Podczas konferencji prasowej przed meczem z Bayernem Monachium Ronald Koeman wyjaśnił swoje słowa z wywiadu dla holenderskich mediów, które wywołały spore kontrowersje. Trener podkreślił też, że Barcelona może powalczyć z jutrzejszym rywalem.
[Pol Martínez, Barça TV] Jutro na Camp Nou przyjeżdża jedna z najlepiej grających w ostatnich latach drużyn. Jakiego meczu oczekujesz i czy uważasz, że Bayern jest jednym z faworytów do triumfu w rozgrywkach?
Świetnie wiemy, że Bayern jest bardzo dobrą drużyną. Ma umiejętności indywidualne, doświadczonych piłkarzy. To będzie trudne spotkanie, ale mamy duże nadzieje i chcemy rywalizować. Gramy u siebie, więc postaramy się osiągnąć dobry wynik na początek tego sezonu.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] W minionym okienku wiele się wydarzyło. Teraz macie wielu młodych piłkarzy i dopiero rozpoczynacie sezon, a już mierzycie się z tak trudnym rywalem.
Wiemy, że doszło do ważnych zmian w zespole. Potrzebujemy czasu, ale w piłce nie ma go za wiele. Trzeba zmieniać rzeczy. To spotkanie będzie interesujące, możemy wyciągnąć z niego wnioski.
[Marta Ramon, RAC1] Laporta mówił o twoim pozostaniu na stanowisku, a ty odpowiedziałeś mu w holenderskich mediach. Prasa zaczęła potem mówić o waszych relacjach. Czujesz się dobrze, pracując w taki sposób? Czujesz się szanowany? Czujesz stuprocentowe zaufanie Laporty? Jakie są wasze relacje?
Są dobre. Jeśli coś się pojawia, rozmawiamy. Laporta chce tego, co najlepsze dla klubu, bo on jest najważniejszy. Nie mam żadnego problemu z prezydentem, często rozmawiamy. Nasze relacje są idealne, nie mam zażaleń. Pojawiały się niewielkie sprawy, ale je omówiliśmy.
[Adria Albets, Cadena SER] Powiedziałeś też, że dzięki tobie Barcelona ma przyszłość. Mógłbyś to wyjaśnić? Jesteś zdania, że twoja praca nie jest dostatecznie doceniania?
Powiedziałem jedynie, że daję szansę młodym piłkarzom, o to mi chodziło. To ci zawodnicy są przyszłością klubu. Mówiłem w tym sensie. Sytuacja klubu jest skomplikowana, ale poprawiamy wiele rzeczy. Jedną z nich jest stawianie na młodych.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Prezydent powiedział, że zaoferuje ci nowy kontrakt pod pewnymi warunkami obejmującymi m.in. konkretny styl gry. Czy pod takimi warunkami i w takiej sytuacji przedłużenie umowy jest dla ciebie interesujące?
To nieprawda, że istnieją warunki. Nie chcę mówić nic więcej o mojej umowie. Nie rozmawiamy na ten temat. Zrobimy to, gdy przyjdzie pora. Praca w roli trenera Barcelony polega na wygrywaniu meczów. Pracujemy, zmieniamy różne rzeczy. Moja przyszłość nie jest ważna, ważna jest przyszłość klubu. Jutro gramy z bardzo dobrym przeciwnikiem.
[Helena Condis, Cadena COPE] Uważasz, że z obecną kadrą możecie zdobyć Ligę Mistrzów?
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Jutro rozgrywamy pierwszy mecz, będziemy mogli wyciągnąć z niego wnioski. Nasz przeciwnik ma maksymalne aspiracje. Rok temu triumfowała Chelsea, a nie znajdowała się wśród 2-3 faworytów.
[German García, Radio Nacional] Nie graliście od 15 dni. W jakiej jesteście formie, biorąc pod uwagę ostatnią formę waszego rywala? Możecie rywalizować jak równy z równym?
Fizycznie mamy się bardzo dobrze. Zawodnicy, którzy nie grali w reprezentacjach, odpoczęli, a pozostali ciężko pracowali. Jesteśmy przygotowani.
[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Wielu piłkarzy wzięło udział w meczu w Lizbonie. Czy twoim zdaniem wciąż są dotknięci tamtym wynikiem? A może mają ochotę na rewanż?
Nie minęło aż tyle czasu. Wielu piłkarzy mocno cierpiało tamtego wieczoru, musimy brać pod uwagę, że możemy to zmienić. Chcemy grać intensywnie, możemy skrzywdzić Bayern. Mamy dobry zespół, nasi gracze są dobrzy technicznie.
[Juan Bautista Martínez, La Vanguardia] Biorąc pod uwagę wasze braki w ataku, lepiej będzie zagrać nieco ostrożniej czy może grać cios za cios? Postawisz na trzech stoperów?
Ważniejsza od ustawienia jest ochrona naszej gry. Piłki w konkretnych strefach z tyłu mogą nas skrzywdzić. Bayern jest bardzo szybki po przejęciu piłki. Musimy ją mieć i szukać przestrzeni, by ją wyprowadzać o tyłu. To będzie jutro kluczowe.
[Alex Pintanel, Gol] Jak czują się Coutinho i De Jong? Będą mogli zagrać od pierwszej minuty?
Philippe był długo poza grą, ale codziennie ma się lepiej. Potrzebuje minut w meczach, to będzie ostatni krok. Sytuacja De Jonga jest inna, bo jego przerwa nie była tak długa. Czuje się dobrze i też potrzebuje gry, by dojść do formy. Musimy mieć wszystkich w jak najlepszej formie.
Komentarze (51)