Nadszedł moment Pierre'a-Emericka Aubameyanga. Mundo Deportivo przypomina o tym, że Gabończyk ma duże doświadczenie z gry w pucharach, szczególnie w Lidze Europy, i dobrze wspomina także mecze przeciwko Napoli.
Pierre-Emerick Aubameyang ma na swoim koncie 81 meczów rozegranych w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Strzelił w nich 40 goli, co daje średnią około 0,5 bramki na mecz. W rozgrywkach, w których Barça zmierzy się jutro z Napoli, Gabończyk wystąpił w sumie 49 razy i strzelił 25 goli, dzięki czemu jest najlepszym afrykańskim strzelcem Ligi Europy. Doświadczony napastnik może okazać się zatem dodatkowym argumentem w walce o końcowy triumf.
Aubameyang grał już w finale Ligi Europy w 2019 roku, jednak jego Arsenal przegrał z Chelsea 1:4. Gabończyk miał duży udział w awansie do decydującego meczu, szczególnie dzięki trzem bramkom w rewanżowym półfinale z Valencią (4:2 dla Arsenalu). W pierwszym spotkaniu, które Kanonierzy wygrali 3:1, także wpisał się na listę strzelców. W tamtym sezonie podopieczni Unaia Emeryego mierzyli się również z Napoli, które wyeliminowali, ale w tamtym dwumeczu gole strzelali inni zawodnicy.
W sumie Aubameyang mierzył się z tym włoskim zespołem czterokrotnie. Pierwszy raz miał miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2013/2014, gdy Gabończyk występował w Borussii Dortmund. W Neapolu górą byli gospodarze, ale w drugim spotkaniu Arsenal wygrał 3:1, do czego przyczynił się nowy napastnik Barçy, który strzelił jednego z goli.
32-latek powoli wchodzi do zespołu Xaviego, dla którego zagrał do tej pory w dwóch meczach ligowych wchodząc z ławki. W pojedynkach z Atlético i Espanyolem nie miał zbyt wiele szans do wpisania się na listę strzelców, ale szkoleniowiec Barcelony liczy na Gabończyka. Bardzo ważne dla drużyny będą dwa najbliższe pojedynki z Napoli w Lidze Europy oraz z Valencią w LaLidze. Sport sugeruje, że Aubameyang może zagrać w tych meczach w pierwszym składzie. Zająłby miejsce na środku ataku, przez co Ferran Torres przeniósłby się na lewe skrzydło. Po prawej zagrałby trzeci z zawodników sprowadzonych zimą - Adama Traoré.
Komentarze (27)