- Barcelona wygrała z Eibarem 1:0 po golu Griezmanna
- Podopieczni Mendilibara zaprezentowali się bardzo dobrze, ale tym razem to Barcelona była skuteczna
Ostatni mecz sezonu stał się dla Barcelony w tym sezonie meczem o utrzymanie trzeciej pozycji w tabeli, co na pewno należy uznać za spore rozczarowanie. Sytuacja ligowa przekonała Ronalda Koemana do poważnych zmian w składzie. Zabrakło nie tylko Leo Messiego, ale też Ter Stegena, Pedriego, Piqué, Lengleta i Alby. Szansę od pierwszych minut dostali natomiast Neto, Firpo, Moriba i Trincão.
Gospodarze nie zamierzali okazywać zbędnego respektu gościom z Katalonii. Od pierwszych minut zaatakowali, szukając przestrzeni przede wszystkim na skrzydłach. Barcelona wyglądała dość ospale i nie potrafiła na dłużej przejąć inicjatywy. W zespole Eibaru dobrze pokazali się Gil i Enrich, ale ekipa Mendilibara rozkręciła się na dobre pod koniec drugiego kwadransa. Zaczął Oliveira, w 28. minucie uderzając groźnie z pierwszej piłki po rzucie wolnym, a później dwukrotnie interweniował Neto. Trzeba odnotować fatalne zachowanie w obronie De Jonga, który dał się ograć na boku w dziecinny sposób. Barcelona próbowała odpowiedzieć za sprawą akcji Griezmanna, ale nie udało jej się nawet oddać strzału. W 40. minucie znów Francuz znalazł się w polu karnym, ale nie zdołał odegrać piłki we właściwym tempie i nic z tego nie wyszło. Końcowy fragment pierwszej połowy to co prawda przewaga gości, jednak zupełnie bezowocna. W efekcie oba zespoły schodziły na przerwę przy bezbramkowym remisie.
Na drugą połowę wybiegło trzech nowych zawodników w szeregach Barcelony: Alba, Umtiti i Braithwaite. Goście zyskali pewną optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Dośrodkowania z rzutów rożnych Dembélé nic nie przyniosły, a wprowadzony później w miejsce Ilaixa Moriby Puig zmarnował kilka okazji na podanie otwierające. Tymczasem na skrzydłach działo się bardzo niewiele. Z kolei Eibar odpowiedział wyraźnie niecelnym strzałem z rzutu wolnego, po którym statystyka uderzeń na bramkę wyglądała już przygnębiająco: 13 do 2 dla gospodarzy. Dopiero w 70. minucie ładną akcją indywidualną popisał się Dembélé, ale jak zwykle zabrakło precyzji przy wykończeniu.
Kiedy wydawało się, że oba zespoły remis satysfakcjonuje, Griezmann w zamieszaniu w polu karnym wpakował piłkę do siatki strzałem z powietrza i w 82. minucie było 1:0. W samej końcówce Neto pomogła jeszcze poprzeczka, a w odpowiedzi Dembélé zmusił do interwencji Yoela. Wyniku nie zmienił także Inui. Barcelona wygrała na koniec sezonu i zakończyła rozgrywki na trzecim miejscu w tabeli. Mistrzem zostało Atlético, który pokonało na wyjeździe Real Valladolid, wyprzedzając tym samym Real o dwa punkty. Teraz czas na przerwę i zmiany w stolicy Katalonii, na które wszyscy czekamy.
Eibar: Yoel; Correa (min. 76, Pozo), Oliveira (min. 76, Biga), Arbilla, Rafa Soares; Inui, Diop (min. 62, Sergio A), Atienza, Gil (min. 46, León); Enrich (min. 77, Quique), Kike García.
Barcelona: Neto; Dest, Araujo, Mingueza (min. 46, Umtiti), Firpo (min. 46, Alba); Busquets, De Jong (min. 74, Pjanić), Ilaix (min. 55, Puig); Trincão (min. 46, Braithwaite), Griezmann, Dembélé.
Komentarze (194)