Dzięki za odpowiedź, bardzo mi się podoba. Nie pomijam faktu, że Real jest w dołku, Zdaję sobie z tego sprawę. W tej wypowiedzi chodziło mi głównie o tę pokorę i o to, że od jakiegoś czasu wszyscy są strasznie pewni swego, a jest to męczące, tym bardziej jak sobie pomyślę o tym co będzie się działo jak przyjdą gorsze dni lub sezony suszy, a przyjdą. Wtedy komentarze na tej stronie obrócą się o 180 stopni. We wszystkim należy zachować umiar. Cieszmy się grą Barcy, bo jest faktycznie fenomenalna. Bardzo możliwe, że nigdy wcześniej nie było takiej drużyny, ale miejmy trochę szacunku do przeciwników, zwłaszcza tych wielkich i trochę pokory dla samych siebie. Tym bardziej, że to nie my gramy, tylko piłkarze naszych drużyn.
Wielu z Was tak strasznie się cieszy, że Barca jest w formie i zmiecie każdego. Chcecie koniecznie ten Real Madryt i faktycznie wszelkie argumenty przemawiają za Barcą. Ale to jest nadal Real Madryt, 1/4 finału Ligi Mistrzów, a każde El Classico rządzi się swoimi prawami. Owszem, widowisko byłoby świetne i Barca byłaby faworytem, ale wcale nie jest powiedziane, że z Realem by sobie w takim dwumeczu poradziła. Ja tam meczu z Realem bym się bał. Piłka nożna, tak jak życie, nie jest kolorowa i taki mecz sam się nie wygra, więc dziwi mnie to, że tak od razu robicie z Barcy mistrza i czekacie tylko jak Nasi rozjadą Prześcieradła. Obyście się nie przejechali. Wystarczy gorsza dyspozycja, kontuzja lub parę głupich błędów i z marzeń o obronieniu trypletu i pierwszym w historii obronieniu Ligi Mistrzów, zostanie nam do dokończenia La Liga i finał PK, w którym też wszystko się może zdarzyć, co już pokazał SuperPuchar Hiszpanii. Trochę pokory ludzie...
Wielu z Was tak strasznie się cieszy, że Barca jest w formie i zmiecie każdego. Chcecie koniecznie ten Real Madryt i faktycznie wszelkie argumenty przemawiają za Barcą. Ale to jest nadal Real Madryt, 1/4 finału Ligi Mistrzów, a każde El Classico rządzi się swoimi prawami. Owszem, widowisko byłoby świetne i Barca byłaby faworytem, ale wcale nie jest powiedziane, że z Realem by sobie w takim dwumeczu poradziła. Ja tam meczu z Realem bym się bał. Piłka nożna, tak jak życie, nie jest kolorowa i taki mecz sam się nie wygra, więc dziwi mnie to, że tak od razu robicie z Barcy mistrza i czekacie tylko jak Nasi rozjadą Prześcieradła. Obyście się nie przejechali. Wystarczy gorsza dyspozycja, kontuzja lub parę głupich błędów i z marzeń o obronieniu trypletu i pierwszym w historii obronieniu Ligi Mistrzów, zostanie nam do dokończenia La Liga i finał PK, w którym też wszystko się może zdarzyć, co już pokazał SuperPuchar Hiszpanii. Trochę pokory ludzie...
Najśmieszniejsze jest to, że tutaj opinie zmieniają się po każdym meczu i przechodzą ze skrajności w skrajność. Albo są zachwyty po zwycięstwie, albo wyrzucanie wszystkich po porażce. A najlepsze jest to, że wszystko zależy od wyniku, a nie od gry. Nawet jak zagrają świetnie, ale nie wygrają, to większość będzie po nich jechać, a jak zagrają lipę, ale wygrają, to będzie cudownie.
Miło jest zobaczyć uśmiechniętych Messi'ego i Suareza rozmawiających ze sobą. Mam nadzieję, że Luis szybko się wkomponuje do zespołu i stworzą z Neymarem wspaniały atak, jak za czasów Rijkarda: Messi, Ronaldinho i Eto'o.
Komentarze
0
Dzięki za odpowiedź, bardzo mi się podoba. Nie pomijam faktu, że Real jest w dołku, Zdaję sobie z tego sprawę. W tej wypowiedzi chodziło mi głównie o tę pokorę i o to, że od jakiegoś czasu wszyscy są strasznie pewni swego, a jest to męczące, tym bardziej jak sobie pomyślę o tym co będzie się działo jak przyjdą gorsze dni lub sezony suszy, a przyjdą. Wtedy komentarze na tej stronie obrócą się o 180 stopni. We wszystkim należy zachować umiar. Cieszmy się grą Barcy, bo jest faktycznie fenomenalna. Bardzo możliwe, że nigdy wcześniej nie było takiej drużyny, ale miejmy trochę szacunku do przeciwników, zwłaszcza tych wielkich i trochę pokory dla samych siebie. Tym bardziej, że to nie my gramy, tylko piłkarze naszych drużyn.
25
Wielu z Was tak strasznie się cieszy, że Barca jest w formie i zmiecie każdego. Chcecie koniecznie ten Real Madryt i faktycznie wszelkie argumenty przemawiają za Barcą. Ale to jest nadal Real Madryt, 1/4 finału Ligi Mistrzów, a każde El Classico rządzi się swoimi prawami. Owszem, widowisko byłoby świetne i Barca byłaby faworytem, ale wcale nie jest powiedziane, że z Realem by sobie w takim dwumeczu poradziła. Ja tam meczu z Realem bym się bał. Piłka nożna, tak jak życie, nie jest kolorowa i taki mecz sam się nie wygra, więc dziwi mnie to, że tak od razu robicie z Barcy mistrza i czekacie tylko jak Nasi rozjadą Prześcieradła. Obyście się nie przejechali. Wystarczy gorsza dyspozycja, kontuzja lub parę głupich błędów i z marzeń o obronieniu trypletu i pierwszym w historii obronieniu Ligi Mistrzów, zostanie nam do dokończenia La Liga i finał PK, w którym też wszystko się może zdarzyć, co już pokazał SuperPuchar Hiszpanii. Trochę pokory ludzie...
1
Oni są już dawno pogodzeni
0
A co Dudek powiedział? Oglądam na nc+
0
To była kwestia czasu
25
Wielu z Was tak strasznie się cieszy, że Barca jest w formie i zmiecie każdego. Chcecie koniecznie ten Real Madryt i faktycznie wszelkie argumenty przemawiają za Barcą. Ale to jest nadal Real Madryt, 1/4 finału Ligi Mistrzów, a każde El Classico rządzi się swoimi prawami. Owszem, widowisko byłoby świetne i Barca byłaby faworytem, ale wcale nie jest powiedziane, że z Realem by sobie w takim dwumeczu poradziła. Ja tam meczu z Realem bym się bał. Piłka nożna, tak jak życie, nie jest kolorowa i taki mecz sam się nie wygra, więc dziwi mnie to, że tak od razu robicie z Barcy mistrza i czekacie tylko jak Nasi rozjadą Prześcieradła. Obyście się nie przejechali. Wystarczy gorsza dyspozycja, kontuzja lub parę głupich błędów i z marzeń o obronieniu trypletu i pierwszym w historii obronieniu Ligi Mistrzów, zostanie nam do dokończenia La Liga i finał PK, w którym też wszystko się może zdarzyć, co już pokazał SuperPuchar Hiszpanii. Trochę pokory ludzie...
5
Najśmieszniejsze jest to, że tutaj opinie zmieniają się po każdym meczu i przechodzą ze skrajności w skrajność. Albo są zachwyty po zwycięstwie, albo wyrzucanie wszystkich po porażce. A najlepsze jest to, że wszystko zależy od wyniku, a nie od gry. Nawet jak zagrają świetnie, ale nie wygrają, to większość będzie po nich jechać, a jak zagrają lipę, ale wygrają, to będzie cudownie.
4
Miło jest zobaczyć uśmiechniętych Messi'ego i Suareza rozmawiających ze sobą. Mam nadzieję, że Luis szybko się wkomponuje do zespołu i stworzą z Neymarem wspaniały atak, jak za czasów Rijkarda: Messi, Ronaldinho i Eto'o.
4
Tak, w ostatnim meczu. Tylko. Nigdy więcej.
3
LE wykorzystał wszystkie zmiany, a kazał Pique się rozgrzewać.