1

Otóż to, bo widać w nim radość z gry... jako u jednego z nielicznych niestety.

13

Alexisa... jedyny zawodnik, który walczył od początku do końca w każdym meczu. Przestójmy kolejny sezon.

0

Iniesta-Chelsea? :) Tam chyba były takie.

0

Sprzedając Fabregasa sami strzelilibyśmy sobie w kolano. Facet jest w stanie wznieść swój poziom na poziom Xaviego w najlepszych momentach, bo potencjał posiada, umiejętności też nie brakuje, potrzeba jedynie regularności gry na swojej pozycji. Zna system, jest już zgrany z zespołem... znów odkupi go Arsenal, a my od Arsenalu (gdy tylko złapie formę)?

0

Ja osobiście mocno przyglądałem się grze Garay'a, bo lubię oglądać Benficę od kilku sezonów, ale co ja mogę, sobie jedynie pogdybać, że facet byłby godny uwagi, ale cóż... podobno już jest w United.

0

Idiotyzm...

0

Jeśli pozbędziemy się Sancheza, to moim zdaniem grubo będziemy tego żałować...

1

Na Davidzie Luzie (niestety) się jeszcze przejedziemy, jeśli do nas dołączy...

2

Nie znam się na tych marketingowych ruchach, ale niech robią wszystko zgodnie z prawem i niech grają jak jeszcze kilka lat temu. Mi jako kibicowi, fanatykowi, zależy na tym najbardziej.

0

Ten Pan miał oko do piłkarzy...

0

No dobra, a tak poważnie? Naprawdę nie wiem, o co chodzi.

0

Faktycznie, zła kalkulacja... nie oglądajmy się na innych, tylko po prostu wygrajmy te dwa ostatnie mecze w sezonie!!

0

A ja wolałbym, żeby Atletico przegrało z Malagą, a mecz z Elche bardzo znacząco przybliżałby nas do mistrzostwa.

0

Dokładnie kolego, mam takie samo zdanie, ale jednak wierzę, bo grzechem byłoby zwątpić po dwóch potknięciach z rzędu Realu... a może w następnej kolejce i Królewscy i Atletico zgubią punkty...? :)

0

Sorry, ale nie widziałem drugiej połowy, co zrobił Illara?

0

Jeśli wygramy te 2 mecze, to uwierzę, że nasi ulubieńcy wciąż mają charakter. Jesteśmy niezależni. Trzeba po prostu wygrać ,,ten dwumecz".

0

Skoro ktoś wdał się w jakąkolwiek dysputę, to widocznie kogoś jednak obchodzi. Pozdrawiam.

0

Tak jest. Wystarczyło odwrócić się przy wykonywaniu wolnego na 60. metrze... cóż. Piłka.

0

Tego nie powiedziałem, bo rozczarowanie może być ogromne, jeśli mecz z finalistą ligi mistrzów promowałby nas na zwycięzcę la liga, a my byśmy tego nie wykorzystali, bo de facto, żadnego z pięciu meczy w obecnym sezonie z Atletico wygrać nie potrafiliśmy.

6

Śmieszne jest teraz to gadanie, że Valladolid się podkłada, czy coś. Wystarczyłoby wygrać wszystkie mecze, od kiedy zaczęto mówić, że każdy z nich to finał, a ligę wygralibyśmy jeszcze przed meczem z Atletico... teraz można sobie pluć w brodę, że tak nie będzie, co więcej możemy przegrać ligę o jeden jedyny punkt.

0

No dzisiaj perełką byłoby, gdyby Real stracił punkty... Real Madryt oczywiście. :)

1

Chodzi mi o to, że to miałby być jedyny remis. Owszem, dzisiaj jakiekolwiek urwane punkty są potrzebne, bo potem wkradają się nerwy i wszystko może się zdarzyć. Złudne nadzieje, ale...

1

Najgorsze jest to, że jeden remis Realu nic nam nie daje... a i tak szczerze wątpię, że dzisiaj stracą punkty.

0

Owszem, byłoby najciekawiej, chociaż nie wiem co jest gorsze, czy to, że Real wygra ligę, czy AM zabierze nam szansę na superpuchar w przyszłym sezonie...

0

Najśmieszniejszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Real zremisował dziś z Valencią i resztę spotkań wygrał, a my ogralibyśmy (co de facto jest mało możliwe z takim zaangażowaniem) Atletico w ostatniej kolejce. Wtedy my wskakujemy na drugie miejsce ostatecznie wyprzedzając Atletico, a Real wygrywa ligę punktem...

0

A ja bym wolał, żeby Real wygrał, bo wtedy automatycznie tracimy szansę na superpuchar w następnym sezonie.

0

Nie można mówić, że przeciętny Real. Grał konsekwentnie. Przegrał mecze z Barceloną, które na dobrą sprawę nic im nie pokrzyżowały. No może tylko tyle, że muszę liczyć na potknięcie Atletico. Real do końca sezonu gra swoim tempem, bijąc potencjalnie słabszych rywali i wygrywają mistrza.

0

Problem w tym, że jeśli Atletico zdobędzie mistrza, to my tracimy automatycznie superpuchar Hiszpanii w następnym sezonie, z drugiej strony nie chciałbym, żeby Real zdobył mistrza i miał szansę na tryplet... nie wiem co jest mniejszym złem, jeśli coś takiego w ogóle istnieje.

0

Najgorszym jest to, że i Real i Atletico (które nomen omen właśnie straciło gola z Levante) straci jeszcze punkty i przegramy ligę na własne życzenie...

0

Fakt nasza obrona kuleje i to dość poważnie, ale w sezonie poprzednim lub jeszcze wcześniej potrafiliśmy wygrywać też atakiem, jeśli nasi defensorzy przespali kilka piłek, a teraz? Nasza gra z przodu jest łatwa do rozczytania i z reguły bezproduktywna, co raz ciężej jest nam wykreować sobie kilka klarownych sytuacji, strzelić 2-3 bramki i spokojnie dograć mecz do końca... niestety, potrzebujemy też typowego snajpera, jakim był kiedyś Eto.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?