Mecz z Almeríą miał oznaczać dla Gerarda Piqué nie tylko pożegnanie z Camp Nou, ale też ostatni występ ogółem w barwach Barcelony. Być może jednak 35-latek ostatecznie zakończy karierę w spotkaniu z Osasuną.
Do tej pory wszystko wskazywało na to, że Piqué już więcej nie zagra w zespole Blaugrany. Cała celebra pożegnania z weteranem sugerowała, że defensor nie przywdzieje barw Dumy Katalonii w pojedynku z Osasuną. 35-latek odebrał już nawet z rąk Joana Laporty pamiątkową paterę po starciu z Almeríą. Wypowiedzi Piqué też nie wskazywały, by miał jeszcze zagrać.
Sytuacja kadrowa drużyny może jednak doprowadzić do nieoczekiwanego obrotu spraw. Być może ostatecznie Piqué będzie musiał w którymś momencie wtorkowego meczu z Osasuną pojawić się na boisku. Jules Koundé dalej nie trenuje z drużyną i jest mało prawdopodobne, żeby zdążył się wyleczyć, tym bardziej, że jego uraz dotyczy delikatnego obszaru mięśniowego, z którym zmagał się już półtora miesiąca temu. Andreas Christensen dopiero wraca do gry po miesięcznej absencji, więc może nie być w stanie rozegrać pełnych 90 minut. Z kolei w przypadku Erica Garcíi Sport donosi, że Katalończyk wciąż odczuwa dolegliwości, co tłumaczyłoby spędzenie całego spotkania z Almeríą na ławce. Każdy z tych piłkarzy nie chce przegapić mistrzostw świata, więc nie będą nadmiernie ryzykować zdrowiem w konfrontacji z Osasuną.
W tym kontekście nie można jeszcze wykluczyć, że Piqué okaże się potrzebny, nawet w zakresie wejścia z ławki za jednego z tych stoperów w końcówce rywalizacji. Weteran z pewnością nie odmówi Xaviemu, jeśli trener będzie go w jakimś momencie potrzebował. Mimo bardzo emocjonalnego wczorajszego dnia Piqué pojawił się dziś w ośrodku treningowym na zajęciach regeneracyjnych, do końca utrzymując profesjonalne podejście. Dobry występ w spotkaniu z Almeríą i pozytywna recenzja Xaviego też wskazują, że w razie czego Katalończyk może wyświadczyć ostatnią przysługę drużynie. Zwłaszcza że Osasuna jest jedną z ekip najlepiej grających w powietrzu w LaLidze. Obecność Marcosa Alonso wskazuje jednak, że Piqué co najwyżej wszedłby na murawę z ławki.
Komentarze (20)