Ivan Balliu: Nigdy nie można skreślać Barcelony

Julia Cicha

26 października 2021, 20:00

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Ivan Balliu spędził osiem lat w La Masii, a następnie odszedł z Barcelony. Obecnie gra w Rayo Vallecano, które bardzo dobrze rozpoczęło sezon, a jutro podejmie Barçę na Vallecas. Prawy obrońca opowiedział o tym spotkaniu oraz o swojej karierze.

Co przychodzi ci do głowy, gdy myślisz o grze przeciwko Barcelonie?

Odczuwam szczęście. Tam się wychowałem i wciąż mam przyjaciół z tamtego okresu. Teraz mam szczęście i mogę zagrać z Barçą na najwyższym poziomie.

Twój przykład pokazuje, że poza La Masią wcale nie musi być tak źle.

Jasne jest, że bardzo trudno jest trafić do pierwszej drużyny Barcelony, niewielu się to udaje. Poza nią też istnieje futbol. Każdy musi podążać swoją drogą, czasem jest ciężko, ale świat nie kończy się w Barcelonie. Byłem w La Masii osiem lat i niemal co roku spotykam się z przyjaciółmi stamtąd.

Ty grasz z prawej, Grimaldo z lewej i obaj odnosicie sukcesy.

W Barcelonie gra się fantastycznie, ale niewielu piłkarzom się to udaje. Trzeba mieć szczęście i być bardzo dobrym. Jeśli chcesz być piłkarzem, nie możesz się załamać, ponieważ kończy się dla ciebie ten etap.

Twoje odejście było trudne?

Można było to przewidzieć. W klubie był Dani Alves, który rozgrywał 68 z 70 meczów w sezonie. Z taką konkurencją trudno jest walczyć. Nie było ciężko, widziałem, że nadchodził moment odejścia. Podszedłem do tego jak do nowego wyzwania, by pokazać, że mogę grać na najwyższym poziomie w innym zespole.

W Barcelonie na prawej obronie grał twój przyjaciel Sergi Roberto, choć nie jest to jego nominalna pozycja. Jak oceniasz jego występy w tym sezonie?

Szkoda, że kibice gwiżdżą na wychowanka, który tyle dał drużynie. W obecnej sytuacji klubu Roberto nie miał problemu z obniżeniem pensji. Jest pracowity i silny mentalnie, nie sądzę, by miało to na niego wpływ.

Wyobrażasz sobie, że Barça do ciebie dzwoni i pyta o twój powrót?

Nie widzę dużych szans, trzeba rozegrać bardzo dobre sezony w Primera, by móc wrócić. Nigdy tego nie planowałem, ale nie byłoby źle.

Barça bez Messiego wciąż jest groźna?

Zawsze jest groźna, ale straciła najlepszego piłkarza na świecie. Pojawiają się Ansu, Memphis… W Barcelonie zawsze będą dobrzy, groźni zawodnicy. Żeby z nią wygrać, trzeba pokazać się z najlepszej strony i liczyć, że będzie miała zły dzień.

Jak oceniasz odejście Messiego?

Na początku myślałem, że ta informacja miała wywrzeć presję na lidze w związku z limitem płac. Potem zobaczyłem wypowiedzi Laporty i powiedziałem sobie „kurde, to jednak na serio”. Szkoda, jego pożegnanie było trochę suche. Zasługiwał na dużo więcej, nie przeżyłem tego zbyt dobrze.

Trenowałeś z nim, ale teraz po raz pierwszy zagrałbyś przeciwko niemu.

Wiele razy razem trenowaliśmy i zawsze dobrze mnie traktował. Szkoda, bo poprosiłbym o koszulkę, teraz będę musiał poprosić kogoś innego. [śmiech]

Jak widzisz bliską i dalszą przyszłość Barcelony?

Nigdy nie można jej skreślać ani w lidze, ani w Lidze Mistrzów. Zawsze będzie rywalizować. Będzie jej trudniej, ale powalczy do ostatniej kolejki. W Europie ciężej będzie grać przeciwko takim zespołom jak City czy Bayern, ale nie można jej skreślić. W dalszej perspektywie na pewno pójdzie jej dobrze i będzie takim klubem, jakim jest.

Jak oceniasz pokolenie młodych piłkarzy awansujących do pierwszego zespołu?

Barça dba o szkółkę, stamtąd zawsze wychodzą dobrzy piłkarze. W tym sezonie brakuje pieniędzy, więc zwiększa się zaufanie do wychowanków, szczególnie w środku pola. Jest też Ansu Fati, który moim zdaniem wyznaczy epokę. Cieszę się, że młodzi dostają szanse i mogą pokazać swój jakość.

Mecz Rayo z Barçą z Iraolą i Xavim na ławkach trenerskich byłby interesujący, nie sądzisz?

Znam Xaviego i prędzej czy później, a raczej prędzej, poprowadzi Barcelonę. Wyznaczy epokę, ponieważ wie o piłce więcej niż ktokolwiek inny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze