byliśmy dobrzy w obronie, solidarni, nie byliśmy dobrzy z piłką, może momentami w pierwszej połowie, ale brakowało potrzebnej konsekwencji, aby uśpić mecz, grać na połowie rywala, mieć długie posiadania. Brakowało nam cierpliwości i spokoju, uśpienia meczu w odpowiednim momencie, nie spisywaliśmy się dobrze w drugiej połowie.

[Raúl Fuentes, Radio Marca] Gavi dostał czerwoną kartkę za to, że dwa razy złapał rywala. Jak można zarządzać impet pasji Gaviego, żeby nie karała ona zespołu?
Myślę, że kontrolował się bardzo dobrze. Uważam, że to wyjątek, pracowaliśmy i pomogliśmy mu dojrzeć. Bardzo dobrze rywalizował. Myślę, że dostał drugą żółtą kartkę za dotknięcie piłki, a nie złapanie rywala. Można go też było oszczędzić, to był bardzo drobny faul.

[Carlos Monfort, Jijantes] Jak ocenisz postawę duetu Koundé-Araujo?
Bronienie jest dla nas fundamentalne, pierwszym celem jest bronienie z piłką. To nadzwyczajni obrońcy. Dołącza do nich Cancelo, dziś Andreas nie grał, ale stanowi dla nas gwarancję. Grali Ronald i Jules, którzy rozegrali partidazo, Balde miał świetny mecz, Ter Stegen był bardzo dobry, zachował czyste konto. To wszystko się łączy, dlatego mogliśmy zdobyć trzy punkty.

[Martin, Mas Que Pelotas] Gündoğan zyskuje na znaczeniu w zakresie spokoju i cierpliwości w takich meczach, gdy brakuje Pedriego i De Jonga?
Tak, na szczęście go mamy, ponieważ ma pauzę, podejmuje dobre decyzje, zmienia kierunek akcji, potrafi rozdzielać piłkę i przełamywać linie, praktycznie nie trafi piłek. To przywilej mieć go w zespole. Musimy zrobić tak, żeby inni gracze nie tracili tylu piłek, minimalizować straty, które generują kontry i brak kontroli, żeby być bardziej uporządkowanym na połowie rywala. Brakowało nam cierpliwości i spokoju na połowie rywala, ale Gundo zawsze nam to daje.

[Albert Nadal, Ara] Jakie jest przesłanie po meczu, gdy nie wszystko idzie dobrze, ale zdobywacie trzy punkty?
Zawodnicy byli bardzo zadowoleni z wykonanej pracy. Ten klub jest najtrudniejszy na świecie. Wygrywasz 1:0 i widzisz szklankę do połowy pustą. To nie zdarza się w żadnym innym klubie. Wygrywamy i to wydaje się niewiele.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Lewandowski doznał mocnego stłuczenia, Araujo miał skurcze, Gavi dostał czerwoną kartkę, Lamine Yamal też zszedł... Niepokoi cię to?
To wszystko nam się przydarzyło. Trudności, absencje, niedyspozycja Lamine’a… Mamy czas do niedzieli, mamy nadzieję na odzyskanie zawodników.

[Pytanie z Portugalii] Wydawało mi się, że Barcelona miała problemy z tranzycją w defensywie i pomocą przy wyprowadzaniu piłki. Drużyna pracowała nad tą tranzycją? Jak można to poprawić?
Zamierzamy nad tym pracować. Dużo pracowaliśmy nad większością sytuacji, które mogą się przydarzyć w trakcie meczu. Pracowaliśmy nad tranzycjami, dużo pracowaliśmy nad wyprowadzaniem piłki. Myślę, że spisywaliśmy się całkiem dobrze, wychodziliśmy spod częstego pressingu Porto bokami przez Cancelo i Balde. Było dużo zmian orientacji, byliśmy w tym całkiem nieźli. Przez wiele minut byliśmy jednak słabi w zakresie utrzymania piłki, było dużo niepotrzebnych strat. W tym musimy się poprawić. Zazwyczaj pracujemy jednak nad różnymi scenariuszami, które mogą się nam przydarzyć w trakcie spotkania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze