Media: Robert Lewandowski nie dogaduje się z Nagelsmannem

Julia Cicha

10 czerwca 2022, 11:05

Sport, MD

16 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Niemieckie media podają, że Robert Lewandowski nie dogaduje się z Julianem Nagelsmannem, co ma być jednym z powodów, dla których chce opuścić Bayern
  • Niemieccy kibice i dziennikarze ostro krytykują Polaka za jego zachowanie
  • Barcelona uspokaja nastroje po deklaracjach Javiera Tebasa, które szkodzą operacji sprowadzenia napastnika

Nie jest już tajemnicą, że Robert Lewandowski nie chce zostawać w Bayernie, a większość mediów łączy go z Barceloną. Podczas gdy niemieccy kibice ostro krytykują Polaka, pojawiają się też informacje o jego nieporozumieniach z trenerem Julianem Nagelsmannem.

Portal TZ poinformował, że szkoleniowiec rozmawiał indywidualnie z napastnikiem, by wyjaśnić mu, jak powinien ustawiać się na boisku. Piłkarzowi miało się to nie spodobać i odparł mu, że w poprzednim sezonie strzelił w Bundeslidze 41 goli i nie potrzebował do tego rad. Warto też pamiętać, że Lewandowski powiedział niedawno na zgrupowaniu reprezentacji, że „w ostatnim czasie w Bayernie nie było mi łatwo dochodzić do sytuacji strzeleckich lub do odpowiedniego miejsca na boisku”. Napięcie między graczem a trenerem może być kolejnym czynnikiem, dla którego Lewy chce odejść z Monachium. Według Sportu przeczuwa on, że z Xavim rozumiałby się lepiej i czułby się dużo wygodniej niż obecnie.

Tymczasem niemieccy kibice zaczęli mocno krytykować napastnika za jego zachowanie. – Jest niewiarygodnie niewdzięczny. W ostatnich latach wielokrotnie flirtował z innymi klubami, ale bez Bayernu nie byłby piłkarzem klasy światowej – mówi jeden z fanów dla Sport1. Inny dodaje, że Polak „niszczy swój status legendy. To nic nowego. Powinien bardziej cenić klub. Nieważne, jak to się zakończy, Bayern zawsze szedł naprzód”. Choć część sympatyków Bayernu prosi klub, by nie rezygnował łatwo z Lewego, większość jest krytyczna i uważa, że Bawarczycy powinni wykorzystać swoją przewagę i pokazać, kto tu rządzi.

Nie inaczej jest zresztą z niemieckimi dziennikarzami, którzy używają jeszcze ostrzejszych słów. – Wrzuca do błota swoje lata pełne sukcesów w Bayernie i kpi sobie z kibiców. Nie zasługiwał na dziedzictwo Gerda Müllera. Nie powinien się dziwić, że jego próby szantażowania Bayernu są interpretowane jako szkodliwe dla klubu. Nie obchodzi go, że fani Bayernu poszliby za nim do piekła - napisał redaktor naczelny Sport1 Pitt Gottschalk.

Mimo wszystko Bayern na razie nie wykonał żadnego decydującego ruchu, ale sonduje rynek, szukając następcy Lewandowskiego. Dużo mówiło się o Sadio Mane, ale według Sportitalia wybrany na zostać ostatecznie Harry Kane z Tottenhamu. W zeszłym tygodniu Javier Tebas podał w wątpliwość potencjalny transfer Lewego do Barcelony, argumentując to jej problemami finansowymi, co mogło wywołać pewne wątpliwości w Bayernie. Zdenerwowało to klub i wg Mundo Deportivo doprowadziło do telefonu agenta Polaka do Laporty. Ten uspokoił go, ale też zirytował się na Tebasa, który utrudnia Barcelonie działania na rynku. Doprowadziło to do wypuszczenia komunikatu mającego nieco utemperować prezesa LaLigi oraz zapewnić wszystkich, że Barça panuje nad sytuacją.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze