Ekspert Mundo Deportivo Lobo Carrasco jak zwykle opublikował listę kluczowych aspektów taktycznych, na które należy zwrócić uwagę w dzisiejszym meczu FC Barcelony.
1. Małżeństwo z konieczności
Barcelona zawsze musi prezentować odpowiedni poziom. Na boisku rządzą piłkarze, którzy mają piłkę i podejmują decyzje. Koeman przygotowuje zespół, ustala skład i zmiany tak, by wygrać. Nie ma jednak wpływu na wszystko. Współpraca trenera z drużyną jest poniekąd obowiązkowa, szczególnie że brakuje gwiazdy, która szybko mogłaby wyciągnąć zespól z problemów. Trzeba myśleć o futbolu oraz być drużyną, dzięki temu można znów poczuć się silnym. Jeśli przeanalizujemy skład, zobaczymy, że obecni gracze mogą prezentować lepszy poziom. Muszą przeciwstawić się przeciwnościom, pokazać osobowość, wolę walki i klasę.
2. Broni nawet Negredo
Álvaro Cervera od momentu, w którym awansował z Cádizem do Primera División, stawiał sprawę jasno: wszyscy muszą bronić. Jeśli ktoś tego nie robi, zespół traci. A piłkarze o tym wiedzą. Drużyna walczy fizycznie i trzyma się ustalonej taktyki na danego rywala. Defensywa jest obowiązkowa, oczywiście bez piłki, a do tego dochodzi poszukiwanie kontrataków. W związku z tym Barça musi być dokładna i bardzo skoncentrowana, kiedy jej obrońcy podejdą wyżej. Wyróżnić należy prawą stronę z wizją Alexa Fernándeza, naprawianie błędów przez Faliego, jeśli zagra on na środku obrony, oraz oddanie Pachy Espino. Salvi potrafi zagrać wertykalnie, Ledesma jest dobry w polu karnym, a Alberto Perea potrafi dryblować na małej przestrzeni. Za strzały odpowiedzialny jest niepozbawiony umiejętności Álvaro Negredo. Najważniejszy jest jednak zespół.
3. Pomocnicy do ataku
Na początku sezonu bohaterem Barcelony był Memphis, a teraz czeka się na powrót Ansu, Ousmane’a i Kuna. Carrasco zwraca jednak uwagę na pomocników, którzy nie strzelają wielu goli. Pora, by i oni mieli na to szansę, ponieważ kiedy napastnicy nie trafiają, ktoś musi przejąć ich zadanie. Barça nie jest w stanie zachować czystego konta, więc konieczne jest zdobywanie bramek. Uderzenia głową Araujo, Minguezy, Piqué, Busquetsa czy Garcíi to plan na stałe fragmenty gry. Frenkie i Pedri muszą jednak powalczyć o swoje gole, bo na razie radzą sobie z podaniami i pressingiem [autor zapomina chyba, że Pedri jest kontuzjowany – przyp. red.].
Komentarze (3)