Xavi Hernández wziął udział w konferencji prasowej po wygranym 1:0 meczu z Getafe. Trener Barcelony wyjaśnił, dlaczego w przerwie zmienił Alejandro Balde oraz Andreasa Christensena oraz określił swoje odczucia po dzisiejszym spotkaniu. Xavi rozpoczął konferencję od wyjaśnienia swoich wcześniejszych słów nt. Daniego Alvesa.
Xavi: Na początku chciałbym wyjaśnić to, co powiedziałem wczoraj w sprawie Alvesa. Zostałem źle zrozumiany i nie byłem zdecydowany, dlatego uważam, że należy się wytłumaczyć. Jest to bardzo trudna i ważna kwestia. Musimy potępić wszystkie te czyny, niezależnie od tego, kto je popełnia. Proszę o wybaczenie ofiarę i inne ofiary przemocy wobec kobiet. Jestem zaskoczony, że Dani mógł coś takiego zrobić. Rozumiem krytykę i przepraszam.
Jak oceniasz dzisiejsze spotkanie, czy drużyna zagrała tak, jak to zaplanowaliście?
Uważam, że nie byliśmy dobrzy, nie atakowaliśmy dobrze. Dobrze się natomiast broniliśmy. Trudno jest atakować przy tak nisko ustawionej obronie, musimy się poprawić, ale zwycięstwo jest bardzo ważne. Zachowaliśmy czyste konto. Czuliśmy się zmęczeni psychicznie po Superpucharze, zapłaciliśmy za to. To ważne zwycięstwo, ale bez dobrej gry. Musimy być szczerzy. Byliśmy dobrzy bez piłki, ale nie generowaliśmy wielu okazji. Zdobyliśmy trzy punkty nie grając dobrze. W drugiej połowie zabrakło nam agresji przed bramką przeciwnika, w pierwszej połowie byliśmy lepsi.
[Marta Ramón, RAC1] Jak podobał ci się występ Ansu Fatiego?
Ciężko pracował, ale miał mało szans, bo z tyłu było dużo piłkarzy Getafe. To pomogło nam w obronie, bo się zamknęli. Zmusili nas do tworzenia większej liczby akcji na skrzydłach. Krążenie piłki nie było na odpowiednim poziomie. Występ Ansu był OK, ale ogólnie nie graliśmy dobrze, nie stworzyliśmy wielu dobrych okazji i nie byliśmy dokładni.
[Adria Albets, Cadena SER] Widzieliśmy, że Raphinha nie był zbyt zadowolony ze zmiany. Myślisz, że wynikało to z twojej decyzji czy bardziej z tego, że nie wszystko mu wychodziło? Co musi zrobić, żeby być kluczowym piłkarzem dla tej drużyny?
On jest decydujący. Zaliczył asystę, ostatnio strzelił gola i również asystował. Musimy minimalizować liczbę strat, nie tylko Rapha, ale cała drużyna, grać prościej i umieć wybrać, kiedy podjąć ryzyko. To też moja rola, jako trenera. Ale w pełni ufam Raphie. Jeśli się złości to normalne, rozumiem to, ja też tak robiłem. Każdy chce, żeby wszystko mu wychodziło. Najważniejsze jest to, że codziennie bardzo dobrze pracuje na treningach.
[Helena Condis, Cadena COPE] Ostatnio podkreślałeś, że kluczowa jest kontynuacja dobrych odczuć. Stwierdziłeś jednak, że dzisiaj drużyna nie grała dobrze.
Przede wszystkim Getafe spisało się na medal. Byli agresywni, zbierali drugie piłki. Nam zabrakło agresji w ataku, by zamknąć mecz. Przy 2:0 spotkanie byłoby zakończone, przy 1:0 cierpisz do ostatniej sekundy. Ale dobrze się broniliśmy, zachowaliśmy czyste konto. To trzy wspaniałe punkty, bez dobrej gry.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Mówisz o cierpieniu – czy da się wygrywać ligi nie grając dobrze?
Tak, oczywiście, że tak. Czasem są takie momenty jak dzisiaj, kiedy nie wszystko ci wychodzi. Ale zespół wierzy, dobrze broni, wszyscy pracują w ramach kolektywu. To ważne, to pozytywy, które można wyciągnąć. Ale nie byliśmy dziś najlepsi w ataku, tak wygląda rzeczywistość.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Chciałbym cię spytać, dlaczego zmieniłeś Balde i Christensena po 45 minutach, czy była to decyzja taktyczna, czy mieli jakieś dolegliwości?
Jeśli chodzi o Balde, to była tylko moja decyzja. Stwierdziłem, że z Jordim bliżej środka będziemy w lepszy sposób otwierać skrzydła, żeby zdobyć drugiego gola. Chciałem mieć więcej zawodników z dobrym ostatnim podaniem, to była zmiana taktyczna. Z kolei Andreas miał drobne dolegliwości, ale raczej będzie dostępny na środę.
[Radio Nacional] Ter Stegen był dzisiaj na spektakularnym poziomie. Wydaje się, że odzyskał swoją najlepszą formę.
To prawda, obserwujemy najlepszą wersję Marca od dłuższego czasu. Jest pewny siebie, jest szczęśliwy. Jego interwencje w sytuacjach jeden na jednego są spektakularne. Cieszę się z jego powodu. Jest liderem, to ważne, by mieć takiego bramkarza za sobą. Jest niesamowicie ważny dla nas, nie tylko jeśli chodzi o zatrzymywanie rywali, ale też w grze nogami. Bardzo się cieszę z tego powodu.
[Albert Fernández, TVE] Czy zamierzasz obejrzeć mecz Realu czy wolisz odpocząć?
Postaram się obejrzeć tyle, ile mogę. Lubię piłkę nożną. Większość ich meczów oglądam, jeśli w domu mi pozwolą.
Po Superpucharze wyglądało na to, że panuje euforia. Jaka jest rzeczywistość: taka jak z Realem czy taka jak dziś?
Myślę, że zagraliśmy więcej dobrych meczów. Mieliśmy też te kiepskie: ten przeciwko Celcie, w Pampelunie, dzisiejszy... Ale bliżej nam do dobrej Barçy niż do słabej.
[Chringuito de Jugones] Mówiłeś, że zdobyliście 3 punkty nie grając dobrze. Czy żeby wygrać ligę, muszą wam trafić się takie spotkania jak dzisiaj?
Takich meczów jak dziś będzie więcej. Chcemy grać dobrze i tworzyć szanse, ale nie zawsze można to zrobić. Musisz być dokładny i lepszy niż przeciwnik. Dziś był to dla nas ciężki mecz.
W lidze straciliście tylko 6 goli, z czego 3 w jednym spotkaniu. Tylko 3 drużyny urwały wam punkty.
Jesteśmy bardzo dobrzy w ataku, a praca napastników jest bardzo ważna pod kątem defensywy. Myślę, że to bardzo ważne, że znowu zachowaliśmy czyste konto.
[pytanie chińskiego dziennikarza]
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Chińczyków z okazji nowego roku. Mamy różne opcje w naszej grze, dzisiaj graliśmy z dwoma szeroko ustawionymi skrzydłowymi, chcieliśmy otwierać boisko. Nie graliśmy odpowiednio, ale zawsze dobrze jest mieć alternatywy.
Komentarze (19)