Od tygodnia FC Barcelona rozważa sprowadzenie napastnika Sevilli Luuka De Jonga. Ronald Koeman dobrze zna Holendra, lecz 30-latek nie jest w tym momencie priorytetem zarządu. Klub czeka na okazję w ostatnich dniach okienka transferowego
Trener Barcelony Ronald Koeman wciąż zgłasza potrzebę sprowadzenia środkowego napastnika, który dałby drużynie więcej możliwości w ataku w nowym sezonie. Sytuacja finansowa klubu jest dramatyczna i pozostało jedynie oczekiwać na wyjątkową okazję na rynku w ostatnich chwilach okienka. Jedną z możliwości, jakie pojawiły się na stole, jest napastnik Sevilli Luuk De Jong, który w ostatnich dniach został zaoferowany Dumie Katalonii. Holender najprawdopodobniej pożegna się z Sánchez Pizjuán. Koeman bardzo dobrze zna 30-latka, lecz klub ma sporo wątpliwości co do jego formy w ostatnim sezonie.
De Jong trafił do Sevilli jako jeden z najlepszych strzelców w Europie. W PSV był prawdziwą gwiazdą, lecz po przeprowadzce do LaLigi jego występy pozostawiały wiele do życzenia. Klub z Andaluzji chce wymusić odejście De Jonga, sprowadzając niedawno na jego pozycję Rafę Mira. Innym powodem jest też chęć oszczędzenia na pensji Holendra.
Napastnik reprezentacji Holandii zna osobiście Ronalda Koemana. Gra jako typowa dziewiątka czekająca w polu karnym na podanie. Jest to dokładnie taki profil, jakiego potrzebuje szkoleniowiec Barçy. Pomimo to, dyrekcja sportowa Barçy wierzy, że w ostatnich dniach okienka transferowego może pojawić się interesująca alternatywa. Warunkiem sprowadzenia kogokolwiek jest jednak odejście Miralema Pjanicia i Samuela Umtitiego.
W międzyczasie Luuk de Jong orzymał ofertę z West Hamu. Holender może więc przenieść się do Premier League, choć jego sytuację bacznie obserwuje też PSV. Barcelona zna wszystkie warunki ewentualnego sprowadzenia De Jonga, lecz nie wykonała do tej pory żadnych ruchów. W grę wchodzi jedynie wypożyczenie z opłaceniem pensji napastnika. Niewątpliwie Barça potrzebuje bramkostrzelnego napastnika, aby mieć w nowym sezonie więcej opcji w ataku.
Komentarze (35)