shinthps
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
19 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
osobiście nie kieruję się cyferkami, bo często nijak mają się one do jakości danego dzieła. Też często oglądam filmy nie tylko bazując na gatunku, ale z czyjej ręki ono pochodzi. Najpopularniejszym przykładem jest chyba Tarantino. Nie ważne co zrobi, nie ważne jaki gatunek to i tak człowiek wie, że wcześniej czy później to obejrzy. Po prostu coś w nas w danej osobie, czy dzieł jakie wychodzą z pracy danej osoby nas przyciągają, a to też właśnie zahacza o kwestie gustu.
1
no i miejmy nadzieję, że The Wire okaże się świetnym wyborem w Twoim przypadku ;) mam nadzieję, że nie oglądasz filmów, seriali z lektorem. Nie rób tego z The Wire absolutnie :)
0
Co do polecenia przez kogoś jakiegoś filmu to i tak w tym kontekście jestem mocno wybredny. Kino, seriale, książki to ogólnie moja zainteresowania od lat. Raczej bym poszedł tu w kierunku wyboru filmu do obejrzenia, który wypadałoby obejrzeć. Przykładowo nie jestem jakoś fanem filmów wojennych. Po prostu temat wojny, żołnierzy jakoś nigdy specjalnie mnie nie kręcił. Jako fan kina przykładowo Czas Apokalipsy był dla mnie filmem z serii „Must see”.
Ogólnie nie mam tak, że ktoś mi coś poleci i obejrze to tylko dlatego, że komuś się spodobalo. Najpierw i tak film sprawdzę, z opisu, gatunku, zdjęć i podejmę wybór. Jedynym takim filmem, który przychodzi mi na myśl, którego bym pewnie sam nie włączył gdyby mi nie polecono to Siódma Pieczęć z 1957 roku. Możliwe, żeby się coś jeszcze znalazło, ale nie mogę sobie przypomnieć. Jeśli tak było, że obejrzałem coś z polecenia, co nie do końca odpowiadało mojemu gustowi to były to z pewnością sporadyczne przypadki.
Co do The Wire to pamiętam Cię i wiem, że to Twój ulubiony serial ;)Nadal mam w głowie pomysł porównania The Wire z Breaking Bad i napisania recenzji na ten temat. Wiem, że chcąc to zrobić musiałbym oba seriale obejrzeć jeszcze raz i notować spostrzeżenia, a to wymaga jednak trochę czasu. Nie chciałbym pisać ogólnikowych rzeczy na podstawie tego co pamiętam, gdyż wiele niezbędnych rzeczy bym po prostu pominął. Może kiedyś.
3
z pewnością nie mi biorąc pod uwagę częstotliwość pisania komentarzy na stronie. Od czasu do czasu lubię napisać coś dłuższego, głównie dla siebie.
5
Czemu większość ludzi nie ma własnego gustu?
Takie o to pytanie sobie zadałem w głowie widząc po raz n-ty ogólnikowe prośby o propozycje ciekawego filmu czy serialu. Gdyby ktoś kogo nie znam by mnie bezpośrednio poprosił o podanie jakiegoś interesującego tytułu filmu na wieczór to pierwsze co to bym się go zapytał, a co cie interesuje, przy jakim gatunku filmu bawisz się najlepiej. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje upodobania i to co bawi nas niekoniecznie będzie ciekawe dla kogoś innego. Rozumiem, że nie każdy jest fanem kina, fanem seriali, nie interesuje się tym na co dzień, ale no nie wierzę, że ludziom nie robi różnicy co właściwie obejrzy. Jeżeli ktoś odpowiada,że obojętnie, byleby było dobre to znowu zahaczamy tak naprawdę o upodobania. To co jest dla mnie dobre, niekoniecznie będzie dobre dla kogo innego.
Chyba najlepszym przykładem w kontekście seriali jest The Wire. Dla mnie to arcydzieło, którego prawdopodobnie żaden serial nigdy nie przebije, a wiem, że większość użytkowników tej strony prawdopodobnie zanudziłaby się na nim, bo nie wyciągnęłaby z tego serialu tego czego powinna i nie jest to serial dla nich. Inne czasy, inni ludzie i jest jak jest. Tak samo z tymi bardziej popularnymi serialami. Przykładowo z seriali widniejących wysoko na listach rankingów: Narcos, Twin Peaks czy House of Cards. Seriale odmienne, w innym gatunku i znowu nie dla każdego. Co z tego, że są wysoko w rankingach skoro tematyka serialu nie każdemu będzie odpowiadać. No to zahaczmy w takim razie o te inne seriale, które często polecają użytkownicy La Rambli i powiedzmy są z gatunku tych co mają odprężać i nie wymagają za dużo myślenia, przykładowo Dom z Papieru, Dexter, TWD, czy Banshee. Owszem znajdzie się tu dużo większa liczba odbiorców, którym te seriale akurat się spodobają, ale znowu jeden odbierze Dom z Papieru jednak jako naiwną bajeczkę,drugi uzna to za fenomen, w TWD uzna, że zombie są spoko, a drugi powie, że nuda i powielane są ciągle te same schematy.
Tu dochodzę do miejsca, w którym się zastanawiam po co w ogóle zadawać takie ogólne pytania? Dostając odpowiedzi tytułów zapewne większość i tak jest weryfikowana na filmwebie gdzie sprawdzany jest gatunek produkcji, ocena i o czym ona jest. I następuje jakiś wybór na podstawie tego co nas interesuje, zaciekawi. To czy nie łatwiej jednak samemu sobie wyfiltrować dany rodzaj serialu/filmu chociażby na filmwebie(bo nie wierze, że znajdzie się tu ktoś kto nie zna tej strony jeśli pyta o takie rzeczy) lub też odpalić ranking i zobaczyć co jest w top 100-200, bo większość podanych tytułów na la rambli się w niej znajduje. Niczego odkrywczego w odpowiedziach na nasze zapytanie i tak nie dostaniemy. Sytuacja ma się zgoła odmiennie gdy doprecyzujemy nasze pytanie zawierając w nim gatunek. Tyczy się to głównie filmów gdyż sporo perełek jest po prostu niedoceniania i często jest nisko w rankingach lub poza nimi. Z serialami i ich gatunkiem jest o tyle ciężko, że tu najlepiej sugerować się opisami i tematyką, czyli informacją o czym dany serial opowiada. Choć w dużej mierze wybór serialu oparty jest na jego popularności. Najlepszym przykładem jest tu chyba Dom z Papieru czy Gra o Tron. Choć i tak prawie nikt nie ogląda tego w ciemno tylko najpierw znowu przeczyta opis i uzna czy jest to dla niego ciekawe już z samego opisu. Dobrze wiem, że sporo ludzi nie przepada za fantasy i nie ruszy Gry tak czy tak.
Nie rozumiem tego typu pytań po prostu i chciałbym wiedzieć czego właściwie oczekują osoby je zadające i w jaki sposób dokonują potem wyboru.
3
airfix dogfighter?
3
to by tłumaczyło wiatr w pokoju gdy podłączam wiatrak do prądu :D
11
poruszyłeś temat, którym w wolnym czasie chciałem się zająć. Niejednokrotnie w ostatnim okresie ludzie na la rambli piszą coś i nazywają to sarkazmem, kiedy sarkazmem to nie jest. Jest to ironia. Sarkazm jest niczym innym jak próbą ośmieszenia czegoś, mając negatywny stosunek do tego. Ironia to bardziej luźny, śmieszny żart. Nie jestem polonistą, ale jest to chyba najczęściej mylone pojęcie obok przynajmniej, a bynajmniej.
0
la rambla to teraz syf, na który powoli odechciewa się wchodzić. Nie dziwię się, że coraz mniej tu konstruktywnie wypowiadających się osób. Narzekanie na ten wszędobylski burdel wcale mnie nie dziwi. Co nie wejdę to patrzę na to z zażenowaniem i mam nadzieję, że za miesiąc gdy zacznie się szkoła to coś się w tym kontekście zmieni.
10
redakcja na poważnie wzięła sobie do serca 'infinit Iniesta' ;D
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
a ostatni mecz z Romą pamięta ? nie jesteśmy faworytem :P
1
Tom & Jerry (serce)
1
dobrze się wysypiać, dużo ruchu, zdrowo odżywiać, dodać do tego jakieś ćwiczenia oddechowe i jest energia na każdy dzień.
9
a ja mam odmienne wrażenie ;) wydaje mi się, że lada moment obrońcy zaczną się lepiej ustawiać na szybkiego Francuza i skutecznie będą niwelować jego szybkość. W szczególności z tymi topowymi klubami będzie miał problem. Z wiekiem będzie coraz gorzej i wcale nie będzie to tak rewelacyjnie wyglądać jak się niby zapowiada.
1
powtórka w lm to raczej ich nie interesuje ;)
17
驚くばかり
12
Witam. Sami bezrobotni tu.
8
wyobraź sobie, że celowo ;)
4
ale jestem trzeźwy. W skali od 0 do 10 to solidna dycha. Kebsa bym nie zjadł, ale pomimo trzeźwości skosztuję jajecznicy. Na dobry początek dnia zostawiłbym Wam coś głupiego, ale chyba na trzeźwo nie umiem.
0
mam wrażenie, że coraz mniej ludzi od atmosfery u nas :P
2
mi się zawsze chce, ale nie mogę.
7
u mnie akurat takich rzeczy nie było. Wiadomo były dzieci, które miały więcej, ale generalnie stawiało się na ruch. Chowanego, podchody, puszka i cała gama różnych zabaw. Nie było wzajemnej zazdrości o przedmioty. Nikt na to nie patrzył pod tym kątem. Sam nie miałem kieszonkowego, rodzice niewiele kupowali z rzeczy, które chciałem, ale było wiele innych rzeczy, które sprawiały, że i tak człowiek za dzieciaka był niesamowicie szczęśliwy i wiecznie uśmiechnięty. Teraz jest ten problem, że choćby człowiek chciał, próbował być tak samo szczęśliwy to o to niestety ciężko, gdyż to jacy jesteśmy w dużej mierze definiuje środowisko, w którym się obracamy. Polacy niestety to naród wiecznie narzekający i mocno ponury. Stąd mam wrażenie, że u nas bardzo szybko się kończy ten szczęśliwy, bezproblemowy etap życia. Przenika to w nas szybciej niż byśmy chcieli.
5
pieniądze.. Za dzieciaka to człowiek miał inne potrzeby. Trzeba było wyszumieć się na podwórku, powygłupiać, bohaterowie z Dragon Balla, Captain Tsubasy byli niczym idole. Wówczas człowiek miał od groma pomysłów, cieszył się życiem i moim zdaniem nawet multum pieniędzy nie zaspokoi tej radości gdy było się dzieckiem. Mi nigdy pieniądze szczęścia nie dawały, bez względu na to ile ich mam. Rzeczy, przyjemności za kasę traktuję po prostu przedmiotowo.
2
jeżeli faktycznie wątroba pochodzi z czarnego rynku to myślicie, że Abidal wklejałby wtedy fotę? skoro jest prowadzone śledztwo to chyba nie wklejałby tego zdjęcia jeśli nie byłaby to pewność. W przypadku winy Abidal straciłby w oczach wielu. To nie ten typ człowieka. Ja mu wierzę. I obym się nie zawiódł.
0
Ekstraklasa trzyma równą formę. Czy występujemy na mundialu czy nie to bez zmian :)
0
tracisz szacunek do piłkarzy w momencie, w którym grają słabiej? no nieźle. Ciężko to nawet skomentować.
14
to ten mundial ma jeszcze faworyta? :P
5
chyba logiczne skoro po słabszych meczach nie mamy połowy składu to kimś trzeba te miejsca uzupełnić :)
6
ten mecz to się powinien manitą skończyć.