Nie no, zaraz jeszcze Bidena i Królową Elżbietę będą prosić o opinię. Decyzja trenera to decyzja trenera, nie pamiętam, żeby w sprawie jakiegokolwiek innego kopacza pojawiały się takie oświadczenia.
Po wczorajszym meczu wrażenie równie słabe, co Busquets, imo pozostawił także Alba. Przez wiele sezonów byłem jego zwolennikiem, przymykałem oko na jego mało elegancką (mówiąc eufemistycznie) boiskową postawę i płacz przy każdej okazji. Kiedyś bronił go ogólny wpływ na grę zespołu, później tylko świetna współpraca z Messim, ale to wciąż wystarczało, by trzymać go w składzie. W tej chwili nie ma już Messiego, a Alba w zdecydowanej części jest tym Albą z rewanżu z Liverpoolem. Wiadomo, wtedy zawiódł każdy, ale on to był po prostu dramat.
I ten dramat się za nim ciągnie. Niedokładności, nieprzygotowane strzały, chybione podania. Zbyt rzadko jego udziałem jest coś spektakularnego (vide bramka z Granadą z ubiegłego sezonu), najczęściej takie próby gonią gołębie na stadionie, a mimo to ciągle je podejmuje. A że z solidności w obronie nigdy nie słynął, to imo jest następnym weteranem, dla którego rychło trzeba szykować zastępstwo.
@Bogan a jego prime trwał 2 czy 3 sezony. Poza tym przyszedł do Barcy na innym etapie kariery. @Yoshi94 dokładnie, odpalił obrządek z szamanem od Umtitiego i rzucili klątwę na Messiego.
Zwracam tu uwagę na pewien zbieg okoliczności. Z pewnością wpływ na taką a nie inną sytuację ma (miał) wiek zawodnika - Ronnie do FCB przyszedł w wieku 23 lat, jako w pełni ukształtowany mężczyzna. Messi wchodził do drużyny wcześniej, Fati wchodzi wcześniej - obaj byli/są nastolatkami. Więc to ofc też ma wpływ, jak milion innych czynników - ale jednym z najważniejszych w kwestii podatności na urazy jest mental i tryb życia. Naturalnie możemy mówić o wyjątkach, takich jak Best, Maradona czy Cruijff, ale one tylko potwierdzają regułę. Możemy też przejść na drugą stronę i rozkminiać, czemu Robben mimo generalnie zdrowego trybu życia non stop łapał mięśniówki. Tak czy inaczej idę o zakład, że gdyby Dembele przejął rutynę Lewego czy CR7, to moglibyśmy odwrócić proporcje meczów rozegranych z absencjami.
@Yoshi94 skoro już tak bardzo pragniesz pochylić się nad znaczeniem słów, to łap najpierw definicję terminu "kontuzjogenny": "Natomiast powiedzieć, że zawodnik X jest kontuzjogenny znaczyłoby, że ów sportowiec powoduje kontuzje u innych stykających się z nim zawodników (a może i u siebie nawet), czyli jest po prostu niebezpieczny dla otoczenia (ewentualnie także dla siebie)." - a odnosząc się do ostatniego zdania, Dembele tak, jest kontuzjogenny (abstrahując już o poprawności językowej tego wyrażenia), ponieważ jego beztroskie podejście do życia powoduje kolejne kontuzje, które łapie.
Po wczorajszym meczu wrażenie równie słabe, co Busquets, imo pozostawił także Alba. Przez wiele sezonów byłem jego zwolennikiem, przymykałem oko na jego mało elegancką (mówiąc eufemistycznie) boiskową postawę i płacz przy każdej okazji. Kiedyś bronił go ogólny wpływ na grę zespołu, później tylko świetna współpraca z Messim, ale to wciąż wystarczało, by trzymać go w składzie. W tej chwili nie ma już Messiego, a Alba w zdecydowanej części jest tym Albą z rewanżu z Liverpoolem. Wiadomo, wtedy zawiódł każdy, ale on to był po prostu dramat.
I ten dramat się za nim ciągnie. Niedokładności, nieprzygotowane strzały, chybione podania. Zbyt rzadko jego udziałem jest coś spektakularnego (vide bramka z Granadą z ubiegłego sezonu), najczęściej takie próby gonią gołębie na stadionie, a mimo to ciągle je podejmuje. A że z solidności w obronie nigdy nie słynął, to imo jest następnym weteranem, dla którego rychło trzeba szykować zastępstwo.
Nie no, zaraz jeszcze Bidena i Królową Elżbietę będą prosić o opinię. Decyzja trenera to decyzja trenera, nie pamiętam, żeby w sprawie jakiegokolwiek innego kopacza pojawiały się takie oświadczenia.
Komentarze
0
Kolejna szklanka za grube miliony, bez sensu.
0
@forest przecież Malcom przyszedł do Barcy z Bordeaux.
2
Niech szczekają. Wyczuli moment, żeby się odezwać i zbudować medialny kapitał. Błazenada, wobec której nie warto strzępić języka.
1
Nie no, zaraz jeszcze Bidena i Królową Elżbietę będą prosić o opinię. Decyzja trenera to decyzja trenera, nie pamiętam, żeby w sprawie jakiegokolwiek innego kopacza pojawiały się takie oświadczenia.
1
Po wczorajszym meczu wrażenie równie słabe, co Busquets, imo pozostawił także Alba. Przez wiele sezonów byłem jego zwolennikiem, przymykałem oko na jego mało elegancką (mówiąc eufemistycznie) boiskową postawę i płacz przy każdej okazji. Kiedyś bronił go ogólny wpływ na grę zespołu, później tylko świetna współpraca z Messim, ale to wciąż wystarczało, by trzymać go w składzie. W tej chwili nie ma już Messiego, a Alba w zdecydowanej części jest tym Albą z rewanżu z Liverpoolem. Wiadomo, wtedy zawiódł każdy, ale on to był po prostu dramat.
I ten dramat się za nim ciągnie. Niedokładności, nieprzygotowane strzały, chybione podania. Zbyt rzadko jego udziałem jest coś spektakularnego (vide bramka z Granadą z ubiegłego sezonu), najczęściej takie próby gonią gołębie na stadionie, a mimo to ciągle je podejmuje. A że z solidności w obronie nigdy nie słynął, to imo jest następnym weteranem, dla którego rychło trzeba szykować zastępstwo.
2
Niech szczekają. Wyczuli moment, żeby się odezwać i zbudować medialny kapitał. Błazenada, wobec której nie warto strzępić języka.
1
@Bogan a jego prime trwał 2 czy 3 sezony. Poza tym przyszedł do Barcy na innym etapie kariery.
@Yoshi94 dokładnie, odpalił obrządek z szamanem od Umtitiego i rzucili klątwę na Messiego.
Zwracam tu uwagę na pewien zbieg okoliczności. Z pewnością wpływ na taką a nie inną sytuację ma (miał) wiek zawodnika - Ronnie do FCB przyszedł w wieku 23 lat, jako w pełni ukształtowany mężczyzna. Messi wchodził do drużyny wcześniej, Fati wchodzi wcześniej - obaj byli/są nastolatkami. Więc to ofc też ma wpływ, jak milion innych czynników - ale jednym z najważniejszych w kwestii podatności na urazy jest mental i tryb życia. Naturalnie możemy mówić o wyjątkach, takich jak Best, Maradona czy Cruijff, ale one tylko potwierdzają regułę. Możemy też przejść na drugą stronę i rozkminiać, czemu Robben mimo generalnie zdrowego trybu życia non stop łapał mięśniówki. Tak czy inaczej idę o zakład, że gdyby Dembele przejął rutynę Lewego czy CR7, to moglibyśmy odwrócić proporcje meczów rozegranych z absencjami.
@Yoshi94 skoro już tak bardzo pragniesz pochylić się nad znaczeniem słów, to łap najpierw definicję terminu "kontuzjogenny": "Natomiast powiedzieć, że zawodnik X jest kontuzjogenny znaczyłoby, że ów sportowiec powoduje kontuzje u innych stykających się z nim zawodników (a może i u siebie nawet), czyli jest po prostu niebezpieczny dla otoczenia (ewentualnie także dla siebie)." - a odnosząc się do ostatniego zdania, Dembele tak, jest kontuzjogenny (abstrahując już o poprawności językowej tego wyrażenia), ponieważ jego beztroskie podejście do życia powoduje kolejne kontuzje, które łapie.
1
Po wczorajszym meczu wrażenie równie słabe, co Busquets, imo pozostawił także Alba. Przez wiele sezonów byłem jego zwolennikiem, przymykałem oko na jego mało elegancką (mówiąc eufemistycznie) boiskową postawę i płacz przy każdej okazji. Kiedyś bronił go ogólny wpływ na grę zespołu, później tylko świetna współpraca z Messim, ale to wciąż wystarczało, by trzymać go w składzie. W tej chwili nie ma już Messiego, a Alba w zdecydowanej części jest tym Albą z rewanżu z Liverpoolem. Wiadomo, wtedy zawiódł każdy, ale on to był po prostu dramat.
I ten dramat się za nim ciągnie. Niedokładności, nieprzygotowane strzały, chybione podania. Zbyt rzadko jego udziałem jest coś spektakularnego (vide bramka z Granadą z ubiegłego sezonu), najczęściej takie próby gonią gołębie na stadionie, a mimo to ciągle je podejmuje. A że z solidności w obronie nigdy nie słynął, to imo jest następnym weteranem, dla którego rychło trzeba szykować zastępstwo.
1
Nie no, zaraz jeszcze Bidena i Królową Elżbietę będą prosić o opinię. Decyzja trenera to decyzja trenera, nie pamiętam, żeby w sprawie jakiegokolwiek innego kopacza pojawiały się takie oświadczenia.
0
@forest przecież Malcom przyszedł do Barcy z Bordeaux.