safin25
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
wawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
ja się bardzo ciesze bo Inter dostal w koncówce sezonu to na co de facto zasłużył. W moim odczuciu mieli furę szczęścia z nami jak i również z Bayernem. A potem Pedro zabrał im mistrzostwo a Lucho przejechał się po nich tak, że popamiętają to na bardzo długo. Wątpię, aby oni się szybko pozbierali mentalnie po takiej końcówce sezonu.
1
I dobrze się stało, szczeście nie bedzie wiecznie po stronie Interu. Chcichot losu ze zrobił to nasz Pedro :) Jeszcze w finale Luis Enrique czeka i moze się okazać, ze ten awans będzie gorzko smakował fanom Interu...
0
Uff super lepiej łóżko niż wcale ;)) ale gdybyśmy dzisiaj grali z interem lub psg byłoby 4:4 lub 4:5..
3
Szkoda ze Christensen nie wszedł w końcówce z interem..
0
Niech władze ligi tez rusza głowami z tymi debilnym terminarzami. Najważniejsze momenty sezonu i za każdym razem musi być el Classico w połowie kwietnia lub na początku maja, żeby taki mecz był odskocznia od zmagan w LM. To samo z finałem CDR debilny termin na sile zamiast bliżej końca ligi. Potem nagle okazuje się ze co 3 dni gra się mecze decydujące o całym sezonie. Przy takim zmęczeniu fizycznym i mentalnym to już łatwo o to aby zapomnieć się w ostatniej minucie meczu…
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
8
Niech psg rozpieprzy tych farciarzy z Interu. Niech przynajmniej Luis Enrique ma zwycięstwo.
0
Tak jak najbardziej, bo naprawdę potrzeba do tego podejść z dużą pokorą, zeby wyciągnać odpowiednie wnioski.
0
Słowa Puyola :
“Congratulations Real Madrid. 4 Champions in 5 years during the era of the best Barça team in history ... we have to reflect on our priorities.”
0
Niech całe Barcelonismo weźmie sobie do serca :
https://www.barcablaugranes.com/2018/5/26/17399144/carles-puyol-sends-message-to-barcelona-after-real-madrids-champions-league-win
2
Trzeba oddac Realowi szacunek i pogratulowac im tego czego dokonali.
Najbardziej boli nie to, ze Real to zrobił. Najbardziej boli że Barcelona miała wiele sytuacji, aby wygrać przynajmniej 2 razy z rzedu LM ani razu tego nie dokonała, odpadajac po frajersku. Barcelona sama sobie ejst winna , ze to Real kolejny raz przejdzie do historii. Niestety, ale mentalnie jesteśmy dekady za Realem, oni potrafią cierpieć i ostatecznie wygrać, Barcelona żeby cos wygrać musi po prostu zagrać 2-3 razy lepiej od przeciwnika. Poandto postawa ze strony pilkarzy i zarządu na zasadzie walczymy i gramy o wszystkie trofea jest naiwne i pokazuje, że chyba nikt się niczego nie nauczył. Druga kwestia to brak pokory i tylko wbijanie szpil w wywiadach Realowi, jak to czesto robią Pique czy Alba, czy też inni ze srodowiska barccelonismo, co finalnie daje gigantyczna motywacje Realowi do tego, aby udowonic kto tak naprawdę jest najlepszy.
Nie po to ten zespół wydaje miliony euro liczone w setkach na transfery żeby zdobywać lige krajową i gówno warte CDR. Nie wiec drużyna posypie sobie głowe popiołem i weźmie się do roboty, zamiast żyć ciąglę historią pt. "Jesteśmy wielka Barceloną"...
0
No tak bo to przecież to najwazniejsze rozgrywki. Każdy mecz w pucharze króla trzeba zagrać najlepszym składem i w dodatku wygrać 3-4bramkami...NIech w końcu pojdą po rozum do głowy i w przyszłym roku oleją ten gówniany puchar bo zagranie dodatkowych 6-8 meczy w styczniu/lutym odbija się potem czkawką w kwietniu..
0
Ja myslę, że akurat Liverpool ma rację w tym przypadku. Poza tym już od dobrych 2-3 tygodni Guilerm Balaque pisał, że nie było , nie ma i nie będzie porozumienia ws. sprzedazy Coutinho. Pewnie DI Maria był do wzięcia za mniej niż 50 mln euro, ale chłopaki sobie pododawali do tych kwot, zeby pokazać jak to się na Barcelonę uwzięli..:)
0
Natomiast zgodzisz się chyba, że trzeba umieć życ z innymi ponieważ takie są zasady w biznesie. A teraz z kolei mamy drakę, bo okazuje się że Soler z Fernandezem sobie z sufitu wzieli 200 mln euro za Coutinho, także mamy kolejnych wk.. na barcelone po psg
0
Ba ja jestem tego więcej niz pewien :)
1
Wszyscy się skupiają na kwotach , że za Coutinho chcieli x a Di Marię y, a tymczasem nie o kasę tutaj chodzi. Po prostu chodzi o to, że nie chciano ich sprzedać do Barcelony i tyle w temacie. Gdyby po Coutinho zgłosił sie Real lub PSG to spokojnie kupili by go za mniej niż 100 mln euro i taka jest brutalna prawda. A to jest wynikiem tego, że obecny zarząd i osoby reprezentujące nasz klub w tego typu negocjacjach nie mają pozytywnych relacji w europejskim piłkarskim światku. DLa przykładu wystarczyło nie rzucać fochem na PSG tylko dogadać sie żeby zapłacić 221 mln euro za Neymara i już byłby wykonany pozytywny gest w stronę PSG, bo Ci nie musieliby płacić vat-u z klauzuli i z pewnością daliby DI Marię za 35 mln euro nie robiąc przy tym specjalnie problemu. A tak jest jak jestm czego klarownym przykladem jest Dembele. Kupili gp bo tak naprawdę nikt inny nie kupilby go za takie pieniądze.
Poza tym u nas nasi super negocjatorzy najpierw rozmawiają z piłkarzem a potem na końcu są lekko zdziwieni , ze trzeba sie jeszcze dogadać z klubem w którym występuje i pojawia się problem...bo takim działaniem pokazujesz brak szacunku dla klubu z którym chcesz sfinalizować transakcję.
1
Mając na horyzoncie taki hajs nie dziwie się mu, że nie stawiał się na treningi w Dortmundzie - gość po prostu wiedział o co walczy...
A z drugiej strony to jest skandal płacic tyle gościowi, który dopiero rozpoczyna swoją piłkarska kariere. Jaką on bedzie miał motywację do tego, aby sie rozwijać i stawać się lepszym ? W którym innym klubie płaci się tyle 20latkowi ?
Ci którzy cieszą się z tego transferu niech się lepiej dokładnie zastanowią czy za takie pieniądze to, aby na pewno był własciwy wybór..
5
Laporta i dwa dobre transfery - człowieku WTF ?????
- Marquez
- Ronaldinho
- Deco
- Larsson
- Henry
- Abidal
- Pique
- Alves
- Y. Toure
- oczywiscie jeszcze Eto' , i
0
jednym słowem w myśl zasady "więcej niż klub" , trzeba płacić wiecej niż inne kluby :)
A tak szczerze to za ten transfer powinni zapłacić ze swojej kasy Bartomeu i Segura , a zmienne powinien wziąść na siebie Roberto Fernandez..
0
Tylko, że Rosell i Bartomeu przejeli zarządzanie drużynę w momencie jej swietności , natomiast Gaspart przejmując władze miał sytuację bez porównania 100 kroc gorszą. Barcelona nie była wówczas wiodącym klubie w Europie a na hiszpańskich boiskach ustępowała nie tylko Realowi ale również Deportivo czy Valencii.
7
Oczywiście, ze gość ma absolutną racje zwłaszcza w temacie transferów i tego co się w tym klubie wyprawia. FC Barcelona dzięki zarządowi stała sie obecnie pośmiewiskiem piłkarskiej Europy i każdy z liczących się graczy obecnej drużyny Messi, Pique, Iniesta itd ma tego swiadomość. Jedynym sposobem na zmianę zarzadu jest to, aby Messi uzależnił swój podpis na kontrakcie od ich rezygnacji...
2
Nie bardzo kumam jak można się cieszyć, że w ostatecznym rozrachunku Neymar zostaje i to za taką kase ? Za rok góra dwa znów zacznie się marudzenie i próba wyciągnięcia kolejnych milionów euro. Neymar jest spokojnie do zastąpienia i nie powinno być żadnych sentymentów i obchodzenia się z nim jak jajkiem. Jeszcze się to odbije mocno czkawka..
0
zupełnie bez jaj i charakteru...A w ogole po ch.... było nam napierdalać się w CdR i grac w styczniu lutym co 3dni ? teraz widać tego skutki
1
Gdy przegrywamy na Anoeta różnicą jednej bramki, to zawsze zdobywamy la ligę, tak było w 2011 - 1:2, 2013 - 2:3, 2015 - 0:1, 2016 tez 0:1...jedynie gdy przegraliśmy tam róznicą 2 goli w 2014 nic nie wygraliśmy :)
A na poważnie - oczywiście ze jest spadek formy, ale spojrzmy tez obiektywnie. Nasz kalendarz po przerwie na rep. był i jest cholernie trudny. W przeciągu 12 dni przyszło zagrać 3 ekstremalnie ciezkie mecze - z realem, 2x atletico LM, a wszystko to przeplatane jeszcze z trudnym meczem na Anoeta. Trochę tego dużo nawet jak na drużynę broniącą trypletu. Myślicie, że Bayern, PSG przeszliby sobie przez to wygrywając z każdym po 2:0 ? Gwarantuje że nie... Spójrzcie na Real, po meczu z nami przegrali z Wolfsburgiem 0:2, myślicie ze czemu ? Ze Wolfsburg niby taki jest swietny? To jest cena jaką się płaci , gdy musisz mierzyć się z najlepszymi i masz w dodatku nóż na gardle.
Nasza gra pomimo, że nie powala , to jednak nie aż tak beznadziejna jak 2 lata temu za Taty Martino. Teraz przynajmniej średnio mamy 3-4 okazję na strzelenie bramki w meczu a nie jak wówczas , kiedy przegrywając a Atletico, i innymi tuzami typu Granada, Valladolid nie umieliśmy nawet stworzyć sobie klarownych sytuacji. Przewiduje cierpienie na Calderon zakończone zwycięskim remisem...
1
Autostrada po meczu z Valencią ? Wybacz, ale uśmiałem się.. po pierwsze forma jest taka jak każdy widzi, pod drugie valencia po tym jak dostała od nas 7:0 tez chyba będzie chciała zmazać plamę, z depor nie umiemy wygrać od 2 spotkań w każdym z nich prowadząc 2:0 a konczac na 2:2, a potem z espanyolem, który zrobi absolutnie wszystko byle tylko nie przegrać z nami - to będzie kopanina gorsza niż z atletico Madryt. jeszcze jest nieobliczalny betis, jedynie mecze z Gijon i Granada wydaja się być prostsze.
0
Przede wszystkim u siebie trzeba zachować czyste konto. Nie spodziewałbym się dużej ilości bramek w tym meczu, nie padnie raczej ich więcej niż dwie
2
Gdyby ktoś we wrześniu lub październiku zeszłego roku powiedział , że na 7 kolejek przed końcem będziemy mieli odpowiednio 6 pkt przewagi nad atletico i 7 pkt nad realem do tego lepsze bezpośrednie mecze z tymi druzynami , to chyba każdy z nas wziąłby taki scenariusz w ciemno. Więc nie ma co się załamywać.
Taka porażka w takim momencie może wyjść tylko i wyłącznie na dobre. Wiem, że każdy z nas życzyłby sobie wygrać u siebie z Realem a potem w LM z Atletico, ale z dwojga bardziej ważny jest mecz z tymi drugimi. Niestety, ale biorąc pod uwagę , że marzy się o ponownym tryplecie , trzeba w odpowiednim momencie dzielić rzeczy na ważniejsze i mniej ważne, a tym samym mieć więcej wyrachowania.
Po wczorajszym zwycięstwie Real ma o co jeszcze grać w la liga i nie nastawi się tylko i wyłącznie na LM. I to wbrew pozorom bardzo dobrze, ponieważ jeżeli uda się przejść Atletico, to jest prawdopodobne, że ponownie zagramy z Realem (jakoś nie wyobrażam sobie ich odpadnięcia z Wolfsburgiem) w LM. Gdyby Real wczoraj przegrał traciłby 13 pkt i już w ogole miał gdzieś pozostałe mecze w lidze , a tak chłopaki trochę się pomęczą i nie będzie oszczędzania się na LM.
0
To równie dobrze można powiedzieć, że Urugwaj nie powinien być nazywany MŚ , bo przecież wygrał MŚ w 1930 i 1950. Kiedy to było ? Ponad 60 lat temu...a kto to pamięta ?
1
heheh chyba dość kiepsko orientujesz się w historii społecznej Hiszpanii po śmierci gen. Franco skoro piszesz o tym, że jego poplecznicy nie obumarli i dalej praktykowali tego typu działania nawet w latach 80-tych :). Sama zaś nienawiść nie dotyczyła tylko Katalonii, ale w równym stopniu także Kraju Basków. Jakimś cudem we wspomnianym przeze mnie okresie, czyli w latach 1975-90 Athletic Bilbao 2 razy wygrało Ligę Hiszpanśką, to samo Real Sociedad. Chcesz więc powiedzieć, że żywym poplecznikom gen. Franco pasowało , ze mistrzem Hiszpanii są drużyny z Kraju Basków, który w tamtym czasie absolutnie srał na całą Hiszpanię ?
Popatrz sobie ile ETA w tamtym okresie (przełom lat 70/80) zorganizowała zamachów na terenie całej Hiszpanii..Gdyby faktycznie w tym czasie dalej ludzie z otoczenia gen. Franco mieli takie możliwości i wpływy to na 200% mistrzostwo Hiszpanii 4 lata pod rząd - między rokiem 1981-1984 nie trafiłoby do Kraju Basków...
1
Elvith naturalnie, że masz rację.
Wszyscy co gadają, że Franco to, Franco tamto, niech lepiej spojrzą na zwycięzców Primera Division od czasu jego śmierci,czyli od 1975 r. do czasów, gdy mistrzostwo zdobyła po 1990 r. drużyna Cruyffa. Na 15 sezonów Barcelona zdobyła mistrzostwo wtedy tylko raz - w sezonie 1984/85. Dla porównania Real w tym okresie wygrał 9 razy mistrzostwo. Czyzby Franco z za grobu pomagał wtedy ? Zaraz pojawią się pewnie głosy, że to jego poplecznicy pomagali i utrudniali Barcelonie :) No, ale nawet jeśli pomagali , to jak wytłumaczyć fakt, że Bilbao i Sociedad w tym czasie wygrały po 2 tytuły ? :)