sendesara
Dołączył/a: sierpień 2019
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Savinho vs Nico Williams w poprzednim sezonie LaLiga.
Więcej goli: Savinho.
Więcej asyst: Williams.
Różnica bramek i spodziewanych bramek: Savinho (na plusie, Williams na minusie)
Częściej strzelał: Savinho.
Więcej srzałów na mecz: Williams.
Więcej celnych strzałów na mecz: Williams.
Lepsza skuteczność strzałów: Savinho
Więcej wywalczonych karnych: Williams.
Więcej spodziewanych asyst: Savinho.
Więcej kluczowych podań: remis.
Więcej stworzonych wielkich okazji: Savinho.
Lepsza celność podań: Savinho.
Lepsza celność długich podań: Savinho.
Lepsza celność dośrodkowań: Williams.
Lepsza skuteczność dryblingów: Savinho.
Lepsza skuteczność pojedynków: Savinho.
Więcej dryblingów ogółem: Savinho.
Więcej dryblingów na mecz: remis.
Więcej rajdów z piłką: Savinho.
Więcej rajdów z piłką w pole karne: Savinho
Więcej start na mecz: Williams.
Więcej wywalczonych fauli na mecz: Savinho.
Mniej popełnionych fauli na mecz: Williams.
Więcej spalonych na mecz: remis.
Więcej przechwytów na mecz: Savinho.
Więcej odbiorów na mecz: Savinho.
Rzadziej przedryblowany na mecz: Savinho.
W 17 statystykach lepszy Savinho.
W 6 statystykach lepszy Williams.
W 4 statystykach remis.
Sofascore i whoscored lepiej oceniały sezon Savinho.
Warto dodać, że Savio jest dwa lata młodszy i był to jego pierwszy sezon w LaLiga i drugi sezon w Europie.
Nie warto tracić głowy dla piłkarza dlatego, że zagrał bardzo dobry turniej, jest na fali i koleguje się z piłkarzami Barcelony. Nie podoba mi się wizja brania pożyczek, ani rzucania się od razu do wielkich transferów chwilę po powrocie do normalności (czyli zasady 1:1 - o ile wrócimy), bo to jest proszenie się o kłopoty.
Zgaduję, że gdyby zrobić ankietę wśród użytkowników, to zdecydowanie Williams wygrałby z Brazylijczykiem, mimo że wiele statystyk jest na korzyść tego drugiego. To właśnie jest działanie hype'u i chwilowej popularności piłkarza.
Mam wrażenie, że już przerabialiśmy podobne przypadki w 2017 i 2018 roku, gdy to Dembélé i Coutinho byli na takiej fali, Barcelona miała za sobą średni sezon i była presja na transfery ze strony kibiców.
Wtedy zarząd też zrobił wszystko, żeby zadowolić kibiców i ściągnąć im upragnione zabawki. A sezon pokazał, że drużyna wcale nie potrzebowała tych zawodników, co jeszcze bardziej podkreśla jak bardzo były to transfery pod publiczkę i jak bardzo sztab trenerski był pominięty w polityce transferowej.
Jeśli pojawia się masa newsów o Williamsie i jednocześnie pojawiają się newsy, że Flick ufa Oriolowi Romeu, to sprawa wydaje się być jasna. Pierwsze zderzenie Flicka z barcelońską rzeczywistością, gdzie ważniejsze jest spełniane życzeń kibiców niż potrzeb drużyny. Każdy trener w takiej sytuacji zaufałby temu co ma, widząc że Laporta ma zupełnie inne priorytety i lata za napastnikami.
Uważam, że drużyna ma wystarczająco dużo ofensywnych graczy, żeby grać ciekawy futbol. Jest Yamal, Raphinha, Gundogan, Pedri, Fermin, Gavi czy nawet Ferran. Nawet jeśli część z nich nie jest dostępna, to jest ok.
Za to solidnego pomocnika, który potrafi bronić nie ma. Romeu to tylko 33-letni solidny ligowiec, który spalił się w poprzednim sezonie. Barcelona zasługuje na kogoś jeszcze.
1
@Herato Kieran Gibbs.
1
@DonCarletto i nawet kiedyś zrobili taki ruch z Frankiem Lampardem.
Ale jak rozumiem @Herato chodzi o budowanie całej drużyny w taki sposób.
0
@Criss18Barca Yamal w kwietniu mówił, że ma 181 cm wzrostu.
"A ile urosłeś? I jeśli chodzi o wagę?
Przytyłem około cztery kilogramy, a jeśli chodzi o wzrost to dwa centymetry w tym roku. Mam 181cm wzrostu na ten moment."
https://www.fcbarca.com/117135-lamine-yamal-wynik-na-srode-1-0-z-moim-golem.html
1
@wolny99991 raczej zdarza im się zarabiać na odejściach gwiazd.
Zarobili na Ronaldo, Navasie, Varanie i Casemiro.
Grupa gwiazd, która odchodziła za darmo jest pokaźniejsza - Bale, Marcelo, Isco, Ramos, Benzema, Nacho i Kroos.
0
@PatrychoO też pewnie jest jakaś różnica między jednorazowym wybrykiem, a notorycznymi wybrykami.
W przypadku paru Argentyńczyków można chyba nawet mówić o obsesji, bo przecież co wspólnego z Copa America mieli Francuzi, żeby ich zaczepiać?
Szkoda, bo przez jakiś czas pewnie więcej będzie się mówić o tych zaczepkach niż o dominacji drużyny Argentyńskiej na kolejnym turnieju.
Czasem jest tak, że jakiś wybryk może ciągnąć się za piłkarzem do końca kariery. Więc jeśli już nawet nie ma się prawdziwego szacunku do innych, to już dla własnego dobra lepiej zamknąć buzię i nie robić afer - choć oczywiście 100 lepiej mieć to pierwsze.
1
@NeroTFP1 przybieram imię Danny Nero i wyjeżdżam do Arg... a może lepiej gdzie indziej.
0
@PatrychoO Carvajal też dobry as. Fakersy w stronę kibiców Barcy itp. Gdy tylko poczuje się mocny to pajacuje. To samo co przy Enzo - są mistrzowie i są zdobywcy sreberek.
14
Czy Hiszpanie zaczepiali Holendrów po wygranym mundialu?
Czy Iniesta pieprzył coś, że Robben nie ma jajec, bo miał raka, albo pytał się Khalida Boulahrouza gdzie jest jego córka (zmarła po porodzie)?
Czy wyobrażacie sobie w ogóle taką sytuację z udziałem Iniesty, Puyola, Busquetsa czy innych?
Nie, bo ci goście mieli klasę i szacunek do rywali. O byciu mistrzem nie świadczą tylko zdobyte trofea, ale też to, jakim człowiekiem jesteś po sukcesie, jak świętujesz, jak się odnosisz do ludzi.
Enzo i inni to póki co chłopaczki z kawałkiem wygranego sreberka. Zaczepiali Francuzów po mundialu, zaczepiają po Copa.
Do prawdziwych mistrzów jeszcze jest im bardzo daleko. Słoma z korków wystaje jak nie wiem.
1
@Majowy_ Endrick jest ciągle przed osiemnastką, a Roque większość swoich bramek w lidze brazylijskiej strzelił już po osiemnastych urodzinach.
Dlatego dziwi mnie trochę ten fragment:
"Oglądałem wiele ciekawych skrótów meczów ligi brazylijskiej, w której Roque był prawdziwym młodym kotem w wieku Endrick".
93
@AlexDark00 i jest tym samym najwyższej wycenianym zawodnikiem w wieku 34+, który gra w Europie. Pozdrawiam.
1
@Criss18Barca może być jeszcze EŁRACH.
0
Klasyfikacja medalowa Mistrzostw Europy w XXI wieku:
1. Hiszpania - 3 złota, 1 brąz.
2. Portugalia - 1 złoto, 1 srebro, 1 brąz.
3. Włochy - 1 złoto, 1 srebro.
4. Grecja - 1 złoto.
5. Anglia - 2 srebra.
6. Niemcy - 1 srebro, 2 brązy.
7. Francja - 1 srebro, 1 brąz.
8. Holandia - 2 brązy
9. Dania, Rosja, Turcja, Czechy, Walia - 1 brąz.
Śmichy z Anglików, bo 2 przegrane finały z rzędu, męczenie buły swoją grą, ale ostatecznie wynikowo są lepsi od Niemców i Francuzów. A wydaje mi się, że nie jest to takie oczywiste skoro te dwie kadry w tym czasie wygrały Mistrzostwo Świata.
Czy Francuzi są największym rozczarowaniem na EURACH w XXI wieku?
Obok Grecji to największym zaskoczeniem Portugalia.
1
@mekston de la Fuente o tyle pomógł Olmo w rozegraniu takiego turnieju, że widział go od początku jako ofensywnego pomocnika, czyli tam gdzie ten zawodnik czuje się najlepiej.
2
@mekston Yamala nie miał, a Nico Williams pewnie był trochę słabszy niż teraz, ale Enrique nawet nie próbował grać szybkimi, przebojowymi skrzydłowymi skoro wystawiał tam Olmo i Ferrana.
Może trzeba było spróbować Brahima?
Fabiana w ogóle nie widział jako rezerwowego nawet, a teraz gość kończy turniej z 2 golami, 2 asystami i pewnie będzie w jedenastce turnieju.
16
Ależ żałośnie teraz wygląda ten pomysł Luisa Enrique na reprezentację Hiszpanii w Katarze. Minęło tylko 1,5 roku, więc możliwość wyboru bardzo podobna, a jakie różnice w selekcji.
Enrique na prawej obronie grał Marcosem Llorente (WTF) - Carvajal ławka.
W ataku Asensio - Morata ławka.
Nico Williams ławka.
Olmo na skrzydle zamiast w pomocy.
Rodri w obronie zamiast w pomocy.
Fabian Ruiz poza kadrą.
Cucurella i Grimaldo poza kadrą - nigdy nie zagrali u Enrique.
Mikel Merino poza kadrą.
De la Fuente pokazał, jak bardzo Enrique mylił się w swoich wyborach i jak bardzo chciał być na siłę oryginalny.
Jeśli Enrique nie odniesie jakiegoś większego sukcesu w PSG, to już potem chyba tylko Arabia Saudyjska będzie czekać.
0
Trzeba uczciwie powiedzieć, że Hiszpania miała trudniejszą drogę do triumfu niż miała Argentyna w Katarze.
Anglia, Francja, Niemcy, Gruzja, Albania, Chorwacja, Włochy.
Francja, Chorwacja, Holandia, Australia, Polska, Meksyk, Arabia Saudyjska.
Rywali grupowych nie ma co nawet porównywać - 50 razy lepszych rywali miała Hiszpania.
Drużyny z fazy pucharowej bardziej porównywalne, ale obecność jednego giganta (Niemcy) więcej na drodze Hiszpanii sprawia że ścieżka z ME trudniejsza.
Kylian Mbappe nie był wcale tak daleki od prawdy. Mistrzostwa Europy to kumulacja 80% najlepszych drużyn na świecie.
Właściwie nieobecni są tylko Brazylijczycy, Argentyńczycy i Urugwajczycy.
Największe strzeleckie europejskie gwiazdy na ostatnich mundialach to Klose, Muller i Mbappe.
To ich statystki na mundialach i eurach:
Klose - 14/16 strzelił zespołom spoza Europy.
Mbappe - 7/12 strzelił zespołom spoza Europy.
Muller - 5/10 strzelił zespołom spoza Europy.
Klose na EURO - 3 gole
Mbappe na EURO - 1 gol
Muller na EURO - bez gola
Liczby są bezwzględne i ewidentnie pokazują ciężar europejskiego grania.
Dla mnie od dzisiaj to właściwie Hiszpania jest faktycznym mistrzem świata. Europejski futbol jest bardzo trudny.
1
Tenis – ten „sport” (bo naprawdę, kto tak to nazywa?) to nic innego jak rozrywka dla zblazowanych lalusiów, którzy nie mają co zrobić z nadmiarem wolnego czasu i pieniędzy. Serio, kto normalny ubiera się w białe, obcisłe stroje i spędza godziny na odbijaniu piłeczki o siatkę? Przecież to totalnie bez sensu! No, chyba że masz obsesję na punkcie skarpetek do kolan i mody z lat 80.
Tenis to takie polo bez koni – wymaga mniej umiejętności, ale więcej sprzętu, który wygląda, jakby był wyprodukowany w fabryce dżinsów Levi's. Rakiety za setki dolarów, buty, które kosztują więcej niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie, i oczywiście – korty, które wyglądają jak trawniki na Międzynarodowej Wystawie "Zieleń to Życie" w Warszawie. Bo przecież nie można odbijać tej piłeczki byle gdzie, prawda? To by uraziło delikatne serca tenisowych arystokratów.
A te grymasy i okrzyki na korcie! Każdy z nich zachowuje się, jakby właśnie dowiedział się, że jego jacht zatonął na środku Morza Śródziemnego. „Uch, jak mogłem przegrać ten punkt! Muszę natychmiast zadzwonić do mojego psychoterapeuty!” W końcu, po przegranym meczu, tylko prywatna sesja jogi na Malediwach może przywrócić spokój ducha.
Zauważyliście, że w tenisie wszystko jest „szykowne” i „eleganckie”? Nawet sędziowie siedzą na tronach wyższych niż te w zamkach Windsor. Gracze w swoich białych strojach wyglądają, jakby przyszli na przyjęcie herbaciane u królowej, a nie na mecz. Przerwa na wymianę rakiet? To jak pit stop w Formule 1, tylko bez adrenaliny i ekscytacji. W końcu, co jest ekscytującego w dwóch osobach próbujących przebić piłkę na drugą stronę?
A jeśli myślicie, że to sport dla wszystkich, pomyślcie jeszcze raz. Korty tenisowe w prywatnych klubach są dostępne tylko dla tych, którzy mają wystarczająco duże konto bankowe. Spróbujcie wejść na kort bez odpowiedniego członkostwa, a od razu zobaczycie miny, które mogłyby zamrozić nawet najgorętsze lato w Polsce.
Nie zapominajmy o tym, jak tenis został zabetonowany przez trzech gości: Federera, Nadala i Djokovica. Ta trójka tak bardzo zawłaszczyła ten sport, że przewidywalność meczów osiągnęła poziom rzutów kostką w grze planszowej dla przedszkolaków. Co tam, rzut kostką jest bardziej nieprzewidywalny! Każdy turniej to praktycznie teatr jednego z tych trzech aktorów. Wygrana któregokolwiek z nich to nie niespodzianka, to jak przewidzenie, że słońce wzejdzie na wschodzie.
A te miny, które stroją podczas meczu! Wyglądają, jakby właśnie decydowali o tym, czy lepiej wybudować szpital, czy przedszkole w Afryce. „Och, jak mogłem przegrać ten punkt! To teraz światowy pokój jest zagrożony!” Czy ktoś mógłby im przypomnieć, że to tylko odbijanie piłeczki? Chyba potrzebujemy całego sztabu kryzysowego, żeby ogarnąć te emocjonalne dramaty. Nadęcie tenisistów podczas meczów sprawia, że każda ich akcja wygląda na bardziej istotną niż rzeczywiście jest. To trochę jak oglądanie narady na temat budowy nowego odcinka autostrady A2 – tylko zamiast decyzji o infrastrukturze, mamy wybór między forhendem a bekhendem.
Podsumowując, tenis to nic innego jak teatralne przedstawienie dla zblazowanych lalusiów z bogatych domów. Sport, w którym najważniejsze jest to, jak wyglądasz, a nie co potrafisz. No, ale jeśli jesteś fanem mody retro, białych ubrań i masz więcej pieniędzy niż zdrowego rozsądku, to tenis może być dla ciebie idealnym wyborem.
3
@gaucho104 w 2016 odbyła się edycja specjalna z okazji stulecia CONMEBOL.
0
@macio_944 akurat kontuzja w presezonie to chyba najgorszy możliwy czas na uraz.
Brak odpoczynku i przygotowania do sezonu może się potem ciągnąć za piłkarzem przez cały rok.
2
@Oskar00 nie był pierwszoplanowym graczem czyli jak to rozumiesz?
Bo pod względem liczby minut w poprzednim sezonie ciągle był w czołówce - ósme miejsce (2431 minut) pomimo kontuzji.
0
@Zoker wiele zależy od tego, jak Barcelona będzie grała.
Przy 4-3-3 konkurencja jest niewielka. Choć i tak wyobrażam sobie scenariusz, w którym to Raphinha wychodzi na lewej stronie w ważnych meczach jako piłkarz z po prostu większą jakością. Przy grze na trójkę obrońców cele transferowe całkowicie się zmieniają i LS nie jest zbyt potrzebny.
Myślę, że łatwiej jest debiutować w europejskich pucharach w drużynie, którą już się zna, z którą już się jest zgranym.
Nico w Athletiku jest od 11 lat, nie sądzę, żeby w jakimkolwiek klubie w przyszłości był dłużej lub podobny czas. Na pewno chłopak ceni Bilbao, o czym może świadczyć przedłużenie kontraktu, mimo że była pokusa, żeby tego nie robić, odejść za darmo i przytulić dla siebie kasę za podpis.
Jeśli piłkarz ceni sobie projekt sportowy klubu, to jakość trenera i jego sztabu może mieć znaczenie. Przedłużanie kontraktu z Athletikiem może znaczyć nie tylko chęć do niezostawienia swojego klubu na lodzie, ale być może też duże przekonanie do obecnego projektu sportowego.
Forma może spaść owszem, ale myślę że w Athletiku ma jeszcze kilka wyzwań do odhaczenia, które mogą go napędzać do pracy i dodawać motywacji.
@BulaKG Nico ma dopiero 22 lata (rocznikowo). Za rok ciągle będzie młody. W nogach ma dopiero dwa pełne sezony w pierwszej drużynie, więc myślę, że jeśli poczekałby rok, to nie prześpi okazji.
Jeśli starszy Williams podpisał 9-letni kontrakt mając chyba 24 lata, to właściwie sam określił ścieżkę swojej kariery. Swego czasu mówił coś w stylu, że dla niego gra w Athletiku jest trofeum.
1
Dlaczego Nico Williams powinien wybrać Athletic zamiast Barcelony na przyszły sezon:
- stabilna pozycja w rozwijającej się drużynie
- pierwsza okazja do gry w europejskich pucharach (Liga Europy) w klubie życia
- połączenie stabilności i europejskich pucharów może zwiększyć wartość rynkową i otworzyć drzwi do lepszych ofert za rok
- finał Ligi Europy na stadionie Athletiku
- lepszy trener, który przeżywa renesans swojej kariery
- brak przesadnie nadmuchanego hype'u, który rozdyma oczekiwania i przekłamuje możliwości piłkarza
- niska skuteczność (xG -1,44 za poprzedni sezon La Liga) oraz przeciętne umiejętności strzeleckie na tym etapie kariery sprawiają, że Nico Williams nie rozwiąże problemów ze skutecznością, z którymi zmagała się Barcelona w poprzednim sezonie, w Athletiku będzie mógł spokojniej pracować nad tym elementem
3
Według ocen redaktorów i użytkowników portalu realmadryt.pl, Vinicius został uznany za siódmego najlepszego zawodnika Realu Madryt w minionym sezonie.
Jego średnie oceny wynoszące 3,93 i 3,98 (w skali od 1 do 6) umieściły go pomiędzy szóstym Valverde a ósmym Brahimem.
Do pierwszego Bellinghama tracił mniej więcej 0,5 oceny.
I teraz jak tu wykręcić jakiegoś fajnego fikoła, żeby po takim ocenianiu móc zgłaszać Viniora jako faworyta do Złotej Piłki?
5
@MesQueUnClub96 Joselu jeszcze przed sezonem 22/23 solidnie strzelał w Alaves - 36 bramek przez 3 sezony ligowe.
Do meczu z Bayernem Joselu nie wystąpił tylko w 4 meczach Realu Madryt w sezonie 23/24, z czego w dwóch przez urazy. W sumie uzbierał 49 występów w poprzednim sezonie.
To jak to przedstawiłeś, a to jak rzeczywiście było to dwa różne światy.
2
@Janas11224 obstawiam, że jednak zimą umiera więcej bezdomnych z powodu warunków pogodowych niż latem.
0
@Balboa901 zagadka #13 - Juventus 2016/17.
1
@Herato Nemanja Vidić.
0
Eryczek García - 5 bramek w LaLiga 23/24.
Araújo, Christensen, Koundé, Cubarsí i Martínez łącznie - 4 bramki w LaLiga 23/24.
Eriko ma na ten moment najwięcej bramek spośród wszystkich obrońców w lidze. Jest to o tyle zaskakujące, że García przed tym sezonem miał strzeloną tylko jedną bramkę w ponad 120 meczach w dorosłej karierze.
New Ramos.
0
@KibicBarcy84 asystentem w Salzburgu był przez 2 miesiące 18 lat temu, trochę dawno i trochę krótko.