SportItalia poinformowało dziś, że Arsenal po fiasku transferu Mychajło Mudryka, który wkrótce przeniesie się do Chelsea, szuka nowego skrzydłowego, a na jego celowniku znalazł się Raphinha. Skrzydłowy już latem wzbudzał zainteresowanie klubu z Londynu, ale wtedy zdecydował się przenieść do Barcelony. Daily Express zdążyło podać, że Joan Laporta będzie oczekiwał za Brazylijczyka 100 milionów euro. Mundo Deportivo skontaktowało się już z osobami z otoczenia Raphinhi, które twierdzą, że 26-latek chce odnieść sukces na Camp Nou i nie zamierza opuszczać Blaugrany w zimowym okienku transferowym. Trudno oczekiwać, żeby Brazylijczyk miał odejść z klubu kilka miesięcy po przybyciu do niego.
Dwa dni temu Gerard Romero ogłosił, że pewni pośrednicy zaproponowali wymianę między Barceloną i Interem, w której mieliby wziąć udział Franck Kessie i Marcelo Brozović. Dziś Sky Sports donosi, że to Barça miała złożyć taką propozycję, ale nie poczyniono do tej pory żadnych postępów w rozmowach. Katalończycy najpierw chcą poznać intencje zawodników co do takiego posunięcia.
Z kolei Marca poinformowała, że Barcelona i Club Ferro doszły do porozumienia ws. Lucasa Romana. Potwierdzają się tym samym doniesienia insajderów argentyńskiego klubu, że 18-latek jest blisko przeniesienia się do Katalonii. Według madryckiej gazety Barça ma zapłacić za 85% praw do Romana 1,2 miliona euro + 3,8 miliona w przypadku realizacji określonych celów. 18-latek ma podpisać kontrakt do 30 czerwca 2027 roku. Roman początkowo trafi do Barçy Atlétic, gdzie będzie rywalizował o miejsce na skrzydle lub na pozycji cofniętego napastnika.
Marca donosi również, że Barcelona może w przyszłości rywalizować z Realem Madryt o 16-letniego Argentyńczyka Gianlucę Prestianniego. Zawodnik Velezu jest trzecim najmłodszym piłkarzem, który zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej, po Diego Maradonie i Kunie Agüero. Prestianni gra na skrzydle lub w centrum boiska, a Barça i Real na razie skupiają się na obserwacji gracza, zanim podejmą kolejne kroki.
Z kolei rezerwy Barcelony może opuścić Emre Demir. 19-latek kosztował Blaugranę 2 miliony euro, ale od początku miał problemy komunikacyjne z pozostałymi kolegami i sztabem szkoleniowym ze względu na brak znajomości języka hiszpańskiego lub angielskiego. Mimo najwyższego kontraktu w zespole (zdaniem Alberta Roge z Relevo) Demir do tej pory spędził na boisku tylko 24 minuty. Jak sam przyznał, odejdzie, jeśli znajdzie nowy klub. W obecnej sytuacji może być to jednak trudne, dlatego Barça nie wyklucza wypożyczenia zawodnika.
Komentarze (20)