Brawo Markus32 ... chelsea jeszcze bardziej była zdominowana przez Barcę niż wczoraj Real i doskonale udowodnili, że gała, jak wiele sportów, jest grą błędów i niewykorzystanych sytuacji - sam klepiesz i nie strzelasz robisz jeden czy dwa kardynalne błędy i tak się zdarza, że przeciwnik nie marnuje... 2 strzały celne 2 bramy... koniec dyskusji
a Valdes - jest świetnym bramkarzem kiedy nie ma czasu myśleć - piłki i strzały sytuacyjne wyciąga intuicją i refleksem godnym podziwu, ale jak tylko ma czas to włos się na głowie jeży...
tak naprawdę to nic się nie zmienia - dalej dobry autobus i jest problem - sęk w tym, że gol dla Realu stał się ich zgubą bo uwierzyli, że mogą coś jeszcze ugrać i się odkryli i wtedy im się posypała czujność w obronie... w przeciwnym wypadku podejrzewam, że dowieźliby 0:0 do końca.
ten jego Santos to zdaje się grał w tym samym czasie kiedy Real wygrał 5 pierwszych pucharów mistrzów w Europie... spróbowali się chociaż raz? Co on p...? Myślę, że nie dali by rady ani tamtemu Realowi, ani ciut późniejszemu Ajaxowi, ani Milanowi końca lat 80' ani dzisiaj Barcelonie czy znów Realowi, co za frustrat
no i mam :) znalazłem wykaz pucharów interkontynentalnych, okazuje się, ze za kariery Pele Santos tylko 2 razy grał :))) czyli tylko 2 razy wygrał puchar Ameryki Płd. a kopali tylko w tej swojej śmiesznej lidze słabiaków:
# 1962 Brazylia Santos FC - Portugalia SL Benfica 3:2(1:0), 5:2(2:0)
# 1963 Włochy A.C. Milan - Brazylia Santos FC 4:2(2:0), 2:4(2:0), 0:1(0:1)
Nic nie zdziałają - To nie Polska, że jak jedna drużyna przypadkiem gra w drugiej rundzie pucharu to cały kraj siedzi przed telewizorem bo to sukces narodowy. Tam każdy ma swoje podwórko pełne sukcesów i na pewno nie będzie cała Anglia rozpaczać nad Czelsi, ba nawet w Londynie to oni mogą sobie pogwizdać bo przecież w samej Premierleague jest 5 londyńskich zespołów dodajkmy jeszcze po kilka w niższych ligach :) Czelsi to tylko mały wycineczek tamtejszego piłkarskiego świata.
A co do samego zachowania kiboli - mnie to nie dziwi, byłem tam pół roku i miałem na co dzień do czynienia z tym motłochem...uwierzcie mi - poza wykształconymi ludźmi to buractwo i chamstwo jeszcze gorsze niż u nas. Byłem tam w czasie ME'2004 - tam każdy obcokrajowiec kibicuje przeciwko Anglii żeby był jak najszybciej spokój. 10 minut po każdym meczu reprezentacji Londyn rozbrzmiewa kakofonią syren karetek i policji, tysiące ludzi przez 90min potrafi się tak nałoić, że wszędzie są bijatyki i awantury...przewracane autobusy miejskie itp... a już nie pytajcie co się działo jak dostali z Portugalią w karnych :))) ależ to była radość widzieć te zapijaczone wściekłe gęby...tylko strach było się uśmiehcać ;)
Komentarze
0
Brawo Markus32 ... chelsea jeszcze bardziej była zdominowana przez Barcę niż wczoraj Real i doskonale udowodnili, że gała, jak wiele sportów, jest grą błędów i niewykorzystanych sytuacji - sam klepiesz i nie strzelasz robisz jeden czy dwa kardynalne błędy i tak się zdarza, że przeciwnik nie marnuje... 2 strzały celne 2 bramy... koniec dyskusji
0
a Valdes - jest świetnym bramkarzem kiedy nie ma czasu myśleć - piłki i strzały sytuacyjne wyciąga intuicją i refleksem godnym podziwu, ale jak tylko ma czas to włos się na głowie jeży...
0
tak naprawdę to nic się nie zmienia - dalej dobry autobus i jest problem - sęk w tym, że gol dla Realu stał się ich zgubą bo uwierzyli, że mogą coś jeszcze ugrać i się odkryli i wtedy im się posypała czujność w obronie... w przeciwnym wypadku podejrzewam, że dowieźliby 0:0 do końca.
0
dzięki KingLeonidas... niewielu "sprawiedliwych" w tym kółku wzajemnej adoracji ;)
0
przepraszam - za co minusy? stwierdzam fakty, czy na tej stronie nie można w żądnym kierunku oprócz madrytu wyrażać krytyki?
To jest chyba największy i najczęściej odwiedzany portal o Barcelonie w Polsce, czy rzetelność informacji o dacie i godzinie meczu jest nie ważna?
1
ten jego Santos to zdaje się grał w tym samym czasie kiedy Real wygrał 5 pierwszych pucharów mistrzów w Europie... spróbowali się chociaż raz? Co on p...? Myślę, że nie dali by rady ani tamtemu Realowi, ani ciut późniejszemu Ajaxowi, ani Milanowi końca lat 80' ani dzisiaj Barcelonie czy znów Realowi, co za frustrat
1
no i mam :) znalazłem wykaz pucharów interkontynentalnych, okazuje się, ze za kariery Pele Santos tylko 2 razy grał :))) czyli tylko 2 razy wygrał puchar Ameryki Płd. a kopali tylko w tej swojej śmiesznej lidze słabiaków:
# 1962 Brazylia Santos FC - Portugalia SL Benfica 3:2(1:0), 5:2(2:0)
# 1963 Włochy A.C. Milan - Brazylia Santos FC 4:2(2:0), 2:4(2:0), 0:1(0:1)
poza tym mnóstwo razy w tym czasie w finale była druzyna z jego znienawidzonej Argentyny... mało tego, jak lookniecie sobie tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Copa_Libertadores_w_pi%C5%82ce_no%C5%BCnej
to zobaczycie że ten śmieszny SAntos tylko te dwa razy był w finale Copa Libertadores...
co za kretyn z tego dziadka
0
szefu - 100% poparcia :)
0
Nic nie zdziałają - To nie Polska, że jak jedna drużyna przypadkiem gra w drugiej rundzie pucharu to cały kraj siedzi przed telewizorem bo to sukces narodowy. Tam każdy ma swoje podwórko pełne sukcesów i na pewno nie będzie cała Anglia rozpaczać nad Czelsi, ba nawet w Londynie to oni mogą sobie pogwizdać bo przecież w samej Premierleague jest 5 londyńskich zespołów dodajkmy jeszcze po kilka w niższych ligach :) Czelsi to tylko mały wycineczek tamtejszego piłkarskiego świata.
A co do samego zachowania kiboli - mnie to nie dziwi, byłem tam pół roku i miałem na co dzień do czynienia z tym motłochem...uwierzcie mi - poza wykształconymi ludźmi to buractwo i chamstwo jeszcze gorsze niż u nas. Byłem tam w czasie ME'2004 - tam każdy obcokrajowiec kibicuje przeciwko Anglii żeby był jak najszybciej spokój. 10 minut po każdym meczu reprezentacji Londyn rozbrzmiewa kakofonią syren karetek i policji, tysiące ludzi przez 90min potrafi się tak nałoić, że wszędzie są bijatyki i awantury...przewracane autobusy miejskie itp... a już nie pytajcie co się działo jak dostali z Portugalią w karnych :))) ależ to była radość widzieć te zapijaczone wściekłe gęby...tylko strach było się uśmiehcać ;)
0
jak to nie - inter gra w ostatniej kolejce u siebie z Rubinem... :) tak popadło