Czy Barcelonie przystoi grać w barwach Realu Madryt?

Bartosz Pluciński

26 lipca 2023, 08:10

19 komentarzy

Fot. zrzut ekranu YouTube

FC Barcelona zaprezentowała dzisiaj wyjazdowy komplet strojów na leniwie rozpoczynający się sezon 2023/24. Wielu kibiców Barçy po raz pierwszy w życiu zobaczy piłkarzy swojego zespołu w białych koszulkach. Kolor od zawsze kojarzony z największym rywalem Blaugrany przynajmniej chwilowo zagości w bordowo-granatowym uniwersum. Czy Barcelonie wypada zatem grać w barwach Realu Madryt?

Wybór bieli, choć poprzedzony pewnym przygotowaniem, zbadaniem kibicowskiego gruntu w postaci szarego kompletu z niebiesko-czerwonym krzyżem w sezonie ubiegłym, jest z pewnością decyzją bardzo kontrowersyjną. Wyobrażacie sobie Real grający w pasiakach w barwach Barçy?...

Domowe, wyjazdowe, trzecie, czwarte, przeznaczone do gry w europejskich pucharach, w derbach Katalonii czy Klasykach… Mnogość strojów jednej drużyny na dany sezon nie ma już nic wspólnego z chęcią uniknięcia sytuacji zwięźle określanej w angielskim mianem kit clash, czyli zbytniego podobieństwa koszulek, spodenek i getrów pojedynkujących się zespołów. Celem jest bez wątpienia zwiększanie przychodów ze sprzedaży. Analogicznie wygląda sprawa krojów i barw tych strojów.

W ostatnich latach w Can Barça byliśmy świadkami wielu rewolucyjnych projektów: gradient w sezonie 2012/13, poziome pasy w 2015/16, krata w 2019/20… Każda z tych koszulek była na swój sposób wyjątkowa, a co za tym idzie -

target="_blank">m-u-s-i-a-ł-a znaleźć się w domowej kolekcji wielu kibiców, prawda?

Wygląda na to, że ostatnio dużą wagę przykłada się także do strojów wyjazdowych i alternatywnych. Dzielnica Eixample w tle różowych koszulek w 2018/19, intrygujący błękit w kolejnym sezonie, złoto-czarna elegancja w 2020/21, opalizujący herb i logo Nike na symbolicznym fiolecie rok później, złoty plan miasta Barcelona w ubiegłej kampanii... Co roku culés mogą znaleźć coś dla siebie.

Teraz przyszedł czas na biel, ale czy kolor biały jest zupełnie niebarceloński?

Historia

To nie będzie pierwszy raz. Ani drugi, ani nawet dziesiąty. Będąc precyzyjnym: zgodnie z danymi katalońskiego dziennika Ara, Barça grała w białych koszulkach co najmniej od lat 40-tych XX wieku aż do końca lat 70-tych! Według niektórych źródeł początek miał miejsce jeszcze wcześniej, czyli w okolicach roku 1900.

Jak udowadnia powyższe zdjęcie, w bieli występowała choćby jedna z największych postaci w historii klubu ze stolicy Katalonii - sam Hendrik Johannes Cruijff, znany także jako Boski Johan. Poza nim taki strój przywdziewały inne legendy, m.in.: László Kubala, Ramallets, Luis Suárez Miramontes, Charly Rexach, Migueli, Evaristo, Eulogio Martínez i Juan Manuel Asensi.

Nie należy zapominać, że biel od zawsze znajduje się w samym herbie Barçy, także na jego wersji, która została wykorzystana w nowych koszulkach (1975 na poniższej grafice) - lewy górny róg zajmuje przecież krzyż św. Jerzego, patrona Katalonii.

Z białymi strojami Blaugrany wiąże się kilka ciekawostek. W latach 40-tych piłkarze Barçy nosili je głównie podczas gry z takimi zespołami jak Levante i Pontevedra - po to by się odróżnić i ułatwić odbiór widowiska telewidzom. W miarę rozwoju rywalizacji z Realem biel zaczęła być wykorzystywana coraz rzadziej. Jak informuje Ara, 8 maja 1957 roku w trakcie meczu towarzyskiego z Manchesterem City zawodnicy Barcelony mieli nawet zostać zmuszeni do zmiany stroju na bordowo-granatowy, po tym jak kibice wtargnęli na murawę Les Corts w ramach sprzeciwu! Co ciekawe, w Pucharze Miast Targowych od sezonu 1957/58 na koszulkach zamiast herbu klubu znajdowało się godło miasta. Jeśli chodzi o inne ważne mecze - Barcelona rozegrała w bieli także m.in. ćwierćfinał Pucharu UEFA w 1978 roku z Aston Villą. W internecie można znaleźć informacje, że w 2012 roku jedna z koszulek z tamtego spotkania została wystawiona na aukcję - jej cena wywoławcza miała wynieść kilkanaście tysięcy euro!

Ostatnim meczem, w jakim kibice mogli obejrzeć Barçę w bieli, był prawdopodobnie ten przeciwko Ipswich Town, 7 marca 1979 r. Przez wiele lat wydawało się, że powrót do tamtych czasów jest niemożliwy. Obecnie biały kolor w futbolu utożsamia się wręcz z nomen omen Los Blancos, czyli Realem Madryt.

Plany na powrót do przeszłości zaczęły jednak kiełkować już co najmniej kilka lat temu. W 2019 roku Ara zastanawiała się, czy w białej koszulce swojego ukochanego klubu byłby w stanie wystąpić Gerard Piqué. Jego odpowiedź?

Jasne, że tak! To część naszej historii.

W tamtym okresie Mundo Deportivo ujawniło, że Barça odrzuciła propozycję Nike, aby wykorzystać biel w stroju wyjazdowym już w sezonie 2020/21. Jednak, jak to mówią, co się odwlecze, to nie uciecze. Preludium do najnowszego stroju była już poprzednia kampania i szare koszulki z czerwono-niebieskim krzyżem. Kojarzycie "syndrom gotującej się żaby"?...

Co dalej?

Biały kolor prawdopodobnie nigdy nie będzie kojarzony z Barçą, jednak nie jest też własnością Królewskich z Madrytu, Swansea, reprezentacji Polski ani żadnej innej drużyny. Stąd też i Katalończycy będą w sezonie 23/24 występować w tych barwach. Choć trzeba przyznać - może to wywoływać pewien dysonans poznawczy, szczególnie wśród młodszych pokoleń culés.

Szczytem wszystkiego byłoby rozegranie przez Barcelonę w bieli El Clásico. Czy do tego dojdzie? Pierwsza i być może najlepsza do tego okazja już za kilka dni...

Zastanówmy się zatem - czy, jeśli chodzi o sam kolor koszulek, nie dobrnęliśmy właśnie do ściany? Czy jest coś bardziej kontrowersyjnego od białych strojów FC Barcelony?

Projektanci Nike mają teraz twardy orzech do zgryzienia. Myślicie, że jest jeszcze coś, czym mogliby nas zaskoczyć w ciągu, dajmy na to, najbliższych 5 lat?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze