Dobre wieści dla Barcelony - Liverpool nie będzie walczył o transfer Gaviego w letnim oknie transferowym. Włodarze angielskiego klubu są zdania, że pomocnik myśli tylko o grze na Camp Nou.
Przedłużająca się saga z podpisaniem nowego kontraktu przez Gaviego może wprawiać kibiców Barcelony w niepokój. Wszyscy zdają sobie sprawę z niezwykłego talentu 17-latka, który już teraz jest ważną postacią pierwszego składu Barçy i reprezentacji Hiszpanii. Problem jednak w tym, że umowa pomocnika z klubem wygasa w 2023 roku i jak dotąd nie zaakceptował jeszcze propozycji jej przedłużenia.
Nie można się dziwić, że w tej sytuacji inne kluby zaczęły przyglądać się rozwojowi wydarzeń. W obecnym kontrakcie Gaviego znajduje się zapis o klauzuli wykupu w wysokości 50 milionów euro. Media informowały, że takie pieniądze mógłby wyłożyć na przykład Liverpool, który chce wzmocnić środek pola. Jak jednak informuje Sport, Gavi ani myśli ruszać się Camp Nou i jest gotowy podpisać nową umowę. Oczekuje się, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w ciągu najbliższych dni.
Z tego powodu Liverpool ma zrezygnować ze starań o pomocnika, który chce grać tylko w Barcelonie. Angielski klub ma zamiar skupić się na sprowadzeniu Kalvina Phillipsa z Leeds United. Kontrakt zawodnika wygasa w 2024 roku i wicemistrz Premier League na pewno będzie musiał wydać na niego dużą sumę pieniędzy.
Jeśli Gavi przedłuży umowę, wtedy klauzula jego wykupu wzrośnie do miliarda euro, tak jak w przypadku Ansu Fatiego, Pedriego, Ronalda Araujo i Ferrana Torresa. Dzięki temu klub zagwarantuje sobie spokój i nie będzie musiał martwić się, że ktoś zdecyduje się zapłacić tak duże pieniądze.
Komentarze (12)