Barcelona demoluje Ceutę. Lewandowski z dubletem!

Błażej Gwozdowski

19 stycznia 2023, 18:51

Twitter

206 komentarzy

Fot. Getty Images

AD Ceuta FC

ADC

Herb AD Ceuta FC

0:5

Herb AD Ceuta FC

FC Barcelona

FCB

  • 41' Raphinha 
  • 50', 90' Robert Lewandowski 
  • 70' Anssumane Fati 
  • 77' Franck Kessié 
  • Czwartek, 19 stycznia 20:00
  • Alfonso Murube
  • TVP Sport
  • Barcelona rozbiła Ceutę 5:0 i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Króla
  • Dwie bramki dla gości zdobył Lewandowski, a po jednej dołożyli Raphinha, Kessie i Ansu Fati
  • Podopieczni Xaviego rozegrali słabą pierwszą połowę, ale poprawili się po przerwie i spokojnie wypunktowali słabszego rywala

Po powrocie z Arabii Saudyjskiej podopieczni Xaviego mieli tylko chwilę na odpoczynek, po czym udali się na wybrzeże afrykańskie, gdzie w Pucharze Króla przyszło im zmierzyć się z miejscową Ceutą. W kadrze zabrakło Pedriego i Araujo, a wyjściowa jedenastka daleka była od tej optymalnej. Na prawej obronie zagrał Bellerín, parę stoperów utworzyli Eric García i Alonso, z kolei miejsce na lewej stronie zajął Jordi Alba. Szansę pokazania się otrzymali również Kessie, Roberto i Torre, którzy utworzyli trzyosobową linię pomocy. Natomiast w ofensywie Xavi tym razem postawił na trio: Ferran, Lewandowski oraz Raphinha.

Pierwszą groźną akcję Barcelona przeprowadziła prawym skrzydłem, gdzie sprytnie rywala minął Bellerín, ale skończyło się na niecelnym strzale. Był to jednak najciekawszy akcent ofensywny w pierwszych 30 minutach meczu. Goście dominowali, ale nie potrafili przedrzeć się ani środkiem pola, ani skrzydłami. Brakowało przede wszystkim tempa i dokładności, dzięki czemu Ceuta skutecznie powstrzymywała kolejne ataki. W 30. minucie blisko gola po strzale głową był Rodri, ale piłka trafiła w boczną siatkę. W odpowiedzi Raphinha zagrał wzdłuż bramki z lewego skrzydła, jednak żaden z kolegów nie był nawet blisko dojścia do piłki.

Dopiero w 41. minucie nudę przerwał Raphinha, który uderzył zza pola karnego, a Mejías nie zdołał sparować piłki na rzut rożny i było 1:0 dla gości. Gol nie zatarł jednak kiepskiego wrażenia, jakie pozostawili po sobie podopieczni Xaviego. Ferran Torres nie wykorzystał szansy do pokazania się, Pablo Torre był bardzo niedokładny, Lewandowski zupełnie niewidoczny, a Franck Kessie wręcz apatyczny. W takiej sytuacji należało cieszyć się z korzystnego wyniku i mieć nadzieję, że po zmianie stron tempo odrobinę wzrośnie. 

W drugiej połowie na boisku pojawił się Gavi, zmieniając Pablo Torre. W 49. minucie uderzał Raphinha, niestety niecelnie. Chwilę później wreszcie pokazał się Franck Kessie, który przechwycił podanie i dobrze podał do Lewandowskiego, a Polak pokonał golkipera gospodarzy, podwyższając tym samym prowadzenie. Kolejne strzały oddali Kessie i dwukrotnie Ferran, ale piłka nie wpadła do siatki. Barcelona wyraźnie przeważała i w 70. minucie podwyższyła na 3:0. Wprowadzony w miejsce Ferrana Ansu Fati z łatwością minął obrońcę i uderzył precyzyjnie w kierunku dalszego słupka, nie dając szans bramkarzowi Ceuty. W 74. minucie Xavi dokonał kolejnych dwóch zmian. Na boisku pojawili się Sergio i Christensen, zastępując Roberto oraz Alonso.

Barcelona nie zwalniała. Dobre dośrodkowanie Raphinhi w pole karne w 77. minucie strzałem głową na gola zamienił Franck Kessie. Kilka minut później szansę debiutu otrzymał 18-letni Ángel Alarcón, który zastąpił Raphinhę. Tymczasem bliski zdobycia drugiej bramki był Franck Kessie, ale tym razem chybił. W 85. minucie doskonałą okazję miał Ansu Fati, jednak niepotrzebnie dryblował i w efekcie jego strzał z trudniejszej pozycji wybronił Mejías. To, co nie udało się Fatiemu, perfekcyjnie wykonał Robert Lewandowski. Polak potrzebował zaledwie odrobiny przestrzeni, by bardzo precyzyjnie uderzyć przy dalszym słupku, nie do obrony dla bramkarza. Ceuta miała jeszcze rzut rożny, a później sędzia zagwizdał po raz ostatni w tym spotkaniu. Barcelona łatwo pokonała dużo słabszego rywala i awansowała do Ćwierćfinału Pucharu Króla! 

Ceuta: Mejías, Reina, Aisar (min. 57, Luismi), Rodri (min. 78, Casais), Juan Gutiérez, Jota (min. 57, Julio), Alain, Adri Cuevas (min. 57, Pablo García), David, Robin (min. 68, Danese), Ñito González 

Barcelona: Peña; Bellerín, Eric García, Alonso (min. 74, Christensen), Alba; Kessié, Sergi Roberto (min. 74, Busquets), Pablo Torre (min. 46, Gavi); Raphinha (min. 80, Alarcon), Lewandowski, Ferran Torres (min. 60, Ansu Fati).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (206)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze