Xavi i Joan Capdevila rywalizowali ze sobą na boisku, ale też grali razem w reprezentacji Hiszpanii. Obecnie pierwszy z nich jest trenerem Barcelony, a drugi rzecznikiem prasowym Espanyolu. Z okazji dzisiejszych derbów Capdevila opowiedział nieco o swoim koledze.
- Xavi, Xabi Alonso, Raúl… Było widać, że prędzej czy później dostaną szansę na zostanie trenerami. To ludzie ze świata piłki, tak samo było z Guardiolą, Luisem Enrique, Pochettino, Setienem. Ci piłkarze byli liderami i weszli na ścieżkę prowadzącą do zostania trenerami.
- Mam nadzieję, że zepsujemy Xaviemu święto. Nie wiadomo, jak mu pójdzie. Wiadomo, że w szatni widać zmianę trenera, ale nigdy nie można przewidzieć, jak będzie. My dwa sezony temu dokonaliśmy czterech zmian i spadliśmy z ligi. W świecie futbolu nie można być niczego pewnym. Zapomnieliśmy już o tym spadku. Piłka to teraźniejszość, nie można patrzeć wstecz.
- Zawsze chcemy więcej. Musimy od siebie wymagać, ważne, by dawać z siebie wszystko na murawie.
- To prawda, że Raúl De Tomas i Diego López są w dobrej formie, ale dotyczy to też Dardera, pedrosy… Wynik jest owocem pracy całej drużyny.
- Dobrze, że obie strony zjadły razem obiad przed derbami i że istnieją dobre relacje. Derby trzeba przeżywać intensywnie, ale z szacunkiem.
Komentarze (2)