Mundo Deportivo pisze dziś o szczegółowych planach sztabu szkoleniowego FC Barcelony dotyczących konkretnej daty powrotu Ansu Fatiego do gry.
W planach sztabu szkoleniowego Barçy pośpiech z Ansu Fatim jest absolutnie przeciwwskazany. Trenerzy chcą postępować z 19-latkiem bardzo ostrożnie. Między innymi dlatego, że ich celem jest zminimalizowanie ryzyka wystąpienia kolejnej kontuzji u zawodnika. Po ostatnim urazie Fati zdecydował się na leczenie zachowawcze, mimo że klub zalecił mu poddanie się operacji.
Różne źródła sugerują, że idealnym momentem na powrót piłkarza może być najbliższy poniedziałkowy mecz z Cádizem. Jednak, o ile w ostatniej chwili nie nastąpi nieoczekiwana zmiana, prognozy sztabu szkoleniowego i medycznego Barçy są zgodne z tym, co Mundo Deportivo publikowało miesiąc temu - mianowicie powrót Ansu nastąpi w drugiej połowie tego miesiąca, raczej bliżej końca. Nie ma tu żadnego pośpiechu, ponieważ dostępni napastnicy strzelają bramki i klub nie chce wywierać niepotrzebnej presji na młodym zawodniku.
Sztab szkoleniowy przewiduje, że Ansu otrzyma szansę na grę w okolicach 25 kwietnia lub tuż po. Może więc wystąpić w pierwszym półfinale Ligi Europy, jeśli Barcelona do niego awansuje.
Sam prezydent Joan Laporta podczas prezentacji tegorocznej edycji książki Relatos Solidarios, której patronem jest Ansu, dał jasno do zrozumienia, że Fati "jest już w końcowej fazie rekonwalescencji, ale zostanie zatrzymany na dwa tygodnie w ramach ostrożności, ponieważ nie ma pośpiechu". Prezydent miał informacje z pierwszej ręki, gdyż według Mundo Deportivo takie są właśnie plany sztabu szkoleniowego - powrót piłkarza już za dwa tygodnie, co zbiegnie się w czasie - miejmy nadzieję - z półfinałami Ligi Europy przeciwko Lyonowi lub West Hamowi.
Komentarze (3)