Dyrekcja sportowa Barcelony nie próżnuje i wydaje się, że kwestią czasu jest podpisanie kontraktu z Ousmane’em Dembélé, a większość mediów pisze już o porozumieniu Katalończyków z Leeds ws. Raphinhi. Barça chce zbudować Xaviemu konkurencyjny zespół, który nie tylko przetrwa trudny okres, ale też będzie w stanie włączyć się do walki o trofea. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich trzech lat udało się zdobyć tylko jeden Puchar Króla. Sam Xavi też prosi klub o konkretne wzmocnienia piłkarzami o dużej jakości, żeby drużyna była na odpowiednim poziomie. Do głównych celów Xaviego należy pozyskanie bocznych obrońców, stopera, skrzydłowego i środkowego napastnika.
Jak na razie do zespołu dołączyli Andreas Christensen i Franck Kessie, wzmacniając konkurencję w defensywie i w pomocy. Odeszli Clement Lenglet, Dani Alves, Adama Traoré czy Luuk de Jong. Barcelona będzie pracowała też nad sprzedażą lub wypożyczeniem innych graczy, ale te operacje nie będą proste. Klub stara się znaleźć nową drużynę dla Neto, który może odejść do Celty, jeśli Barça zdecyduje się rozwiązać z nim umowę. Obsadę bramki mają tworzyć Marc-André ter Stegen i Iñaki Peña. Póki co na bokach obrony są Jordi Alba i Sergiño Dest, ale klub pracuje nad pozyskaniem Césara Azpilicuety i Marcosa Alonso. Pierwszy z duetu zawodników Chelsea mógłby z miejsca zostać podstawowym graczem, ponieważ Xavi ma bardzo naciskać na jego transfer.
Środek defensywy reprezentują, oprócz wspomnianego Christensena, także Ronald Araujo, Gerard Piqué i Éric García. Plany zakładają również sprowadzenie Julesa Koundé, choć nie będzie to łatwe ze względu na koszty operacji. Dzięki transferowi Duńczyka Barcelona jest jednak w miarę zabezpieczona na wypadek problemów zdrowotnych Piqué. Dlatego też Samuel Umtiti i Oscar Mingueza są na wylocie z klubu. W środku pola pewniakami są Sergio Busquets, Gavi i Pedri. Xavi rozważa opcję, żeby Nico González został zmiennikiem i potencjalnym następcą pierwszego z wymienionych, ale zawodnik chciałby grać częściej. Jeszcze bardziej niepewna jest obecnie sytuacja Frenkiego de Jonga. Gdyby Holender został przekonany do odejścia, Barça postarałaby się pozyskać Bernardo Silvę, ale ta transakcja również byłaby niezwykle skomplikowana i kosztowna. W razie czego do dyspozycji będą Kessie i Sergi Roberto. Zabraknie już miejsca dla Miralema Pjanicia, Riquiego Puiga czy Alexa Collado.
W ataku ważnym celem dla Xaviego jest Robert Lewandowski, a na skrzydle, oprócz wracającego do klubu Dembélé, również Raphinha. Sport widzi tych piłkarzy na prawej flance, a na lewej Ansu Fatiego i Ferrana Torresa. Wychowanek Barcelony docelowo ma być podstawowym graczem. Alternatywą dla Lewandowskiego byłby Pierre-Emerick Aubameyang. Pozyskanie jednocześnie Polaka i Raphinhi nie będzie jednak łatwym wyzwaniem, choć na papierze taki atak wyglądałby bardzo mocno. W takiej konfiguracji brakuje miejsca nawet na ławce dla Memphisa Depaya, Martína Braithwaite'a czy Abde Ezzalzouliego.
Zespół przedstawiony przez kataloński dziennik śmiało mógłby walczyć na wszystkich frontach, ale pozyskanie wymienionych piłkarzy na wskazane pozycje wydaje się nierealnym założeniem. Niektórzy z nich powinni trafić do klubu, ale trzeba brać pod uwagę, że być może nawet z kilku celów trzeba będzie zrezygnować, a kadra przedstawiona przez Sport ma raczej format życzeniowy niż stanowi realne odniesienie do przyszłego kształtu zespołu.
Komentarze (23)