Sport: Metamorfoza Abde Ezzalzouliego

Maciej Łoś

17 grudnia 2021, 13:30

Sport

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Z okazji jutrzejszego meczu Barcelony z Elche, Sport przygotował artykuł na temat Abde Ezzalzouliego. Marokańczyk wychował się właśnie w mieście znajdującym się we Wspólnocie Autonomicznej Walencji.

- Skauci Elche CF będą wyrywać sobie włosy z głowy - powiedział Raúl Rodríguez, pierwszy trener Abde w juniorach klubu Peña Raval. Marokańczyk przybył do Elche w wieku siedmiu lat, razem ze swoimi rodzicami i rodzeństwem. Największe wsparcie otrzymywał od najstarszego brata Abdelmajida, który codziennie zabierał go na treningi. Skrzydłowy zaczął swoją przygodę z piłką w klubie Peña Raval. Jak wspomina Rodríguez, Abde nie wyróżniał się za bardzo na tle rówieśników i musiał długo czekać na swoją szansę.

Zanim trafił do Herculésa Alicante, grał także w Dama d'Elx oraz Kelme. Dziennikarz Movistar Óscar Rodríguez porównuje Abde do samolotu. Dodał również, że Herculés bardzo szybko zawarł w jego umowie klauzulę w wysokości dwóch milionów euro. Kibice spodziewali się, że ktoś szybko wyłoży tę kwotę i kupi Marokańczyka. I tak rzeczywiście się stało, Abde przeniósł się do Barcelony.

- Był bardzo zawzięty na boisku. Walczył o każdą piłkę, jakby była najważniejsza. Nie lubił przegrywać, nawet na treningach. Nie obawiał się pojedynków z żadnym przeciwnikiem. Gdy widzę go w Barcelonie, przypominam sobie, że był taki sam u nas - wspomina Raúl Rodríguez. - Trafił do Barçy dzięki swojej ciężkiej pracy i poświęceniu. Zawsze mówił, że chce być piłkarzem z elity. Wystarczy spojrzeć, jaką zmianę fizyczną przeszedł. Jako dziecko był bardzo chudy, teraz stał się silny. Dba o swoją dietę. Nie mam wątpliwości, że odniesie sukces. Znając go, uważam, że wykorzysta swoją szansę.

Podobne zdanie ma na jego temat Óscar Rodríguez. Według niego Abde idealnie pasuje do stylu gry Barcelony. Jutro Marokańczyk zmierzy się z Elche CF, drużyną z miasta, w którym się wychował. Będzie miał dodatkową motywację, ponieważ wcześniej występował w Herculésie, a więc największym rywalu Elche. Dzięki swojemu pobytowi w klubie z Alicante zawodnikowi udało się dotrzeć do La Masii. To był ryzykowny, ale udany ruch ze strony Barçy. Za dwa miliony euro sprowadziła utalentowanego skrzydłowego, który może stać się w przyszłości ważną postacią w zespole Xaviego.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze