Jednym z najpoważniejszych problemów Barcelony jest bardzo dziurawa defensywa. Zespół tracił przynajmniej jedną bramkę w 11 z 14 rozegranych w tym sezonie meczów.
Sergi Barjuan nie był w stanie w kilka dni odmienić oblicza Barcelony. Problemy zespołu obecne od początku sezonu były obecne również podczas wczorajszego meczu z Deportivo Alavés. Jedną z najbardziej niepokojących kwestii jest dziurawa defensywa.
Barça rozegrała do tej pory 14 meczów. Stojący w bramce Marc-André ter Stegen zachował w nich jedynie trzy czyste konta. Jedynie Cádiz, Levante i Dynamo Kijów nie były w stanie pokonać niemieckiego golkipera. Słaba forma golkipera od dłuższego czasu jest palącym problemem. Jeszcze kilka sezonów temu Ter Stegen mógł być uznawany za jednego z najlepszych fachowców na świecie, ale obecnie jest tylko cieniem samego siebie.
Bardzo często rywale strzelają Barcelonie gola już w pierwszej akcji z celnym strzałem w meczu. Obrońcy Barçy oraz golkiper popełniają błędy, które często wynikają z niewystarczającej koncentracji. Zawodnicy zdają sobie z tego sprawę, ale w każdym meczu sytuacja wygląda podobnie.
Wczoraj Deportivo Alavés przez długi czas nie zagrażało Barcelonie, która wyszła na prowadzenie po golu Memphisa Depaya. Zaledwie trzy minuty później Luis Rioja pokonał Ter Stegena, a zespół Sergiego Barjuana nie był już w stanie odpowiedzieć i zanotował kolejny rozczarowujący rezultat.
Problemem są także kontuzje. Gerard Piqué na pewno nie zagra z Dynamem Kijów, najprawdopodobniej wykurować się nie zdąży także Ronald Araujo. Na środku obrony zagrają Éric García i Clement Lenglet, którym zdarza się popełniać błędy. W obliczu kłopotów w ataku siłą drużyny powinna być obrona, tymczasem ta formacja wcale nie daje powodów do optymizmu.
Komentarze (17)